Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Podwójne standardy blokują zakładanie palarni w firmie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

PRAWO PRACY - Specjalnie wydzielone pomieszczenie, w którym pracownicy mogą palić, powinno spełniać wymogi określone zarówno w ustawie antynikotynowej, jak i w przepisach bhp

Pracodawcy mają problemy z ustaleniem standardów, jakie powinna spełniać palarnia w ich firmie. Dzięki ostatniej nowelizacji ustawy antynikotynowej (Dz.U. z 2010 r. nr 81, poz. 529) od 15 listopada ubiegłego roku pracodawcy sami decydują o tym, czy w zakładzie pracy jest wydzielone miejsce do palenia. Do tego dnia niektórzy z nich mieli taki obowiązek (zależało to na przykład od liczby pracowników).

Nowelizacja wprowadziła nową definicję palarni. Ma to być wyodrębnione pomieszczenie służące do palenia wyrobów tytoniowych zabezpieczone w taki sposób, aby dym nie przenikał do innych pomieszczeń. Nadal jednak obowiązują także wymogi dla takich miejsc określone w rozporządzeniu ministra pracy i polityki socjalnej z 26 września 1997 r. w sprawie ogólnych przepisów bezpieczeństwa i higieny pracy (t.j. Dz.U. z 2003 r. nr 169, poz. 1650 z późn. zm.).

Zgodnie z rozporządzeniem firmy powinny zapewnić przynajmniej dziesięciokrotną wymianę powietrza w palarni w ciągu godziny. Na każdego pracownika korzystającego z palarni powinno przypadać co najmniej 0,1 mkw. powierzchni podłogi.

- W sprawie palarni w firmach panuje zazwyczaj niepisana umowa między pracodawcami i pracownikami. Ci pierwsi tworzą takie miejsca, a ci drudzy nie narzekają na warunki w nich panujące - mówi Marek Nościusz, prezes Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Pracowników Służby BHP.

Podkreśla, że wszystko byłoby znacznie prostsze, gdyby nowelizacja ustawy antynikotynowej jednoznacznie ustaliła standardy, które ma spełniać palarnia wydzielona przez pracodawcę.

- Zmiana przepisów sprawiła, że pracodawcy w ogóle nie tworzą palarni - podsumowuje Marek Nościusz.

Trzeba przyznać, że resort pracy zaproponował usunięcie przepisów dotyczących palarni z rozporządzenia w sprawie bhp.

- To był dobry pomysł, bo dzięki temu pracodawcy wiedzieliby, że funkcjonująca w ich firmie palarnia ma być zgodna jedynie z definicją zawartą w ustawie antynikotynowej - mówi Maciej Nowaczek z firmy BHP Konsult.

Propozycji resortu sprzeciwiły się jednak między innymi związki zawodowe i Państwowa Inspekcja Pracy. Uznały, że doprowadzi to do pogorszenia warunków pracy, skoro pracodawcy nie musieliby dbać o standardy nawet tych palarni, które już istnieją.

- Jeśli z powodu podwójnych przepisów firmy nie będą tworzyć palarni, istnieje ryzyko, że pracownicy będą palić w miejscach do tego nieprzeznaczonych. A to może być groźne dla wszystkich - uważa Maciej Nowaczek.

@RY1@i02/2011/112/i02.2011.112.183.0001.101.jpg@RY2@

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.