Polakom płaci się mniej, bo prawo na to pozwala
Aktualności
Na polskim rynku jest coraz więcej firm działających w ramach holdingu, gdzie bardzo często spółki do niego należące są rozproszone w różnych krajach, tworząc tam oddziały. W skrócie polega to na tym, że jedna spółka w grupie ma pozycję dominującą w stosunku do pozostałych. Powiązania między nimi mają najczęściej charakter kapitałowy (finansowy), ale zdarza się też i tak, że wkraczają one w sferę relacji pracownik - pracodawca i np. szef z zagranicy wydaje polecenia Polakowi.
Czy wówczas zatrudniony w Polsce może domagać się np. takiej samej pensji, co jego niemiecki kolega wykonujący taką samą pracę? Póki co prawo polskie nie nadąża za światem korporacji i na to nie pozwala. Przywiązane jest bowiem bardzo do definicji pracodawcy z kodeksu pracy. Zgodnie z nią to oddział polski jest pracodawcą dla takiego pracownika, mimo że ten wykonuje zadania zlecane przez szefa z Niemiec. Co zatem powinno zmienić się, aby roszczenia pracowników miały szanse powodzenia. Czy chodzi tylko o definicję pracodawcy? Wydaje się, że nie. Na schemacie pokazujemy inne propozycje zmian w prawie. Choć z pewnością nie zostaną wprowadzone szybko, to problem złożonych relacji pracowniczych w grupach kapitałowych zaczyna dostrzegać Trybunał Sprawiedliwości UE.
@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.21700010e.803.jpg@RY2@
Co musi się zmienić w polskich przepisach, aby pracownicy wygrywali sprawy ze spółkami zagranicznymi
@RY1@i02/2014/196/i02.2014.196.21700010e.804.jpg@RY2@
Katarzyna Dąbrowska redaktor prowadząca
Katarzyna Dąbrowska
redaktor prowadząca
C3
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu