Tarcza antykryzysowa a zatrudnienie tymczasowe
W p rzestrzeni publicznej przyjęto chyba za oczywiste, że ochrona miejsc pracy przewidziana tarczą antykryzysową nie dotyczy pracowników tymczasowych. Powyższą intuicję można wzmocnić tym, że trudno bronić coś ze swej natury nietrwałego. Nadto, po co dofinansowywać pracę wykonywaną z pomocą pośrednika, jakim jest agencja. Przede wszystkim jednak treść art. 15g tarczy zdaje się nie pozostawiać przestrzeni dla innej interpretacji.
Z drugiej strony ustawa nie wyklucza pomocy publicznej dla pracowników zatrudnionych na okres próbny lub na podstawie umów zwartych na czas określony. Wreszcie ustawa pozwala na dofinansowanie zleceniobiorców.
Wykluczenie pracowników tymczasowych z pomocy publicznej ma taki skutek, że pracodawcy będą zmuszeni z niej rezygnować. Pozostawienie ich w zatrudnieniu będzie bowiem oznaczać wyższe koszty z uwagi na brak dofinansowania oraz utrzymanie wysokości wynagrodzenia bez zmian. Pracodawcy pozostanie więc albo pracownika tymczasowego zatrudnić bezpośrednio i objąć programem, albo go zwolnić. Nie będąc miłośnikiem polskiej praktyki zatrudniania tymczasowego z powodu – w moim przekonaniu – jego nachalnego nadużywania, przyjmuję jednak, że jego istnienie jest elementem dopuszczonego przez ustawę prawa wyboru. Ujmując rzecz inaczej, skoro prawo pozwala korzystać przez przedsiębiorców z tego typu formy zatrudnienia, to normy prawne muszą być wykładane w ten sposób, aby ów wybór był realny, a sytuacja prawna pracowników tymczasowych spełniała kryterium równości w stosunku do pracowników typowych, i odwrotnie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.