Przepisy utrudniają kontrolowanie firm
Skuteczność kontroli prowadzonych przez PIP ograniczają złe prawo i formalności
Na ostatnim posiedzeniu sejmowej komisji kontroli państwowej inspekcja pracy przedstawiła raport dotyczący skuteczności realizacji zadań kontrolnych w świetle obowiązujących przepisów.
Z dokumentu wynika, że mimo iż w ostatnim czasie wprowadzono kilka rozwiązań ułatwiających prowadzenie kontroli, to nadal inspektorzy borykają się z barierami utrudniającymi sprawdzanie pracodawców.
Dobrze na jakość i skuteczność kontroli, zdaniem inspekcji, wpłynęły zmiany w ustawie o Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Dobrze oceniony został przepis umożliwiający udział w nich także pracowników inspekcji bez uprawnień kontrolnych.
Pozytywnie na skuteczność działań PIP wpłynęło również wprowadzenie możliwości wydania postanowienia o zachowaniu w tajemnicy okoliczności umożliwiających ujawnienie tożsamości przesłuchiwanego pracownika lub innej osoby wykonującej prace na rzecz kontrolowanego pracodawcy.
Dzięki temu przepisowi łatwiej jest uzyskiwać informacje, bo przesłuchiwany nie jest narażony na szykany np. ze strony współpracowników.
Jest jednak nadal wiele barier, które ograniczają skuteczność kontroli. Najpoważniejsze wynikają z ustawy o swobodzie działalności gospodarczej.
- Szczególnie dotkliwy jest dla inspektorów obowiązek zawiadamiania przedsiębiorcy o zamiarze wszczęcia kontroli - mówi Grzegorz Łyjak, zastępca głównego inspektora pracy.
Nie ma problemu, jeżeli przedmiotem audytu ma być dokumentacja. Inaczej wygląda sytuacja, gdy kontrola ma dotyczyć pewnych faktycznych stanów występujących w firmie. Trudno sprawdzać legalność zatrudnienia po uprzednim zawiadomieniu. Uprzedzenie o kontroli czyni ją bezprzedmiotową.
Innym formalnym wymogiem utrudniającym kontrolę jest nadal obowiązek dostarczenia upoważnienia do jej przeprowadzenia.
Często po podjęciu czynności w sytuacjach wymagających niezwłocznej reakcji, na przykład u podwykonawców, trudno jest w ciągu trzech dni zlokalizować siedzibę głównego wykonawcy i dostarczyć upoważnienie do kontroli w ustawowym terminie.
Czynnikiem ograniczającym efektywność kontroli są przepisy, które utrudniają wykrycie nieprawidłowości. Brak obowiązku przechowywania skierowania na badania profilaktyczne uniemożliwia inspektorom kontrole prawidłowości w zakresie danych o warunkach pracy i czynnikach szkodliwych na stanowisku pracy.
Trudno jest udowodnić nielegalne zatrudnienie, skoro pracodawca ma siedem dni na zgłoszenie pracownika do ubezpieczenia, a potwierdzenie warunków umowy o pracę może nastąpić w dniu jej rozpoczęcia. Kontrolowani zgodnie zeznają, że właśnie przed chwilą zaczęli pracę.
90 tys. kontroli rocznie przeprowadza Państwowa Inspekcja Pracy
Tomasz Zalewski
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu