Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Czy to już zwolnienie grupowe? Prawny rebus przy zmianie warunków pracy

13 lutego 2020
Ten tekst przeczytasz w 22 minuty

Grzegorz Ruszczyk: Sąd Najwyższy w ślad za unijnym trybunałem podzielił wypowiedzenia zmieniające na trzy rodzaje. Ale, jak się okazuje, tylko jeden z nich może doprowadzić do zwolnienia, które będzie uznane za prawdziwe

Wydawałoby się, że zwolnień grupowych, z uwagi na dobrą koniunkturę gospodarczą, nie mamy zbyt wiele. Najnowsze dane pokazują jednak, że to się właśnie zmienia – z danych resortu pracy wynika, że w 2019 r. takie redukcje zatrudnienia objęły blisko 25 tys. osób – prawie 90 proc. więcej niż w poprzednim roku (i zarazem była to największa liczba zwolnionych w tym trybie od pięciu lat). Stosowanie przepisów o zwolnieniach grupowych nie jest jednak przypisane tylko do typowych przypadków rozwiązywania umów o pracę. Dotyczy to również w pewnym zakresie zmieniania zatrudnionym warunków ich pracy i płacy – a takie modyfikacje są w firmach na porządku dziennym, i to bez względu na sytuację gospodarczą. Dla nich zwłaszcza istotne są ostatnie wyroki Sądu Najwyższego dotyczące – nie inaczej – procedury zwolnień grupowych. Skupiamy się dziś na jednym z nich, z października ubiegłego roku, którego uzasadnienie zostało opublikowane dopiero kilka dni temu na prośbę DGP. Orzeczenie to jest ważne z kilku powodów. Po pierwsze, przesądza ono, że w niektórych przypadkach dokonywania wypowiedzeń zmieniających procedurę takich zwolnień po prostu stosować trzeba. Po drugie, jak twierdzą eksperci, jeszcze bardziej niż dotychczas komplikuje ustalenie, w jakich przypadkach jest to nieodzowne – choć wydawałoby się, że po wyrokach TSUE sprzed dwóch lat (w sprawach C-149/16 i C-429/16) tej materii bardziej już skomplikować się nie da. Po trzecie wreszcie, wyrok ten wskazuje, jak w praktyce przekładane są na polski grunt wspomniane wyroki TSUE – co, jak się okazuje, nie jest wcale sprawą łatwą. Oznacza to też złe wiadomości dla pracodawców. Efekt powyższych orzeczeń jest dla nich bowiem taki, że za każdym razem gdy zmieniają warunki pracy lub płacy swoim pracownikom, muszą się nieźle nagłówkować, aby pokonać kaskadę problemów, które rozwija przed nami najnowsza wykładnia polskich i unijnych przepisów o zwolnieniach grupowych. I nie będzie tu przesadą stwierdzenie, że bez pomocy profesjonalnego prawnika się nie obędzie.©

Karolina Topolska

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.