Sąd nie naprawi błędu ustawodawcy w drodze interpretacji przepisów
Orzeczenie
Naruszenie zakazu dyskryminacji i zasady równego traktowania nie może powstać wskutek stosowania przepisów o wynagrodzeniach sędziowskich. Tak orzekł Sąd Najwyższy.
Rozpatrywana przez niego sprawa dotyczyła sędzi sądu okręgowego (SO), która zarzuciła pracodawcy, że była dyskryminowana pod względem płacowym i nierówno traktowana w porównaniu do sędziów tego samego SO. W 2009 r. prezes sądu ustalił jej wynagrodzenie zasadnicze według stawki V na podstawie art. 10 nowelizacji ustawy - Prawo o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. nr 56, poz. 459). Przepis ten przewiduje, że 1 stycznia 2009 r. wynagrodzenie dla sędziego SO powinno być ustalone w stawce od IV do VII, biorąc pod uwagę staż na zajmowanym stanowisku albo ogólny staż pracy (jeśli był korzystniejszy). Przepis zastrzegał jednak, że w oparciu o ten ostatni nie można przyznać sędziemu stawki VI i VII.
W tym dniu staż ogólny sędzi wyniósł niemal 18 lat, a służby na stanowisku w SO - blisko 8 lat. Jako że ten pierwszy przekraczał 15, a drugi był mniejszy niż 10 lat, mogła liczyć tylko na stawkę piątą. Kolejną, VI stawkę mogła uzyskać dopiero po osiągnięciu stażu powyżej 10 lat na stanowisku. Nastąpiło to 19 stycznia 2011 r. i od tego dnia ustalono jej wyższą stawkę zaszeregowania. Uznała jednak, że została nierówno potraktowana, albowiem trzem innym sędziom podwyższono wynagrodzenie do stawki VI już 14 stycznia 2009 r., mimo że sędziowie ci 1 stycznia 2009 r. mieli zaledwie 4-letni staż pracy w SO. Nastąpiło to po dwóch tygodniach od wejścia w życie ustawy, która ograniczała możliwość osiągnięcia takiej wyższej stawki. Pokrzywdzona sędzia wystąpiła więc z powództwem o odszkodowanie za dyskryminację i nierówne traktowanie.
Sąd I instancji uwzględnił jej żądanie. Uznał on, że była nierówno traktowana w zatrudnieniu, gdyż w latach 2009-2011 otrzymywała niższe wynagrodzenie niż sędziowie o krótszym stażu pracy, którzy awans do SO uzyskali dużo później. Sąd uznał, że pozwany odmiennie potraktował osoby znajdujące się w tej samej sytuacji, jednakże nierównego traktowania nie spowodował on, a ustawodawca, który w nowelizacji ustawy określił dyskryminujące zasady wynagradzania.
Pracodawca odwołał się, jednak jego apelacja została oddalona. Sąd wskazał, że sędzia była nierówno traktowana. Podkreślił, że art. 10 nowelizacji ustawy miał charakter przejściowy i jednorazowy, a obecna sytuacja to skutek niezamierzonego błędu senatorów, którzy dokonując poprawki w ustawie, doprowadzili do sytuacji, której pierwotnie zamierzali uniknąć. Przepisy te uznał za dyskryminujące, ale wskazał też, że nie ma tu znaczenia, że sytuacja ta była niezależna od woli pracodawcy.
Pozwany SO wniósł skargę kasacyjną, a Sąd Najwyższy uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi II instancji. SN wskazał, że ustalenie dla sędzi piątej stawki wynagrodzenia nastąpiło zgodnie z prawem, a to wyklucza zasądzenie odszkodowania za dyskryminację lub naruszenie równego traktowania. Podkreślił, że ustalenie lub podwyższanie wynagrodzeń sędziowskich cechuje automatyzm wynikający ze stosowania bezwzględnie obowiązujących przepisów. Ustalenie wyższej stawki, a tym samym podwyżka wynagrodzenia, następuje z mocy prawa z upływem wymaganego okresu służby i nie zależy od decyzji sądu-pracodawcy.
SN wskazał też, że ewentualne zaniżenie stawki wynagrodzenia lub nieterminowe jej podwyższenie powinno być przedmiotem sporu o wynagrodzenie. Zdaniem SN bezpodstawne jest jednak "zawyżenie" wynagrodzeń sędziów z krótszym stażem w porównaniu do sędziów z dłuższym, adekwatnym okresem służby. I przy interpretacji przepisów płacowych należy ten fakt uwzględniać.
Karolina Topolska
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 27 marca 2014 r., sygn. akt III PK 87/13. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu