TVP zwalnia i nie płaci gwarantowanych odpraw
Zwolniona prezenterka "Wiadomości" pozywa TVP do sądu. Małgorzata Wyszyńska zamierza walczyć o należną jej odprawę. A także o dobre imię i odszkodowanie. Jeśli wygra, TVP będzie jej musiała wypłacić nawet milion złotych.
Wyszyńska już złożyła pozew do sądu pracy i zapowiada, że złoży też pozwy cywilne. Szefostwo "Wiadomości" pożegnało się z nią w marcu. Argumenty pracodawcy były dwa - niskie wyniki w badaniach wizerunkowych i fatalna sytuacja finansowa spółki. Choć prezenterka nie złamała żadnego z punktów kontraktu, usłyszała, że nie dostanie z TVP ani grosza. Bo telewizji na to nie stać. Kilka dni temu wniosła sprawę do sądu.
- Przyklejono mi łatkę niepopularnej, nielubianej dziennikarki na podstawie badań, których nie widziałam. A jeszcze w zeszłym roku zarząd przedłużał mi kontrakt, powołując się na podobne badania, w których wypadłam dobrze - mówi Wyszyńska. Zapowiada, że będzie walczyć o dobre imię i odszkodowanie. Pozwana zostanie nie tylko TVP, ale też jej obecny prezes Romuald Orzeł i szef "Wiadomości" Jacek Karnowski. Ten nie chciał komentować sprawy. Rzecznik TVP Stanisław Wojtera zasłonił się tajemnicą służbową.
Prezenterka nie chce zdradzać finansowych szczegółów swojego kontraktu. Ale z umowy wynika, że powinna dostać odpowiednik 9-miesięcznej pensji: półroczne wypowiedzenie plus pieniądze za trzymiesięczny zakaz podejmowania pracy u konkurencji. Razem z odszkodowaniem, odsetkami i kosztami procesu kwota, jaką telewizja będzie musiała jej wypłacić, może sięgnąć miliona złotych.
- A to tylko czubek góry lodowej - twierdzą związkowcy w TVP. Właśnie ruszają tu grupowe zwolnienia. Lista ma liczyć nawet 1100 osób. Część z nich na pewno pójdzie do sądu.
Już teraz toczy się 45 spraw wytoczonych spółce przez zwolnionych pracowników. Od maja 2006 r., kiedy w fotelu prezesa TVP zasiadł Bronisław Wildstein, osoby, których pozbyto się z TVP, wytoczyły spółce 84 procesy. Od tego czasu 18 osób sprawy wygrało, z jedną TVP podpisała ugodę, 10 postępowań umorzono, a w przypadku 9 osób powództwo oddalono. - Nie mam wiedzy, jak wygląda średnia w innych spółkach, i nie potrafię ocenić, czy na przestrzeni kilku lat to dużo czy mało. Raport NIK wykazał pewne niedoskonałości w procedurach, ale są one na bieżąco naprawiane. W tej chwili nie ma mowy o naruszeniach - mówi Wojtera.
Jak "DGP" zdradził rzecznik, zwolnienia w przyszłym roku mają przynieść ok. 60 mln zł oszczędności. W tym roku oszczędności z tego tytułu nie będzie - z uwagi na konieczność wypłaty odszkodowań. Ale i na nich można, jak widać, próbować oszczędzać.
@RY1@i02/2010/100/i02.2010.100.000.008a.001.jpg@RY2@
Fot. Michał Warda/Fotorzepa
Wyszyńska usłyszała, że TVP na odszkodowanie nie stać
Barbara Sowa
barbara.sowa@infor.pl
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu