Dziennik Gazeta Prawana logo

Brakuje możliwości zgłaszania naruszeń praw pracowniczych

18 stycznia 2024
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

W ubiegłym tygodniu Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej przedstawiło kolejny, choć pierwszy dla nowego rządu projekt ustawy o ochronie osób zgłaszających naruszenia prawa. Przewiduje on m.in. powrót rzecznika praw obywatelskich do roli organu wspierającego sygnalistów zamiast poprzednio proponowanej Państwowej Inspekcji Pracy. Czy to była jedyna alternatywa?

dr hab. Beata Baran-Wesołowska, radca prawny, partner w BKB Baran Książek Bigaj
dr hab. Beata Baran-Wesołowska, radca prawny, partner w BKB Baran Książek Bigaj

Rezygnację z powierzenia tej funkcji Państwowej Inspekcji Pracy, która jest agendą wyspecjalizowaną w problematyce naruszeń praw pracowniczych, uważam za słuszny kierunek. Warto też podkreślić, że zakres przedmiotowy kompetencji rzecznika praw obywatelskich jest zdecydowanie szerszy. Niewątpliwie jednak wyzwaniem będzie zapewnienie odpowiednich zasobów i kompetencji do skutecznego wsparcia sygnalistów. Natomiast są jeszcze inne możliwości, jeśli chodzi o wybór podmiotu odpowiedzialnego za przyjmowanie zgłoszeń zewnętrznych, co ma niebagatelne znaczenie w kontekście całego systemu whistleblowingowego, wszystkich poziomów zgłoszeń. Przykładowo nasi południowi sąsiedzi – Słowacy – zdecydowali się na powołanie całkowicie nowej instytucji przeznaczonej do zajmowania się whistleblowingiem. Taki model umożliwia utworzenie interdyscyplinarnego zespołu specjalistów, który będzie się zajmował naruszeniami w różnych obszarach prawa. Nowo powołany organ miałby także możliwość wypracowania dobrych praktyk związanych z ochroną sygalistów. Dostrzegam jednak w tak ukształtowanym systemie pewne potencjalne ryzyka. Taka instytucja dysponowałaby bardzo szeroką wiedzą na temat nieprawidłowości występujących w różnych sektorach i różnorodnych podmiotach. Kluczowe byłoby, aby taki urząd nie przekształcił się w nową spec jednostkę podatną na manipulacje polityczne lub służącą jako fasada dla służb. Niezmiernie istotne byłoby też odpowiednie umocowanie urzędników, którzy mieliby dostęp do informacji o charakterze wrażliwym.

Czy pani zdaniem słusznie się stało, że nowe władze resortu pracy dokonały tylko niewielkiej modyfikacji poprzedniego projektu, a nie zdecydowały się na przygotowanie nowej propozycji regulacji?

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.