Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Odpowiedzialność materialna pracownika jest istotnie ograniczona w kodeksie pracy

16 kwietnia 2009

Jednym z przejawów ochrony pracownika jest regulacja zawarta w art. 119 k.p. Przepis ten stanowi, że odszkodowanie ustala się w wysokości wyrządzonej szkody, jednak nie może ono przewyższać kwoty trzymiesięcznego wynagrodzenia przysługującego pracownikowi w dniu wyrządzenia szkody. Regulacja ta dotyczy sytuacji, w której pracownik z winy nieumyślnej wyrządza pracodawcy szkodę w mieniu innym niż powierzone pracownikowi z obowiązkiem zwrotu lub wyliczenia się. Jak wskazał przy tym Sąd Najwyższy w wyroku z 19 kwietnia 1979 r. (IV PZP1/79, Lex nr 14493), wykładnia celowościowa art. 119 par. 1 k.p. przemawia za stosowaniem ograniczonej odpowiedzialności pracownika przede wszystkim w sytuacjach, których szkoda została wyrządzona w trakcie wykonywania przez niego czynności w interesie zakładu pracy.

Nie można jednak zapominać, że umowa o pracę - jako najczęstsza podstawa nawiązania stosunku pracy - ma być w swoich założeniach umową wzajemną, a zatem charakteryzującą się miedzy innymi ekwiwalentnością świadczeń i równością jej stron. Warto w tym miejscu przypomnieć niedawny wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 27 listopada 2007 r. (SK 18/05, Dz.U. nr 225, poz. 1672) uznający, że art. 58 w związku z art. 300 k.p. rozumiany w ten sposób, że wyłącza dochodzenie innych, niż określone w art. 58 k.p., roszczeń odszkodowawczych, związanych z bezprawnym rozwiązaniem umowy o pracę bez wypowiedzenia, jest niezgodny z art. 64 ust. 1 w związku z art. 2 Konstytucji RP.

Nie przekonuje mnie argument dotyczący tego, iż mamy w przypadku tej ograniczonej odpowiedzialności do czynienia z winą nieumyślną pracownika. Przy tego rodzaju winie możemy postawić pracownikowi zarzut niedołożenia należytej staranności w zachowaniu w danej sytuacji (niedbalstwo). Zarzut nieumyślnego wyrządzenia szkody można pracownikowi postawić zarówno wówczas, gdy wprawdzie wyobrażał on sobie bezprawność i szkodliwość swego działania, lecz bezpodstawnie przypuszczał, że go uniknie, jak i wówczas, gdy pracownik (sprawca szkody) takiego skutku w ogóle snie przewidywał, choć mógł i powinien go przewidzieć.

Winę nieumyślną można stopniować, poczynając od nieznacznego zawinienia, aż po winę w postaci rażącego niedbalstwa. Wszystko uzależnione jest od konkretnej sytuacji, w której szkoda powstała, cech osobowościowych pracownika oraz przyjętego wzorca postępowania pracownika na danym stanowisku (wykonującego konkretny zawód). Już te powołane wyżej okoliczności dają obraz możliwości oceny zachowania pracownika wyrządzającego szkodę w sposób nieumyślny. Jeśli zatem wina pracownika w całokształcie okoliczności towarzyszących wyrządzeniu szkody nie jest znaczna, to jest możliwość odpowiedniego ustalania (ostatecznie przez sąd pracy w sprawie o odszkodowanie wytoczonej przez pracodawcę) wysokości odszkodowania przy uwzględnieniu wielu elementów, także tych, o których stanowi kodeks pracy choćby w art. 121 k.p.

Zawsze też jest możliwość oceny zachowania pracownika przez pryzmat klauzuli generalnej zasad współżycia społecznego (art. 8 k.p.). Nie jest zatem - w moim przekonaniu - potrzebna tak daleko idąca ochrona pracownika w tym zakresie poprzez ustawowe (sztywne) ustalenie granic odpowiedzialności pracownika do wysokości jego trzech miesięcznych pensji.

ae3a2ce7-1159-4827-9929-18cacbdf9caf-38895957.jpg
Pozostało 91% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.