Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Bez angażu, ale jednak pracownik

9 października 2014
Ten tekst przeczytasz w 8 minut

Kodeks spółek handlowych nie określa formy umowy o pracę członka zarządu. A kodeks pracy mówi, że może być zawarta w sposób dorozumiany

Osoba pełniąca funkcję członka zarządu spółki kapitałowej jest związana ze spółką na ogół dwoma równoległymi stosunkami prawnymi: korporacyjnym (wynikającym z ustawy z 15 września 2000 r. - Kodeks spółek handlowych; t.j. Dz.U. z 2013 r. poz. 1030 ze zm.; dalej: k.s.h.) oraz stosunkiem pracy (wynikającym z ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy; t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.; dalej: k.p.). Przy czym to przepisy prawa pracy decydują o formie, w jakiej powinna być zawarta umowa o pracę członka zarządu, oraz o możliwości zawarcia umowy w sposób dorozumiany.

Jest dowolność

Powszechnie przyjmuje się, że zawarcie umowy o pracę może nastąpić nie tylko przez wyraźne i ujęte w formie pisemnej oświadczenia stron, jak tego wymagają przepisy (art. 29 k.p.), lecz także przez złożenie oświadczeń dorozumianych, wynikających z faktycznego zachowania się stron. Podobnie wypowiadał się w tym zakresie Sąd Najwyższy w wyroku z 20 czerwca 2007 r. (sygn. akt I BP 64/06, LEX nr 567313), w którym stwierdzono, że kodeks pracy, mimo wprowadzenia wymagania zachowania formy pisemnej (art. 29 par. 2 k.p.), dopuszcza również możliwość nawiązania stosunku pracy w inny sposób (np. przez dopuszczenie do pracy).

Poprzez dorozumiane oświadczenia woli należy rozumieć wszelkie pozajęzykowe zachowania stron ujawniające wolę dokonania określonej czynności prawnej, a także te wypowiedzi językowe, które nie zostały sformułowane w sposób wystarczająco jednoznaczny, precyzyjny lub pełny. Ustalenie, czy konkretne zachowanie strony miało cechy dorozumianego oświadczenia woli oraz jaka jest jego treść, wymaga każdorazowo uwzględniania informacji pochodzących z bezpośredniego kontekstu, w jakim zostało ono złożone.

Z orzecznictwa

W praktyce występują sytuacje, gdy strony zawierają wprawdzie umowę o pracę na piśmie, ale jest ona z mocy prawa nieważna, np. wskutek naruszenia bezwzględnie obowiązujących przepisów. Dotyczy to też członków zarządu spółek kapitałowych zawierających umowy o pracę wbrew wymogom wynikającym z k.s.h. Warto podkreślić, że umowa o pracę z członkiem zarządu spółki kapitałowej zawarta z naruszeniem art. 210 par. 1 lub 379 par. 1 k.s.h. (w artykułach tych mowa o tym, że w umowie między spółką a członkiem zarządu, jak również w sporze z nim spółkę reprezentuje rada nadzorcza albo pełnomocnik powołany uchwałą walnego zgromadzenia) nie może zostać uznana za ważną, choćby później nawet została np. potwierdzona przez radę nadzorczą.

W kontekście bezwzględnej nieważności umowy o pracę powstają wątpliwości, jak ocenić sytuację, gdy członek zarządu zatrudniony na podstawie takiej umowy (np. zawartej z nieupoważnionym innym członkiem zarządu lub z przewodniczącym komisji rewizyjnej) faktycznie świadczy pracę na zasadach odpowiadających warunkom umowy o pracę. Rozstrzygając te wątpliwości, SN stanął na stanowisku, że mimo nieważności zawartej umowy o pracę strony mogą nawiązać umowny stosunek pracy przez czynności dorozumiane, w szczególności wskutek dopuszczenia pracownika do pracy, przyjmowania pracy przez pracodawcę i realizowania takiego stosunku prawnego, który odpowiada cechom stosunku pracy określonym w art. 22 k.p. (wyrok SN z 8 czerwca 2010 r., sygn. akt I PK 16/10, LEX nr 607243 oraz z 13 listopada 2013 r. sygn. akt I PK 94/13, LEX nr 1448692). Zatem nieważność umowy o pracę z członkiem zarządu spółki kapitałowej nie wyklucza późniejszego zawarcia umowy o pracę per facta concludentia, jeżeli pracownik został dopuszczony do pracy, wykonywał ją zgodnie z treścią umowy, a spółka uznawała go za pracownika.

Na skutek faktycznego wykonywania pracy przez członka zarządu może więc dojść do nawiązania umowy o pracę, która w swej treści będzie, w mojej ocenie, identyczna jak nieważna umowa zawarta w formie pisemnej, chyba że z dorozumianych oświadczeń stron będą wynikały inne postanowienia. Uważam więc, że zasadnie można przyjmować, że umowa o pracę zawarta w sposób konkludentny jest taką samą umową o pracę, jak umowa uznana za nieważną. Jedynie w razie sporu dopuszczalne byłoby wykazanie, że jej postanowienia różniły się od zapisów umowy nieważnej (np. odnośnie do wysokości wynagrodzenia czy szczególnych przywilejów członka zarządu). Odrębności te musiałyby być jednak udowodnione przez stronę wywodzącą korzystne dla siebie skutki prawne (art. 6 ustawy z 23 kwietnia 1964 - Kodeks cywilny; t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 121). [przykład]

Ważne

Można przyjmować, że umowa o pracę zawarta w sposób konkludentny jest analogiczną umową o pracę, jak umowa uznana za nieważną

PRZYKŁAD

Odszkodowanie trzeba wypłacić

Członek zarządu spółki z o.o. po powołaniu go na to stanowisko zawarł pisemną umowę o pracę ze spółką reprezentowaną przez prezesa zarządu spółki. Następnie przez trzy lata świadczył pracę w godzinach ustalonych przez prezesa zarządu w siedzibie spółki, zajmując się sprawami handlowymi. Jego zatrudnienie jako pracownika było akceptowane przez radę nadzorczą spółki. Po upływie trzech lat rada nadzorcza odwołała go z zajmowanego stanowiska, a następnie rozwiązano z nim umowę o pracę bez wypowiedzenia. Członek zarządu zażądał wówczas wypłaty odszkodowania za wadliwe rozwiązanie umowy o pracę. Wobec braku reakcji ze strony spółki złożył pozew do sądu pracy o zasądzenie tych należności. Spółka w odpowiedzi na pozew podniosła, że ponieważ przy zawieraniu umowy o pracę była nienależycie reprezentowana, to zawarta umowa o pracę jest z mocy prawa nieważna i członek zarządu nie ma prawa do odszkodowania, gdyż to świadczenie przysługuje tylko pracownikom. Sąd uznał jednak, że choć pisemna umowa o pracę była nieważna od chwili jej zawarcia, to jednak strony poprzez czynności faktyczne zawarły drugą umowę o pracę i roszczenia członka zarządu wynikające z tej umowy są uzasadnione.

@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.21700090b.804.jpg@RY2@

Ryszard Sadlik sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Ryszard Sadlik

sędzia Sądu Okręgowego w Kielcach

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.