Pracownik straci pracę za kłamstwo
STAN FAKTYCZNY: W listopadzie pracodawca wypowiedział pracownicy umowę o pracę. W piśmie tym zawarto dwie przyczyny wypowiedzenia. Po pierwsze, wskazano na całkowitą utratę zaufania do powódki wynikającą z ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, które polegało na wyniesieniu poza teren zakładu pracy bez pisemnej zgody przełożonego i przekazaniu osobie nieuprawnionej korespondencji służbowej. Po drugie wskazał, iż pracownica w rozmowach służbowych z dyrektorem skłamała, mówiąc, iż nie drukowała i nikomu nie przekazywała takich dokumentów. Po czym 12 listopada 2008 r. przyznała się do tego, składając zeznania w Urzędzie Kontroli Skarbowej.
Od wypowiedzenia pracownica odwołała się do sądu I instancji. Ten po zebraniu dowodów przywrócił ją do pracy.
Apelację od wyroku wniósł pracodawca. Nie zgodził się, że wskazana przez niego przyczyna wypowiedzenia była pozorna.
Sąd II instancji uznał, że na podstawie zebranych dowodów przyczyna wypowiedzenia była prawdziwa. Ponadto wskazał, że w związku z utratą przez pracodawcę zaufania do pracownika przywrócenie do pracy jest niecelowe. Zgodnie z art. 45 par. 2 k.p. sąd może nie uwzględnić żądania pracownika przywrócenia do pracy, jeżeli ustali, że jest to niemożliwe lub niecelowe. W takim przypadku orzeka o odszkodowaniu. Zdaniem sądu pracownica okłamała pracodawcę, co było wystarczającym powodem do rozwiązania z nią umowy o pracę.
Podkreślił też, że o ile pracodawca mógł powstrzymywać się z wypowiedzeniem powódce umowy o pracę ze względu na ujawnienie wyniesienia dokumentów, to nie mógł przejść do porządku dziennego nad faktem jawnego kłamania przez nią.
W efekcie sąd zmienił zaskarżony wyrok i oddalił jej żądania.
Wyrok został zaskarżony przez prokuratora generalnego, który wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN). W skardze podniósł, że uzasadnienie wyroku sporządzone zostało w sposób uniemożliwiający prześledzenie całego postępowania sądowego. Wskazał także na brak podstaw prawnych wydania orzeczenia, co miało istotny wpływ na wynik sprawy.
Z uwagi na taki sposób sformułowania skargi oraz oparcie jej tylko na zarzutach naruszenia przepisów postępowania SN uznał, że jej autor nie podważa prawdziwości przyczyn wypowiedzenia, ale twierdzi jedynie, że sąd pominął kontekst, w jakim doszło do "kłamstwa".
Nie wskazuje też, jakie przepisy prawa materialnego zostały naruszone przez sąd II instancji. Tym samym skarga kasacyjna jest bezzasadna.
I PK 107/10
Artur Radwan
@RY1@i02/2011/079/i02.2011.079.183.015b.001.jpg@RY2@
Magdalena Zwolińska | adkowat z kancelarii prawnej Raczkowski i Wspólnicy
Jedną z konsekwencji uznania przez sąd, że wypowiedzenie umowy o pracę zawartej na czas nieokreślony było nieuzasadnione lub niezgodne z prawem, jest możliwość domagania się przez pracownika przywrócenia do pracy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego wielokrotnie podkreślano, że za niecelowością przywrócenia do pracy może przemawiać brak możliwości prawidłowej współpracy w przyszłości spowodowany naruszeniem przez pracownika jego podstawowych obowiązków oraz utrata zaufania (wyrok SN, I PKN 503/98). Istotne jednak, aby przyczyny takiej sytuacji leżały po stronie pracownika (wyrok SN, I PKN 627/00). W stanie faktycznym omawianej sprawy przyczyną wypowiedzenia było udostępnienie przez pracownicę osobie trzeciej korespondencji służbowej i kłamstwo co do tego faktu. Takie okoliczności faktyczne mogły uzasadniać uznanie przywrócenia do pracy za niecelowe, tym bardziej że pracodawca twierdził, że utracił do pracownicy całkowicie zaufanie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu