Dziennik Gazeta Prawana logo

Ewidentna wina decyduje o dyscyplinarce

27 czerwca 2018

Orzeczenie

Zwolniony nie może tłumaczyć się przed sądem, że inni podwładni także fałszowali informacje o obecności w pracy. Nie może też argumentować, że pracodawca przyzwalał na takie działanie.

Pracownik był zatrudniony w kopalni na podstawie umowy na czas nieokreślony. Pracujący tam byli zobowiązani do rejestrowania wejścia do pracy i wyjścia z zakładu, a ci zjeżdżający pod ziemię - rejestracji zjazdu i wyjazdu na powierzchnię. Po stwierdzeniu 2 października 2008 r., że pracownik zarejestrował zjazd do kopalni, a faktycznie przebywał na powierzchni, dyrektor zlecił analizę dokumentów w tym zakresie. Wynikło z nich, że pracownik w większości dniówek miał sfałszowaną rejestrację.

Dyrektor na podstawie art. 52 par. 1 pkt 1 k.p. rozwiązał z pracownikiem stosunek pracy. Jako przyczynę wskazał kilkukrotne sfałszowanie zapisów o rozpoczęciu pracy pod ziemią.

Pracownik odwołał się do sądu I instancji. Ten uznał, że w 2008 r. nie było powszechnej praktyki rejestracji zjazdów. Przypadki tego rodzaju istniały, ale nie miały charakteru powszechnego i nie były akceptowane przez pracodawcę. Dyrektor podejmował działania na rzecz uszczelnienia systemu i wyeliminowania nieprawidłowości. Naruszali ją tylko niektórzy pracownicy działu, w tym zwolniony. Sąd uznał więc rozwiązanie stosunku pracy z pracownikiem za uzasadnione.

Zwolniony od wyroku odwołał się do sądu II instancji. W ocenie sądu w kopalni istniało przyzwolenie ze strony pracodawcy na dokonywanie rejestracji zjazdu, mimo że do niego nie dochodziło. Dodał, że w szczególności postępował tak przełożony zwolnionego. Sąd zaznaczył, że wobec nikogo innego nie wyciągnięto konsekwencji w postaci zwolnienia dyscyplinarnego. Na tej podstawie sąd uznał, że zachowania pracownika nie można kwalifikować jako ciężkiego naruszenia obowiązków. Sąd apelacyjny zmienił zaskarżony wyroki i przywrócił zwolnionego do pracy.

Sprawa trafiła więc do Sądu Najwyższego (SN). Ten wskazał, że bezkrytyczne wykonywanie przez pracownika bezprawnych poleceń przełożonych może uzasadniać wypowiedzenie umowy o pracę. A z tego można też wywieść, że także zachowania przełożonego, co do zasady, nie zwalniają pracownika z odpowiedzialności za własne ewidentnie bezprawne działania.

Zdaniem SN należy przyjąć, że w rozpatrywanej sprawie zachowanie pracownika pozostawało tak ewidentnie wadliwe, że jego winy nie mogą wyłączyć zachowania przełożonych.

Artur Radwan

artur.radwan@infor.pl

Wyrok Sądu Najwyższego z 26 lipca 2012 roku, sygn. akt I PK 39/12.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.