Urlop nie rozpoczyna się zaraz po zakończeniu godzin pracy w poprzedzającym go dniu
Pracownik pracuje od poniedziałku do piątku w godz. 8‒16. Złożył wniosek o urlop od środy do kolejnego piątku, na co uzyskał zgodę. We wtorek pracodawca polecił tej osobie wykonywanie pracy w godzinach nadliczbowych ‒ od 16 do 21. Pracownik odmówił, twierdząc, że niszczy to jego plany urlopowe. Czy faktycznie takie polecenie jest niedopuszczalne i skutkuje przesunięciem urlopu?
Urlop rozpoczyna się w tym przypadku w środę, po zakończeniu wtorkowej doby pracowniczej, czyli od godz. 8. Można zrozumieć, że pracownik mógł mieć plan, który zakładał np. wyjazd już we wtorek, jednak polecenie w żaden sposób nie ingeruje w urlop. Tak jak w każdym innym przypadku pracownik powinien brać pod uwagę, że może otrzymać polecenie świadczenia pracy lub pełnienia dyżuru poza zwykłymi godzinami pracy.
Doba pracownicza
Urlop wypoczynkowy jest udzielany na dni pracy, w wymiarze godzinowym wynikającym z rozkładu czasu pracy. W żadnym razie nie można przyjąć, że zaczyna się bezpośrednio po zakończeniu godzin pracy dnia poprzedzającego pierwszy dzień urlopu.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.