Pakiet w kryzysie
Prace nad Pakietem Antykryzysowym trwały około pół roku. Nie jest to imponujące tempo, jak na ustawę, której celem jest przeciwdziałanie kryzysowi, który trwa. Byłoby więc uzasadnione, aby przepisy były w 100 proc. przemyślane, a firmy mogły z nich korzystać zaraz po wejściu w życie. Tak się jednak nie stało. Same zamierzenia pakietu - wypłata subsydiów, elastyczniejszy czas pracy czy redukcja umów na czas określony - są słuszne. Ale przepisy, które wprowadzają te zmiany, mają dużo wad. W efekcie po pół roku śledzenia prac nad ustawą przedsiębiorca musi dwa razy zastanowić się, czy skorzystanie z niej opłaca się, czy też może być przysłowiowym gwoździem do trumny. W kryzysie wielu firmom może po prostu nie starczyć na to czasu.
@RY1@i02/2009/199/i02.2009.199.183.002c.001.jpg@RY2@
Łukasz Guza
Łukasz Guza
lukasz.guza@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu