Neutralność ludzkim głosem
Od 24 grudnia 2025 r. pracodawcy mają stosować neutralne pod względem płci nazwy stanowisk pracy. Niestety, ustawodawca nie podał nawet przykładów pokazujących, jak to robić. Nowelizacja kodeksu pracy nie zdaje w tej sprawie testu określoności.
Według staropolskiej legendy w Wigilię zwierzęta mogą mówić ludzkim głosem. Pośród wielości jej możliwych interpretacji można przyjąć również taką, że jest to niosąca otuchę ludowa metafora możliwości przełamania każdej bariery komunikacyjnej. W 2025 r. ten szczególny, wigilijny czas zbiega się z wejściem w życie nowelizacji kodeksu pracy z 4 czerwca 2025 r., która postawiła przed pracodawcami nowe wyzwania. Jedno z nich dotyczy właśnie sfery komunikacyjnej. Będzie nim obowiązek zapewnienia, aby nie tylko ogłoszenia o wakatach, lecz także nazwy stanowisk pracy były „neutralne pod względem płci”. Ten nowy wymóg kodeksu pracy jest niemal dosłownym powtórzeniem jednego z przepisów unijnej dyrektywy 2023/970 – przyjętej w celu przeciwdziałania luce płacowej pomiędzy kobietami a mężczyznami.
Rodzaj w prawie i w języku
Żaden przepis któregokolwiek z wymienionych aktów prawnych nie konkretyzuje jednak oczekiwanego od pracodawców wzorca postępowania, a więc ani nie określa metodyki tworzenia przez pracodawców nazw stanowisk pracy neutralnych płciowo, ani nawet nie ilustruje pożądanego rezultatu żadnymi przykładami. Konkretyzacja taka nie byłaby oczywiście konieczna, gdyby dyspozycja przepisu nakładającego obowiązek odwoływała się do dających się jednoznacznie zidentyfikować desygnatów występujących w świecie rzeczywistym. Natura języka polskiego wyklucza jednak taką ewentualność, gdyż większość słów, a zwłaszcza rzeczowników i czasowników, występuje w rodzaju żeńskim oraz męskim, zaś w liczbie mnogiej forma męskoosobowa jest stosowana priorytetowo, odnosząc się do grup obejmujących obydwie płcie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.