Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Pora na rozmowy, ale na serio

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

NSZZ "Solidarność" chce poddać pod referendum sztandarowy pomysł obecnego rządu dotyczący wyrównania wieku emerytalnego kobiet i mężczyzn. Z kolei senatorowie PO zapowiadają przygotowanie nowelizacji ustawy z 23 maja 1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2001 r. nr 79, poz. 854 z poźn.zm.), likwidującej tzw. etaty związkowe (DGP nr 52/2012) Przypadek. Zapewne.

Co z tego wyjdzie, zobaczymy. Nowelizację ustawy o związkach zawodowych Platforma Obywatelska ogłasza już bowiem nie pierwszy raz. Najbardziej głośnio było o tym w 2008 roku po strajku w Kopalni Budryk. I na zapowiedziach się skończyło.

Może to być też jednak początek poważnej dyskusji nad kształtem uprawnień przysługujących związkom zawodowym. Na to, że zmiany w tym zakresie są potrzebne, zgadzają się już praktycznie wszyscy. Nawet same związki.

Etaty związkowe są niewątpliwie obciążeniem dla pracodawców, którzy je finansują, szczególnie tych dużych. Liczba tych etatów zależy bowiem od liczby członków związku zatrudnionych w danej firmie, np. jeśli jest ich od 150 do 500, zwolnienie z obowiązku świadczenia pracy dotyczy jednego pracownika. Trzy etaty związkowe musi natomiast utrzymywać pracodawca, gdy organizacja związkowa liczy od 1001 do 2000 członków. Jest ono więc limitowane.

Nielimitowe są już natomiast tzw. zwolnienia doraźne, udzielane na podstawie art. 31 ust. 3 ustawy o związkach zawodowych. I one stanowią utrapienie pracodawców. Muszą oni bowiem zwalniać związkowców ze świadczenia pracy, z zachowaniem prawa do wynagrodzenia, na czas niezbędny do wykonywania doraźnej czynności wynikającej z ich funkcji związkowej, jeśli nie może być ona wykonana w czasie wolnym od pracy. Ze zwolnienia tego mogą przy tym korzystać nie tylko członkowie zarządu, jak z etatów związkowych, lecz także wszyscy członkowie związku, również organizacji międzyzakładowej, pełniący w nim jakąkolwiek funkcję. Przy czym przepisy nie określają jaką. W związku z tym mogą to być funkcje w każdym organie przewidzianym w statucie organizacji związkowej, np. w komisji rewizyjnej, regulaminowej czy w sądzie koleżeńskim. Ale nie tylko. Korzystać ze zwolnienia doraźnego mogą też osoby pełniące inne, niewynikające ze statutu funkcje, np. w powoływanych przez związek komisjach i komitetach takich jak komitet strajkowy czy komitet przeprowadzający referendum. Przepisy nie określają też, co należy rozumieć przez czynność doraźną. Przyjmuje się tylko, że musi mieć ona charakter jednorazowy i incydentalny. Mogą to więc być np. posiedzenia organów kolegialnych związku, wyjazdy, udział w szkoleniu czy uczestnictwo w rozprawie sądowej. W praktyce pracodawca musi zwolnić związkowca w każdej sytuacji, gdy podejmowana przez niego czynność wynika z pełnionej przez niego funkcji. A że funkcje te są definiowane szeroko, zwolnień tych jest sporo. Przepisy nie precyzuje też czasu ich trwania. Nie określają również, z jakim wyprzedzeniem powinien zostać złożony wniosek o udzielenie takiego zwolnienia. W związku z tym poza kosztami, jakie generują dezorganizują często pracę.

Kolejnym problemem jest liczba związków w firmie, Wystarczy bowiem 10 osób, aby taki związek powstał. Zdarza się, że w dużych firmach (np. kopalniach) jest kilkadziesiąt, a w skrajnych przypadkach nawet ponad 100. Nic dziwnego, że pracodawcy chcą, aby musiały one mieć wspólną reprezentację, czyli też jedno biuro, wyposażenie itp. To oni przecież za to wszystko płacą. Inną zgłaszaną propozycją jest, aby przywileje te przyznać tylko organizacjom reprezentatywnym. Wspólna reprezentacja ułatwiłaby też pracodawcom współpracę ze związkami. Stąd już jakiś czas temu pojawiły się głosy, aby podnieść próg reprezentatywności nawet do 25 - 33 proc.

To jednak tylko wyrywkowo rzucane propozycje. I z tego powodu trudno je brać poważnie. Po ponad 30 latach zmian wymaga bowiem cały model partycypacji pracowniczej. Na razie kolejne wyroki Sądu Najwyższego ograniczają patologie w tym zakresie. Z oczywistych względów nie są one w stanie zbudować jednak nowej jakości.

@RY1@i02/2012/058/i02.2012.058.21700020a.802.jpg@RY2@

Małgorzata Jankowska

Małgorzata Jankowska

malgorzata.jankowska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.