Zmiany w badaniach lekarskich to kolejny bubel prawny
Resort pracy przygotował nowelizację kodeksu pracy w zakresie badań profilaktycznych pracowników. Zmiany dotyczą m.in. możliwości wydawania przez lekarza medycyny pracy orzeczeń lekarskich o jedynie częściowej zdolności do pracy. Wszystko wskazuje, że to kolejny bubel prawny, ponieważ nie precyzuje fatalnych dla pracodawców skutków wydawania takich orzeczeń.
W obecnym stanie prawnym, zgodnie z par. 2 ust. 5 rozporządzenia ministra zdrowia i opieki społecznej z 30 maja 1996 r. w sprawie przeprowadzania badań lekarskich pracowników, zakresu profilaktycznej opieki zdrowotnej nad pracownikami oraz orzeczeń lekarskich wydawanych do celów przewidzianych w kodeksie pracy (Dz.U. nr 69, poz. 332 ze zm.), po przeprowadzonych badaniach profilaktycznych lekarz medycyny pracy ma dwie możliwości:
1) stwierdzić brak przeciwwskazań zdrowotnych do pracy na określonym stanowisku pracy i tym samym dopuścić pracownika do pracy,
2) stwierdzić przeciwwskazania zdrowotne do pracy na określonym stanowisku pracy i tym samym nie dopuścić pracownika do pracy.
Jest to przejrzyste rozwiązanie, które sprawdziło się w praktyce przez wiele lat. Co prawda, niektórzy lekarze profilaktycy próbowali je naciągać (właśnie poprzez wydawanie orzeczeń lekarskich z ograniczeniami), jednakże były to sytuacje sporadyczne, a pracodawcy skutecznie mogli je kwestionować.
Proponowana zmiana bez wprowadzenia dodatkowych regulacji może okazać się dla pracodawców bardzo kłopotliwa (a może nawet niebezpieczna!). Należy bowiem zauważyć, że w przypadku - tak jak wskazują to autorzy projektu - wydania przez lekarza medycyny pracy ograniczenia w zakresie wykonywania przez pracownika ręcznych prac transportowych (np. poprzez obniżenie dopuszczalnych norm dźwigania z 50 kg przy pracy dorywczej, do 10 kg), pracodawca może nie być w stanie dalej zatrudniać pracownika.
Wyobraźmy sobie teraz sytuację, w której mały przedsiębiorca prowadzący firmę zajmującą się przeprowadzkami, zatrudniający trzech pracowników, otrzymuje od jednego z nich orzeczenie lekarskie wydane po przeprowadzonych badaniach okresowych, z którego wynika, że pracownik ten nie może przenosić (podnosić) więcej niż 5 kg. Innym przykładem może być ograniczenie dotyczące zakazu pracy zmianowej (w porze nocnej) przez pracownika zatrudnionego w charakterze ochroniarza dozorującego np. parking strzeżony całodobowo. W obowiązującym stanie prawnym - w przypadku braku możliwości przeniesienia pracownika do innej pracy - pracodawca może po prostu wypowiedzieć takiemu pracownikowi stosunek pracy. Zgodnie z przygotowanym projektem sprawa nie jest już tak oczywista. Co w takim razie będzie mógł zrobić pracodawca? Wypłacać co miesiąc wynagrodzenie pracownikowi, który nie jest w stanie pracować? Podobna sytuacja może dotyczyć tysięcy polskich przedsiębiorców, a najbardziej dotkliwie odczują to ci najmniejsi, którzy z oczywistych względów posiadają ograniczone możliwości zmiany organizacji pracy.
Ustawodawca powinien jeszcze raz zastanowić się nad planowanymi zmianami i zaproponować takie rozwiązanie, które nie uderzy w pracodawców (np. dopuszczalność traktowania ograniczeń wydanych przez lekarza medycyny pracy w taki sam sposób, jak wydanie orzeczenia ze stwierdzonymi przeciwskazaniami do pracy na danym stanowisku).
To, co może być cennym w przypadku ewentualnego uchwalenia nowelizacji kodeksu pracy, tym razem przygotowywanej przez resort gospodarki (projekt ustawy o ułatwieniu wykonywania działalności gospodarczej), to przewidziana dopuszczalność honorowania aktualnych orzeczeń lekarskich przedstawianych przez osoby przyjmowane do pracy u nowego pracodawcy na dane stanowisko na podstawie umowy o pracę zawartej w ciągu 30 dni po rozwiązaniu lub wygaśnięciu poprzedniej umowy - jeżeli dotychczasowe orzeczenie stwierdza brak przeciwwskazań do pracy w warunkach środowiska pracy odpowiadających warunkom występującym na nowym stanowisku. Ze zwolnienia tego nie mogłyby jednak korzystać osoby, do których obowiązków będzie należało wykonywanie prac szczególnie niebezpiecznych.
Tutaj jednak również należałoby zastanowić się nad formalnym udokumentowaniem takiego stanu rzeczy, sama nazwa stanowiska podana w świadectwie pracy może bowiem okazać się niewystarczająca.
@RY1@i02/2014/176/i02.2014.176.217000200.802.jpg@RY2@
Maciej Ambroziewicz specjalista ds. bhp
Maciej Ambroziewicz
specjalista ds. bhp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu