Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Ważniejsze jest wykonywanie pracy za wynagrodzeniem niż właściwa reprezentacja pracodawcy

17 stycznia 2013
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Sąd Najwyższy o zatrudnianiu członków zarządu

Tezy 1. To, że członek zarządu nie może reprezentować spółki w umowie z innym członkiem zarządu (art. 210 par. 1 k.s.h. w związku z art. 58 par. 1 k.c.) nie oznacza, że jego zachowanie jest bez znaczenia przy ocenie oświadczenia woli spółki (art. 60 k.c.), gdyż nawet w aspekcie czynności prawnej może być to wyrażone przez każde zachowanie, a ocena w tym względzie zależy od indywidualnych okoliczności sprawy.

2. Nie zachodzi problem dorozumianego zawarcia umowy o pracę z członkiem zarządu spółki kapitałowej, nawet przy braku rady nadzorczej i pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników (art. 210 par. 1 k.s.h.), gdy umowa ta została zawarta przed objęciem funkcji w zarządzie spółki i dotyczy stanowiska dyrektora w spółce. Problem może być aktualny po powołaniu tego pracownika do zarządu spółki, w odniesieniu do zmian wysokości jego wynagrodzenia za pracę.

Stan faktyczny W styczniu 2002 r. spółka z o.o. zatrudniła dyrektora oddziału na podstawie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony, za wynagrodzeniem 3760 zł. Od 1 marca 2002 r. powierzono mu obowiązki dyrektora spółki, zwiększając wynagrodzenie do 7060 zł. Następnie 19 kwietnia 2002 r. dyrektor został powołany na członka zarządu spółki. Od 1 czerwca 2003 r. otrzymywał wynagrodzenie w wysokości 8060 zł. Pozostali dwaj członkowie zarządu mieszkali w Niemczech, w związku z czym bieżącą działalnością spółki kierował dyrektor. Członkowie zarządu spotykali się cyklicznie w celu omówienia planów rozwoju spółki. 1 grudnia 2003 r. wynagrodzenie dyrektora wzrosło do 9000 zł. Na podstawie kolejnych aneksów do umowy o pracę z 1 lipca 2004 r. i z 1 października 2007 r. dyrektor otrzymał odpowiednio 10 800 zł i 15 000 zł pensji. Przed każdą zmianą wynagrodzenia odbywały się rozmowy z pozostałymi członkami zarządu, którzy byli zadowoleni z pracy dyrektora. W spółce nie było rady nadzorczej ani pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników do reprezentowania spółki wobec członka jej zarządu. We wrześniu 2009 r. dyrektor wypowiedział umowę o pracę ze skutkiem na koniec roku. W 2009 roku dyrektor nie wykorzystał 39 dni urlopu wypoczynkowego. Spółka nie wypłaciła mu wynagrodzenia za grudzień 2009 r. ani ekwiwalentu za niewykorzystany urlop. Uznała, że pobrał on nienależne wynagrodzenie, gdyż aneks zwiększający je do 15 000 zł był nieważny. Od chwili powołania dyrektora na członka zarządu wszelkie umowy z nim powinni bowiem zawierać - zgodnie z art. 210 kodeksu spółek handlowych - rada nadzorcza lub pełnomocnik, które to organy nigdy nie zostały wybrane. W konsekwencji dyrektor domagał się wypłaty wynagrodzenia i świadczeń z nim związanych w kwocie 40 000 zł. Pracodawca wytoczył mu powództwo wzajemne o zasądzenie kwoty 47 000 zł, jako różnicy pomiędzy kwotą pobranego wynagrodzenia w wysokości 15 000 zł a kwotą 7060 zł wynikającą z ostatniego - przed wyborem dyrektora na członka zarządu - aneksu do umowy o pracę.

Sąd rejonowy zasądził na rzecz dyrektora dochodzoną kwotę. Oddalił natomiast powództwo pracodawcy, gdyż umowa o pracę w tym zakresie była ważna (do jej zawarcia doszło w sposób dorozumiany). Spółka, dopuszczając dyrektora do pracy na zmienionych warunkach i realizując zobowiązanie, zawarła z nim bowiem umowę o pracę na zmienionych warunkach. Wysokość wynagrodzenia była wszak negocjowana przez dwóch pozostałych członków zarządu, którzy jednocześnie informowali na bieżąco wspólników spółki o aktualnej wysokości wynagrodzenia dyrektora.

Sąd okręgowy oddalił apelację pracodawcy, wskazując, że istota funkcji członka zarządu nie wyłącza możliwości zawierania z nim prawnie skutecznych umów o pracę. Po 19 kwietnia 2002 r. aneksy do umowy o pracę naruszały art. 210 k.s.h., co powodowało ich bezwzględną nieważność na podstawie art. 58 k.c. Wypływające z nich zobowiązania powstały jednak w związku z dopuszczeniem dyrektora do pracy na zmienionych warunkach i jednoczesnym ich realizowaniem przez wypłatę zwiększonego wynagrodzenia. Dopuszczenie do pracy, realizowanie umowy o pracę oraz pozostawanie w świadomości podmiotów wymienionych w art. 210 par. 1 k.s.h., że członek zarządu wykonuje swoje obowiązki w charakterze pracownika, prowadzi do nawiązania stosunku pracy. Dyrektor został dopuszczony do pracy, świadczył ją zgodnie z treścią aneksu do umowy zawartego 1 października 2007 r., a spółka wypłacała mu umówione wynagrodzenie do listopada 2009 r., zgłosiła go też do ubezpieczeń społecznych, odprowadzała składki na te ubezpieczenia i udzielała urlopu wypoczynkowego. Istotne było też negocjowanie wynagrodzenia przez pozostałych członków zarządu, którzy informowali wspólników o aktualnej wysokości tego wynagrodzenia. Po podpisaniu ostatniego aneksu, zwiększającego wynagrodzenie do 15 000 zł, spółka wypłacała je przez okres przeszło dwóch lat i nigdy nie zgłaszała żadnych zastrzeżeń czy wątpliwości z tego tytułu. Spółka wyraziła zgodę, aby dyrektor wykonywał swoje obowiązki w ramach umowy o pracę i był przez nią traktowany jak pracownik ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami. Doszło do nawiązania stosunku pracy, w związku z czym należne są świadczenia wynikające z tego stosunku i wypłacone dyrektorowi.

Pracodawca w skardze kasacyjnej zarzucał nieuzasadnione przyjęcie, że zamiast sankcji bezwzględnej nieważności czynności prawnej naruszającej art. 210 k.s.h. umowa pomiędzy spółką z o.o. a członkiem jej zarządu może zostać nawiązana lub zmieniona w dorozumiany sposób, w okolicznościach, gdy w spółce nie działa rada nadzorcza ani nie ustanowiono pełnomocnika spółki do zawarcia (zmiany) umowy z członkiem zarządu. Błędne jest też przyjęcie, że dwaj członkowie zarządu mogli złożyć w imieniu spółki oświadczenie woli w sposób dorozumiany, zawierając z innym członkiem zarządu aneksy do umowy o pracę, pomimo iż żaden z nich nie mógł działać i nie działał jako organ ani jako reprezentant spółki.

UZASADNIENIE Niewątpliwie umowa zawarta wbrew warunkom z art. 210 par. 1 k.s.h. (w związku z art. 58 par. 1 k.c.) nie jest ważna. Jednak w sprawie nie chodzi o zawarcie umowy o pracę z członkiem zarządu spółki, gdyż umowę o pracę na stanowisku dyrektora oddziału (zakładu) spółki zawarto, zanim został on powołany do zarządu. Z chwilą powołania go do zarządu nie rozwiązano z nim tej umowy ani nie zawarto z nim nowej umowy o pracę, która dotyczyłaby tylko zatrudnienia go jako członka zarządu. Nie może być zatem stawiany frontalnie problem dorozumianego zawarcia umowy o pracę z członkiem zarządu spółki kapitałowej, nawet przy braku rady nadzorczej i pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników (art. 210 par. 1 k.s.h.). Umowa o pracę została bowiem zawarta przed objęciem funkcji w zarządzie spółki i dotyczyła stanowiska dyrektora w spółce, a jej późniejsze zmiany odnosiły się tylko do wysokości wynagrodzenia za pracę.

Pracodawca twierdził, że skoro w spółce nie było rady nadzorczej i pełnomocnika zgromadzenia wspólników do zawierania umów z członkiem zarządu, to w ogóle nie mogła być wyrażona wola spółki jako warunek zmiany wysokości wynagrodzenia (aneksu do umowy o pracę). Rzecz jednak w tym, że chodzi o wolę spółki jako pracodawcy, a nie o wolę rady nadzorczej ani o wolę pełnomocnika zgromadzenia wspólników. Przy umowach z członkiem zarządu działają oni w imieniu spółki, co w tej sprawie nie wystąpiło, gdyż nie było rady nadzorczej ani pełnomocnika zgromadzenia wspólników.

Niewątpliwie dwaj niemieccy członkowie zarządu nie mogli reprezentować spółki w umowach z dyrektorem po powołaniu go do zarządu (art. 210 par. 1 k.s.h. w związku z art. 58 par. 1 k.c.). Jednak przy ocenie sprawy nie jest obojętne ich zachowanie właśnie w aspekcie braku rady nadzorczej i pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników do reprezentowania spółki. Artykuł 60 k.c. wyraźnie stanowi, że wola osoby dokonującej czynności prawnej - a wcale nie chodzi w nim tylko o wolę osoby fizycznej - może być wyrażona przez każde (jakiekolwiek) zachowanie się tej osoby, które ujawnia jej wolę w sposób dostateczny. Przy zatrudnieniu pracowniczym znaczenie ma wykonywanie określonej pracy, za którą należy się umówione (z zasady ekwiwalentne) wynagrodzenie za pracę. W sprawie istotne jest, że zmiana wysokości wynagrodzenia następowała w pewnej sekwencji. Po podwyższeniu do 15 000 zł było ono wypłacane dyrektorowi aż do listopada 2009 r., przy czym każda zmiana była negocjowana z niemieckimi członkami zarządu. Wynagrodzenie stanowiło zapłatę za dobrze ocenianą pracę dla spółki. Ponadto wspólnicy spółki byli informowani o tych zmianach, były one ujmowane w dokumentacji składkowej i podatkowej, gdyż przez cały czas spółka zatrudniała dyrektora jako pracownika.

