Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Przekształcenie kontraktów z czasowych w stałe można odnotować tylko w dokumentacji

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Prawo pracy

Pracodawcy nie muszą aneksować umów na czas określony, które na podstawie nieobowiązującej już ustawy antykryzysowej przekształciły się w stałe kontrakty.

- Żaden przepis ich do tego nie zobowiązuje - wskazuje Bartłomiej Raczkowski, adwokat i partner w Kancelarii Raczkowski i Wspólnicy.

Wspomniane wątpliwości dotyczące aneksowania pojawiły się w związku z uchwałą Sądu Najwyższego z 23 września 2014 r. (sygn. akt III PZP 2/14), w składzie siedmiu sędziów. Wynika z niej, że przekroczenie 24-miesięcznego, maksymalnego okresu zatrudnienia wynikającego z ustawy antykryzysowej (obowiązywała w okresie 22 sierpnia 2009 r. - 31 grudnia 2011 r.) było równoznaczne z zawarciem - w sposób dorozumiany - stałego kontraktu. Taki skutek następował w następnym dniu po upływie wspomnianego terminu, jeżeli oczywiście zatrudnienie było kontynuowane.

Uchwała SN dotyczy wprawdzie przepisów, które obowiązywały kilka lat temu, ale w praktyce także obecnie ma znaczenie dla wielu zatrudnionych. Oznacza, że osoby, które przekroczyły 24-miesięczny limit pracy terminowej w okresie obowiązywania ustawy antykryzysowej (liczony od 22 sierpnia 2009 r.) i jeszcze obecnie kontynuują pracę na podstawie umowy czasowej zawartej w wymienionym powyżej przedziale czasu, są już zatrudnione na czas nieokreślony. Nie musi być to wcale mała grupa. Na czas określony w Polsce pracuje bowiem aż 3,5 mln osób. Z ubiegłorocznych kontroli Państwowej Inspekcji Pracy wynika, że co siódma umowa czasowa jest zawierana na okres ponad pięciu lat, a co czwarta - na co najmniej trzy lata.

Prawnicy podkreślają, że wyrok Sądu Najwyższego w składzie siedmiu sędziów to jednak nie prawo, lecz jedynie wiążąca interpretacja.

- Sąd Najwyższy podkreślił, że umowy terminowe przekształciły się w stałe kontrakty z mocy prawa. Nie ma więc potrzeby aneksowania obowiązujących kontraktów, zwłaszcza że przepisy do tego nie zobowiązują - mówi Alina Giżejowska, radca prawny i partner w Kancelarii Sobczyk i Współpracownicy.

Nieodnotowanie takiej zmiany w dokumentacji związanej z zatrudnieniem może być jednak kłopotliwe. Jeśli np. zmieni się w firmie kadrowa, zastępująca ją osoba nie musi zdawać sobie sprawy z przekształcenia kontraktów. A wówczas łatwo o błąd. Firma może np. nieprawidłowo wymówić zatrudnienie (w trybie przewidzianym dla umów terminowych, a nie stałych, a więc bez wskazania przyczyny zwolnienia i za krótkim, dwutygodniowym wypowiedzeniem).

- Najlepszym sposobem na uniknięcie takich nieprawidłowości jest załączenie adnotacji do dokumentacji, że umowa danej osoby jest już kontraktem na czas nieokreślony - tłumaczy Bartłomiej Raczkowski.

Alina Giżejowska radzi, aby w takim przypadku pracodawca sporządził dokument, w którym wskaże, że w związku z uchwałą SN 23 września 2014 r. umowa na czas określony danego pracownika od daty przekroczenia wspomnianego 24-miesięcznego limitu jest już kontraktem stałym. Takie pismo należy przekazać pracownikowi, a jego kopię załączyć do dokumentacji.

- W ten sposób nawet w razie zmian na stanowiskach kadrowych nie dojdzie do nieprawidłowości - podkreśla partner w Sobczyk i Współpracownicy.

Ważne

Do zmiany rodzaju umowy na podstawie ustawy antykryzysowej doszło z mocy prawa. Obie strony stosunku pracy nie muszą tego dodatkowo potwierdzać poprzez modyfikację treści łączącego ich kontraktu

Łukasz Guza

 lukasz.guza@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.