Pracodawcy rozstają się z osobami z zaburzeniami psychicznymi
„Usłyszałem głos, który kazał mi zostać w domu”, „Nie mogłam przyjść do pracy, bo byłam dręczona w nocy przez służby specjalne” – to wybrane przykłady usprawiedliwień nieobecności w pracy zgłaszane pracodawcom. Ale nie tylko z takimi sytuacjami firmy mają problem. Inne? Napady złości, agresji, opowiadanie wyimaginowanych historii, które niepokoją współpracowników i klientów. Problem się nasila. Jak wynika z danych ZUS, sukcesywnie przybywa zwolnień lekarskich z powodu zaburzeń psychicznych. W I kw. tego roku wystawiono ich 415,3 tys., rok wcześniej w tym samym okresie – 381,2 tys.
Firmy nie wiedzą, jak postępować w sytuacji, gdy zachowanie chorych psychicznie pracowników destabilizuje pracę. ©℗ B10
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.