Sąd Najwyzszy podkreślił, że reżim nieważności umowy o pracę z powodu braku warunków z art. 210 par. 1 k.s.h. traci na znaczeniu, gdyż - jak zauważano - nie chodziło o umowę o pracę z członkiem zarządu. Umowę zawarto, zanim dyrektor objął funkcję w zarządzie. Ponadto nie chodzi o wolę podmiotów wymienionych w tym przepisie, lecz o wolę pracodawcy jako spółki. Nie można wszak pomijać, że rolą spółki było prowadzenie określonej działalności, z którą łączyło się zatrudnianie dyrektora do określonych zadań, a te były wykonywane. Nie można powiedzieć, że zmiana wysokości wynagrodzenia nie miała akceptacji spółki. Wobec ustaleń dotyczących pracy dyrektora i wypłaty wynagrodzenia za pracę akceptacja ta została dostatecznie wyrażona. To, że członek zarządu nie może reprezentować spółki w umowie z innym członkiem zarządu z mocy z art. 210 par. 1 k.s.h. w związku z art. 58 par. 1 k.c., nie oznacza, że jego zachowanie jest bez znaczenia w ocenie oświadczenia woli spółki kapitałowej. W konkluzji uprawnione jest rozstrzygnięcie, że doszło do zwiększenia wynagrodzenia za pracę, gdyż zachowania niemieckich członków zarządu nie należało ujmować jako działających w ramach regulacji z art. 210 par. 1 k.s.h., co zresztą nie było możliwe już choćby ze względu na jednoznaczną treść tego przepisu. Sens tego rozwiązania ma na celu niedopuszczenie do nadużyć w sytuacji, gdyby członkowie zarządu zawierali umowy z innym członkiem zarządu (sami ze sobą), a nie wykluczenie wszelkich umów członków zarządu ze spółką.

Wyrok SN z 28 czerwca 2012 r., sygn. akt II PK 290/11.

KOMENTARZ EKSPERTA

@RY1@i02/2013/012/i02.2013.012.217001200.802.jpg@RY2@

Ewa Przedwojska, asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego

Opisany wyrok odnosi się do tych przypadków, w których pracodawca będący spółką kapitałową nie ma rady nadzorczej lub pełnomocnika powołanego uchwałą zgromadzenia wspólników, a więc organów uprawnionych według art. 210 par. 1 k.s.h. do reprezentacji spółki w sporach z członkiem zarządu. Według SN, gdyby przyjmować, że brak tych organów w ogóle uniemożliwia pracodawcy, spółce wyrażanie swojej woli, to nigdy nie mogłoby powstać żadne zobowiązanie pomiędzy spółką i członkiem zarządu. Skutkiem takiego przyjęcia nie byłaby ważna umowa o pracę, nawet gdyby członek zarządu rzeczywiście świadczył pracę na rzecz spółki. Jak wynika z opisanego wyroku, w tego typu przypadkach nie można koncentrować się wyłącznie na samym oświadczeniu woli jako warunku czynności prawnej (np. w sprawie zmiany wysokości wynagrodzenia) z formalnego punktu widzenia. Konieczne jest uwzględnienie także dodatkowego aspektu, a mianowicie, czy w danych okolicznościach praca członka zarządu jest świadczona w warunkach odpowiadających zatrudnieniu pracowniczemu określonych w art. 22 k.p. Chodzi więc o zbadanie, czy jest to powtarzalna praca określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę. Wynika z tego, że niezawarcie umowy o pracę przez podmioty wymienione w art. 210 par. 1 k.s.h., skutkujące początkowo nieważnością tej umowy, nie wyklucza późniejszego dorozumianego zawarcia umowy o pracę na warunkach określonych w takiej nieważnej umowie o pracę lub o treści innej niż wskazana w tej umowie. Wykładnię przepisów prawa pracy prowadzącą do akceptacji dorozumianej zmiany wysokości wynagrodzenia za pracę zdaje się potwierdzać ostatnia uchwała składu powiększonego SN z 16 maja 2012 r. (III PZP 3/12, OSNP 2012/23-24/279), stwierdzająca, że członek zarządu spółki kapitałowej ma roszczenie o przywrócenie od pracy, nawet po odwołaniu z zarządu.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.