Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Ucieczka nie uchroni pracownika przed utratą pracy

15 listopada 2012
Ten tekst przeczytasz w 7 minut

Brak potwierdzenia odbioru pisma rozwiązującego umowę nie oznacza, że zwolnienie było nielegalne

W obronie przed zwolnieniem z pracy zdarza się, że pracownicy wychodzą ze spotkań z pracodawcami, podczas których dowiadują się o zamiarze rozwiązania umowy, twierdząc, że są na zwolnieniu lekarskim, którego zapomnieli zabrać ze sobą. Dochodzi do sytuacji, gdy pracownik odmawia przyjęcia dokumentu o rozwiązaniu umowy, zabiera swoje rzeczy i wychodzi bez pożegnania. Pozostaje w przekonaniu, że takie zachowanie uchroni go przed rozwiązaniem umowy o pracę. Nic bardziej mylnego.

Ważne zwolnienie

W powyższej sytuacji istnieją dwa problemy - po pierwsze, czy brak potwierdzenia odbioru rozwiązania umowy o pracę przez pracownika powoduje, że zwolnienie było nielegalne, a po drugie, czy uzyskanie zwolnienia lekarskiego przez pracownika na dzień, w którym doszło do spotkania i przedstawienia informacji o rozwiązaniu umowy o pracę, powoduje, że należy tę informację cofnąć. Oba problemy zostały rozstrzygnięte przez Sąd Najwyższy negatywnie dla pracowników.

Zgodnie z orzecznictwem pracownik, który odmówił potwierdzenia odbioru rozwiązania umowy, mimo że został zapoznany z jego treścią (np. zostało ono odczytane przez pracodawcę), nie może wyciągać korzystnych dla siebie konsekwencji z odmowy odbioru swojego egzemplarza dokumentu o rozwiązaniu umowy. Pracownik nie może oczekiwać, że rozwiązanie umowy o pracę było nielegalne tylko dlatego, że nie potwierdził odbioru oświadczenia pracodawcy. Kluczowe jest bowiem to, że pracownik, uciekając ze spotkania, sam zdecydował o tym, że nie chce przyjąć dokumentu o rozwiązaniu umowy. Jego decyzja nie ma wpływu na to, że rozwiązanie umowy o pracę staje się faktem (wyrok SN z 16 marca 1995 r., I PRN 2/95, OSNP 1995/18/229, wyrok z 26 listopada 2003 r., I PK 490/02, OSNP 2004/20/353, wyrok SN z 18 kwietnia 2011 r., III PK 56/10).

Lekarz nie pomoże

Pracownik nie może więc poprzez ucieczkę udawać, że spotkania, na którym wręczono mu rozwiązanie umowy, nie było. Dotyczy to także takich sytuacji, kiedy pracodawca wyłącznie poinformuje pracownika, że rozwiązuje umowę, i będzie chciał odczytać dokument, co jednak uniemożliwi ucieczka pracownika.

Jeżeli dodatkowo w dniu wręczenia dokumentu o rozwiązaniu umowy pracownik wykonywał swoje obowiązki aż do momentu spotkania z pracodawcą, uzyskanie zwolnienia lekarskiego także nie przyniesie spodziewanego rezultatu. W takim przypadku trzeba jednak rozróżnić dwie sytuacje - rozwiązanie umowy za wypowiedzeniem i bez wypowiedzenia.

Przy wypowiedzeniu wcześniejsza obecność w pracy i wykonywanie obowiązków powodują, że uzyskanie zwolnienia lekarskiego nie ma żadnego znaczenia. Warunkiem ochrony pracownika przed wypowiedzeniem z powodu choroby jest nie tylko to, że pracownik choruje (co stwierdza lekarz w zaświadczeniu), ale także to, że pracownik jest nieobecny w pracy. Oba te warunki musza być spełnione łącznie (art. 41 k.p.). Dlatego wizyta u lekarza już po wykonywaniu pracy i uzyskaniu informacji o wypowiedzeniu umowy będzie bezskuteczna dla jej rozwiązania (uchwała SN z 11 marca 1993 r., I PZP 68/92, OSNC 1993/9/140, wyrok SN z 6 października 2004 r., I PK 614/03, wyrok SN z 5 maja 2010 r., II PK 343/09). Przy rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia - uzyskanie zwolnienia lekarskiego nie ma w ogóle wpływu na zwolnienie z pracy, bo taki tryb rozwiązania umowy można stosować zawsze, także podczas nieobecności pracownika.

Kosztowny spór

Ucieczka ze spotkania, na którym wręczono rozwiązanie umowy, może zatem wyłącznie spowodować powstanie sporu sądowego, w którym pracownik będzie twierdził, że nadal pracuje, a pracodawca, że pracownik został zwolniony. Argumenty będą po stronie pracodawcy. Spór może skończyć się tym, że pracownik dodatkowo będzie zobowiązany pokryć koszty postępowania i koszty zastępstwa procesowego poniesione przez pracodawcę.

Grzegorz Ruszczyk

radca prawny, starszy prawnik w kancelarii Raczkowski i Wspólnicy

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.