SN o zwolnieniu prezesa w czasie chorobowego
TEZA: 1. Uprawdopodobnienie okoliczności uzasadniających przywrócenie terminu z art. 264 par. 1 k.p. ma miejsce już wtedy, gdy w świetle okoliczności sprawy, mimo nieusuniętych wątpliwości, istnieją podstawy do przyjęcia, że uchybienie temu terminowi nastąpiło bez winy pracownika. Do przyjęcia uprawdopodobnienia nie jest konieczne usunięcie wszystkich wątpliwości.
2. Pracownik obecny w pracy (wykonujący obowiązki wynikające z umowy o pracę lub też gotów do ich wykonywania), którego niezdolność do pracy została stwierdzona zaświadczeniem lekarskim, nie korzysta z ochrony przed wypowiedzeniem umowy o pracę ustanowionej w art. 41 k.p. Jeżeli jednak pozostaje on w pracy lub przybywa do pracy w celu załatwienia spraw ważnych dla pracodawcy lub zakładu pracy, to sąd powinien ocenić, czy wypowiedzenie umowy jest uzasadnione w rozumieniu art. 45 par. 1 k.p. oraz czy skorzystanie w takiej sytuacji przez pracodawcę z prawa wypowiedzenia umowy o pracę nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego (art. 8 k.p.).
Zatrudniony na umowę o pracę na czas nieokreślony prezes zarządu był na zwolnieniu od 21 marca. Mimo to 26 marca - na zaproszenie nowo wybranej rady nadzorczej - wziął udział w jej posiedzeniu w sprawie finansów spółki. Wówczas rada podjęła uchwałę o odwołaniu go od 26 marca ze stanowiska i wypowiedziała mu umowę o pracę ze skutkiem na 30 czerwca. W odczytanym na posiedzeniu oświadczeniu rada wskazała, że odwołanie ma miejsce na podstawie art. 70 par. 1 i 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm; dalej: k.p.). a jego przyczyną jest brak zaufania. Rada poinformowała także prezesa o możliwości odwołania się do sądu pracy w terminie 7 dni od otrzymania pisma. Prezes nie przyjął oświadczenia twierdząc, że jest na zwolnieniu lekarskim. 27 marca wysłano mu listem poleconym uchwałę i oświadczenie, które odwołany odebrał 10 kwietnia. Odwołany domagał się odszkodowania za niezgodne z prawem wypowiedzenie umowy o pracę.
Sądy obu instancji przyznały mu rację uznając, że wypowiedzenie złożone w trakcie jego usprawiedliwionej nieobecności w pracy narusza art. 41 k.p. Udział prezesa w posiedzeniu rady nadzorczej, na którą został zaproszony, nie jest świadczeniem pracy.
Zdaniem sądów, prezes naruszył termin 7 dni do złożenia odwołania, który upłynął 2 kwietnia (od dnia odczytania oświadczenia tj. od 26 marca), a pozew złożył 12 kwietnia. Przywrócono mu jednak uchybiony termin uznając, że złożył w toku procesu wniosek o przywrócenie terminu, a poza tym już samo wytoczenie powództwa daje wyraz jego woli przywrócenia tego terminu. Ponadto spółka wprowadziła go w błąd, przesyłając mu oświadczenie o rozwiązaniu umowy dodatkowo pocztą, po jego wcześniejszym złożeniu 26 marca, przez co prezes złożył pozew niezwłocznie po otrzymaniu przesyłki w terminie w nim wskazanym.
W skardze kasacyjnej spółka twierdziła, że skoro prezes był w pracy w trakcie zwolnienia lekarskiego i wykazywał gotowość do jej świadczenia, to wypowiedzenie nie było bezprawne. Ponadto sąd wadliwie uznał, że istniały przesłanki do przywrócenia terminu, pomimo nieuprawdopodobnienia ich przez zwolnionego.
Sąd Najwyższy uchylił wyrok i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania. Trafnie przyjęły sądy obu instancji, że strony łączyła umowa o pracę, a nie stosunek pracy z powołania, zatem spółka błędnie złożyła oświadczenie woli o odwołaniu go ze stanowiska, równoznacznym z wypowiedzeniem umowy o pracę w rozumieniu art. 70 par. 1-2 k.p., zamiast oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę.
Wadliwość ta nie ma jednak znaczenia dla kwestii terminu do złożenia odwołania do sądu pracy, ponieważ zarówno przy wypowiedzeniu umowy o pracę jak i przy odwołaniu ze stanowiska równoznacznego z wypowiedzeniem umowy o pracę jest on taki sam (7 dni). Zatem zwolniony uchybił 7-dniowemu terminowi do wniesienia odwołania, który upływał 2 kwietnia, skoro oświadczenie o wypowiedzeniu stosunku pracy zostało złożone powodowi skutecznie 26 marca. SN podkreślił, że sąd pracy, stwierdziwszy przekroczenie terminu z art. 264 par. 1 lub par. 2 k.p., ma obowiązek zbadać, czy wniosek o przywrócenie terminu wniesiony został w ciągu 7 dni od dnia ustania przyczyny uchybienia terminowi, a pracownik musi w terminie 7 dni od ustania przyczyny usprawiedliwiającej uchybienie tego terminu uprawdopodobnić okoliczności wskazujące, że termin został przekroczony bez jego winy. Natomiast w sprawie nie można stwierdzić, aby prezes uprawdopodobnił takie okoliczności.
Otrzymanie listem oświadczenia o rozwiązaniu umowy pocztą, po jego wcześniejszym złożeniu 26 marca, nie mogło doprowadzić prezesa do przekonania, że termin odwołania biegnie od 10 kwietnia (od daty otrzymania listu).
SN wskazał też, że art. 41 k.p., który jest przepisem szczególnym, nie zakazuje wypowiedzenia umowy o pracę w czasie istnienia przyczyny usprawiedliwiającej nieobecność, lecz w czasie nieobecności pracownika w pracy z tej przyczyny. Łączy zatem zakaz wypowiedzenia umowy o pracę z faktyczną nieobecnością pracownika w pracy, a nie z obecnością w czasie trwania przyczyny usprawiedliwiającej nieobecność.
Zdarza się, że pracownik na zwolnieniu lekarskim zostaje w pracy z uwagi na niemożność opuszczenia stanowiska pracy lub też przybywa do pracy w celu załatwienia ważnych spraw dla zakładu pracy. Złożone wtedy wypowiedzenie umowy o pracę nie narusza art. 41 k.p., ponieważ nie zostaje spełniona przesłanka w postaci nieobecności w pracy. Niemniej jednak sytuacja taka powinna być oceniona w kontekście art. 45 par. 1 k.p. (tj. niezasadności wypowiedzenia) i to w szerszym rozumieniu, które obejmuje ocenę zasadności przyczyny rozwiązania stosunku pracy, jego zgodność z zasadami współżycia społecznego i społeczno-gospodarcze przeznaczenia prawa do wypowiedzenia. Taka szersza ocena pozwala na wyeliminowanie przypadków niesprawiedliwego pozbawienia ochrony z art. 41 k.p. tych pracowników, którzy mimo choroby decydują się na wykonywanie swoich obowiązków. Szczególna ochrona przed wypowiedzeniem z art. 41 k.p. nie eliminuje ochrony powszechnej, której ważnym elementem jest ocena zasadności wypowiedzenia i w razie stwierdzenia nieprzysługiwania pracownikowi ochrony szczególnej, sąd zawsze jest zobowiązany do rozważenia, czy wypowiedzenie było uzasadnione.
Skoro zatem prezes stawił się do pracy i wykonywał obowiązki wynikające z jego stanowiska, to nie mógł być objęty ochroną z art. 41 k.p. Jednak sąd okręgowy mógł uznać, że wypowiedzenie było wadliwe jedynie wówczas, gdyby stwierdził, że naruszało ono zasady współżycia społecznego, czego jednak nie dokonał.
@RY1@i02/2014/152/i02.2014.152.21700080a.802.jpg@RY2@
Linia orzecznicza
Oprac. Ewa Przedwojska
asystent sędziego w Izbie Pracy, Ubezpieczeń Społecznych i Spraw Publicznych SN
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu