Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Pracownik nie odpowie za szkodę, gdy działa w granicach ryzyka

12 czerwca 2014

Jeżeli podwładny zachował standardy obowiązujące w zakładzie pracy, to nie można obciążyć go finansowo za powstałe straty

W hotelu był oszust, który dysponując nazwą firmy, w której nie pracował, naciągnął hotel na znaczną sumę. Niestety nie udało się go znaleźć, dlatego właściciel hotelu podjął decyzję, że recepcjonistki będą musiały pokryć straty finansowe. Odpowiednie sumy mają być im potrącane z wynagrodzenia Czy jest to zgodne z prawem? Czy straty nie powinny mieścić się w granicach ryzyka pracodawcy?

Odpowiedź na pytanie jest ściśle uzależniona od okoliczności konkretnego stanu faktycznego. Na początku należy zaznaczyć, że odpowiedzialność materialna pracownika powstaje niejako automatycznie z chwilą nawiązania stosunku pracy z danym pracodawcą.

Zgodnie z art. 114 kodeksu pracy (dalej: k.p.) pracownik, który wskutek niewykonania lub nienależytego wykonania obowiązków pracowniczych ze swej winy wyrządził pracodawcy szkodę, ponosi odpowiedzialność materialną według zasad określonych w rozdziale pierwszym działu piątego k.p., tj. Odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy. Artykuł 115 k.p. stanowi z kolei, że pracownik ponosi odpowiedzialność za szkodę w granicach rzeczywistej straty poniesionej przez pracodawcę i tylko za normalne następstwa działania lub zaniechania, z którego wynikła szkoda.

Zatem pracownik ponosi odpowiedzialność materialną wobec pracodawcy, jeżeli:

wnaruszył obowiązki pracownicze,

ww majątku pracodawcy powstała szkoda,

wszkoda powstała z winy pracownika,

wistnieje normalny związek przyczynowy między zawinionym działaniem (zaniechaniem) pracownika a niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem obowiązków pracowniczych.

Zakreślanie granic

W podanym stanie faktycznym kluczowa jest więc ocena zaistniałego zdarzenia w kontekście - z jednej strony - wykonywania (niewykonywania) obowiązków przez pracownika, z drugiej strony - wspomnianego wyżej ryzyka pracodawcy.

Problemem może być to, że kodeks pracy nie definiuje pojęcia ryzyka pracodawcy. Wobec tego przyjęcie działania w granicach dopuszczalnego ryzyka zależy zasadniczo od konkretnej sytuacji. W orzecznictwie przyjmuje się jednak, że ryzyko zachodzi wtedy, gdy powstałej szkody nie można przypisać pracownikowi.

Idąc dalej, gdyby przyjąć, że w trakcie wykonywania swoich obowiązków pracownicy (recepcjonistki) dopełnili wszelkich standardów związanych z zawieraniem transakcji, a obowiązujących u danego pracodawcy (należycie wypełniali obowiązki pracownicze), to trudno przypisać im odpowiedzialność za nienależyte wykonywanie obowiązków skutkującą koniecznością pokrycia strat finansowych pracodawcy.

Po wykluczeniu więc tzw. czynnika pracowniczego pozostaje dokonanie oceny zdarzeń w kontekście ryzyka pracodawcy. Wskazać przy tym należy, że obejmuje ono zarówno skutki wadliwej organizacji pracy, jak i skutki niezawinionego działania. Skoro zaś czynności pracowników nie nosiły znamion zawinionego działania, to nie powinni oni ponosić konsekwencji finansowych zaistniałych zdarzeń.

W literaturze przedmiotu przyjmuje się również, że aby podjęte przez pracowników działania mieściły się w granicach dopuszczalnego ryzyka, winny wystąpić następujące okoliczności (stanowisko wypracowane zostało na gruncie kodeksu karnego): decyzja pracownika o podjęciu działania o niepewnym skutku była podyktowana chęcią przysporzenia korzyści pracodawcy, występowała obiektywna opłacalność ryzyka związanego z działaniem, czyli oczekiwanie uzyskania korzyści było uzasadnione w świetle aktualnego stanu wiedzy i doświadczenia w danej dziedzinie działalności, działanie zostało podjęte i przeprowadzone przy zachowaniu zasad ostrożnego postępowania oraz zgodnie z aktualnym stanem wiedzy i doświadczeniem życiowym.

Specyfika branży

Na uwagę zasługuje również stanowisko Sądu Najwyższego zawarte w wyroku z 20 czerwca 1972 r. (sygn. akt II PR 164/72 LEX nr 7098). Wskazano w nim m.in., że pracownik nie ponosi odpowiedzialności za szkodę w takim zakresie, w jakim pracodawca lub inna osoba przyczynili się do jej powstania lub zwiększenia. Źródła przyczynienia się mogą tkwić zarówno w działalności (funkcjonowaniu) zakładu, jak i pochodzić z zewnątrz. Stanowisko to zdaje się poświadczać zasadność tezy, że o ile pracownicy hotelu zachowali standardy obowiązujące w zakładzie pracy, o tyle nie można ich obciążyć odpowiedzialnością za straty finansowe tegoż zakładu.

Podsumowując, ocena, czy działalność pracownika (recepcjonisty) wykracza poza granice dopuszczalnego ryzyka gospodarczego, dokonywana musi być ostrożnie i z uwzględnieniem zarówno specyfiki branży (hotelarstwo, płatności po wykonaniu usługi czy w ostatnim dniu usługi), jak i elementu szczególnej dbałości wynikającej z zawodowego charakteru działalności. Przekroczenie zaś granic dopuszczalnego ryzyka gospodarczego następuje najczęściej właśnie poprzez zachowanie sprzeczne z wzorcem profesjonalnej staranności i wyraża się w podjęciu przez pracownika działań niezgodnych z przyjętą praktyką u danego pracodawcy.

@RY1@i02/2014/113/i02.2014.113.21700080b.802.jpg@RY2@

Marcin Nagórek specjalista z zakresu prawa pracy

Marcin Nagórek

specjalista z zakresu prawa pracy

Podstawa prawna

Art. 114-115, 117 par. 2 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 1998 r. nr 21, poz. 94 ze zm.).

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.