Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Skazani na czasówki, nawet przez 20 lat

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Około 450 tys. osób pracuje na czas określony, choć powinny mieć one stały etat

Co siódma terminowa umowa o pracę jest zawierana na okres ponad 5 lat, a co czwarta - na co najmniej trzy lata. Niektóre z nich są podpisywane na 10, a nawet 20 lat - wynika z ubiegłorocznych kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, która pierwszy raz kompleksowo sprawdziła stosowanie kontraktów na czas określony.

PIP stwierdziła: zawieranie długotrwałych umów terminowych to sposób na unikanie korzystniejszych dla pracowników kontraktów na czas nieokreślony. Jeśli statystyki inspekcji dotyczące czasowego zatrudnienia na okres powyżej 5 lat porównamy z łączną liczbą umów czasowych, okaże się, że ok. 450 tys. osób pracuje na czas określony, choć w większości powinny mieć one stały kontrakt. Jeśli w zestawieniu uwzględnimy też pracujących na okres od 3 do 5 lat, liczba ta urośnie do ok. 900 tys. osób.

Takich pracowników można zwolnić za dwutygodniowym wypowiedzeniem, bez konieczności uzasadnienia i konsultacji ze związkami zawodowymi. Pokusa korzyści jest dla pracodawców tak duża, że obchodzą przepisy kodeksu pracy dotyczące stałego zatrudnienia. Ułatwiają im to regulacje - nie wskazują maksymalnego czasu, na jaki można podpisać umowę na czas określony.

To ma się zmienić. Jak dowiedział się DGP, zapowiadany już projekt nowelizacji kodeksu pracy, który ma ograniczyć nadużywanie takich kontraktów, zostanie przedstawiony partnerom społecznym do końca lipca. Ma zawierać resortową propozycję limitu czasu, na jaki można zatrudniać kogoś na podstawie umów terminowych. Swoje propozycje przedstawiły już związki zawodowe i organizacje pracodawców. Te pierwsze chcą, aby firmy mogły zatrudniać na czas określony przez maksymalnie 18 miesięcy (lub 30, jeśli uzgodnią to ze związkami). Pracodawcy proponują, by limit ten wyniósł 48 miesięcy.

- W tak ważnej kwestii trzeba wypracować rozwiązanie, które zaakceptują wszystkie strony dialogu społecznego - zapewnia dr Monika Gładoch, ekspert Pracodawców RP.

Do końca lipca resort pracy przedstawi zmiany w przepisach

Łukasz Guza

lukasz.guza@infor.pl

B7

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.