Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Angielski w pracy? Tak, ale z umiarem

8 września 2021
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Firmy mogą wymagać stosowania języka obcego w szerokim zakresie. Ale nie powinny zakazywać używania polskiego i dyskryminować ze względu na narodowość

Pod koniec ubiegłego miesiąca związkowcy z LOT-u skierowali do Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) zawiadomienie o złamaniu ustawy o języku polskim (t.j. Dz. U. z 2021 r. poz. 672). Zarzucili pracodawcy eliminowanie ojczystej mowy w realizowanych zadaniach i projektach, szkoleniach, a nawet w rozmowach między członkami załóg.

Podobne wątpliwości może mieć wielu innych zatrudnionych, bo wymóg stosowania języków obcych dotyczy też wielu innych branż, np. finansowej, edukacyjnej, IT, międzynarodowych korporacji, outsourcingu usług biznesowych (m.in. call center). W praktyce firmy mogą wdrażać taki obowiązek w szerokim zakresie, ale - w razie zarzutów zatrudnionych - powinni móc to uzasadnić (np. międzynarodowym charakterem działalności). Trzeba pamiętać, że w języku polskim należy sporządzać umowy o pracę oraz dokumentację pracowniczą. Nie można też całkowicie zakazywać jego używania w firmie, w szczególności w prywatnych rozmowach między zatrudnionymi. Zdaniem ekspertów obowiązkowe stosowanie np. angielskiego nie zawsze da się uzasadnić wyłącznie tym, że szef lub przełożony są cudzoziemcami.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.