Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pierwszą negatywną ocenę można zaskarżyć

27 czerwca 2018

Orzeczenie

Jeśli pracownik naukowy uważa, że ocena jego pracy jest krzywdząca, powinien mieć możliwość domagania się jej zmiany przed sądem. Nie powinien czekać, aż zostanie zwolniony za dwie oceny negatywne opinie.

W kwietnia 2009 r. Wydziałowa Komisja ds. Oceny Nauczycieli Akademickich wystawiła pracownikowi naukowemu negatywną ocenę. Pracownik złożył odwołanie do rektora. Ten podtrzymał jej wynik. Jako uzasadnienie wskazał brak publikacji i innych form działalności naukowej.

Pracownik wniósł pozew przeciwko uczelni do sądu I instancji. Zażądał sprostowania oceny okresowej. Sąd uznał, że oceniany nie ma interesu prawnego (art. 189 k.p.c.) w żądaniu sprostowania oceny okresowej nauczyciela akademickiego. Jego zdaniem pozew został wniesiony z obawy przed ewentualną eliminacją pracownika ze środowiska akademickiego. Gdyby uzyskał drugą, kolejną negatywną ocenę, wtedy pracodawca mógłby z nim rozwiązać stosunek pracy zgodnie z przepisami prawa i statutem uczelni. W ocenie sądu te motywy nie pozwalają na wytoczenie powództwa i dlatego należało je oddalić.

Oceniany odwołał się od wyroku do sądu II instancji. Ten wskazał, że przepisy ustawy - Prawo o szkolnictwie wyższym nie przewidują wprost możliwości odwołania się nauczyciela akademickiego do sądu od oceny okresowej dokonanej przez pracodawcę. Tymczasem zasadą jest, że konkretna czynność pracodawcy może być zaskarżona do sądu, jeżeli przepisy prawa wprost przewidują taką możliwość (np. art. 44, art. 56, art. 97 par. 21, art. 112 par. 2 k.p.). Skoro przepisy tego nie przewidują, nauczyciel nie ma możliwości korygowania tej oceny przez sąd.

W efekcie sąd II instancji również oddalił żądanie pracownika. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego (SN). Ten uznał, że żądanie sprostowania oceny okresowej jest wieloznaczne i może oznaczać żądanie różnych rodzajów ochrony prawnej. Zaniechanie wyjaśnienia rzeczywistej treści żądania doprowadziło do przedwczesnego zamknięcia sprawy. Nie można bowiem uznać, że sąd rozpoznał istotę sprawy, jeżeli nie zostało dokładnie określone żądanie pozwu.

Ponadto Sąd Najwyższy wskazał, że w utrwalonym orzecznictwie przyjmuje się, że prawidłowość (rzetelność) negatywnej oceny mianowanego nauczyciela bądź nauczyciela akademickiego podlega kontroli sądu pracy rozpatrującego powództwo o przywrócenie do pracy.

SN podkreślił, że dopuszczalne jest również zakwestionowanie przed sądem już pierwszej negatywnej oceny. Dodał, że jeśli oceniany uważał, że weryfikacja jest dla niego krzywdząca i może w przyszłości pozbawić go statusu nauczyciela (w przypadku wydania kolejnej negatywnej oceny), powinna mu przysługiwać ochrona prawna, którą mógł realizować na drodze sądowej. SN uchylił zaskarżony wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Wyrok Sądu Najwyższego z 15 lipca 2011 r., sygn. akt I PK 10/11

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.