Czas stażu prawdę ci powie
Gospodarka weszła w okres lepszej koniunktury, więcej firm zaczyna myśleć o zatrudnianiu. Sposobem na wyłowienie dobrych pracowników są staże i praktyki, część jest wspierana z funduszy publicznych
Praktyki i staże to idealna okazja do sprawdzenia kandydatów w rzeczywistych warunkach zawodowych, a tym samym sposób na pozyskanie do pracy wartościowych pracowników.
Dlatego warto je organizować zarówno dla młodych osób, jak i dla starszych, szczególnie gdy firma nastawiona jest na pozyskanie doświadczonych specjalistów.
Z pomocą urzędu pracy
Staż można zorganizować na dwa sposoby. Pierwszy tańszy, obywa się we współpracy z urzędem pracy. Korzyść wynika przede wszystkim z tego, że osobie bezrobotnej na takim stażu pensję w wysokości 120 proc. kwoty zasiłku dla bezrobotnych wypłaca nie pracodawca, a urząd. Przedsiębiorca nie ponosi również kosztów badań lekarskich czy psychologicznych mających na celu stwierdzenie zdolności bezrobotnego do odbywania stażu. Zwykle są one przeprowadzane na wniosek powiatowego urzędu pracy i finansowane z Funduszu Pracy. W niektórych miastach należy to do obowiązków pracodawcy.
Według Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej tylko w 2013 r. na redukcję bezrobocia przeznaczono w Polsce 3,3 mld zł. Na organizację staży wydane zostało w tym czasie 1,25 mld zł.
Organizacja stażu nie jest jednak łatwa. Nabór odbywa się wtedy, gdy urząd pracy ma na ten cel pieniądze. W Warszawie na przykład w tym roku wnioski pracodawców są przyjmowane nieprzerwanie od początku stycznia. Bywa jednak, że są wskazane określone daty, kiedy taki wniosek można złożyć. By staż doszedł do skutku, potrzebna jest umowa, którą zawiera się ze starostą lub w przypadku Warszawy - prezydentem, co w praktyce oznacza podpisanie jej z powiatowym urzędem pracy. To on też kieruje pracowników na staż. Przed przyjęciem przechodzą oni jeszcze rozmowę kwalifikacyjną z pracodawcą, chyba że ten wskazał osoby, które chciałby przyjąć.
Staż nie może trwać krócej niż 3 miesiące i dłużej niż 6 miesięcy. Chyba że jest zorganizowany dla osób bezrobotnych, które nie ukończyły 25. roku życia, oraz maksymalnie 27-latków, w przypadku których od ukończenia uczelni wyższej nie minął rok. Wówczas staż może trwać do 12 miesięcy. - Po 27 maja, w związku z nowelizacją ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy, na 12 miesięcy będzie można zorganizować staż dla bezrobotnych do 30. roku życia - powiedziano nam w warszawskim urzędzie pracy.
Warunki do spełnienia
Do wniosku o organizację stażu trzeba dołączyć informację, ile w firmie jest zatrudnionych osób w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy, ile przewidzianych jest miejsc, na których bezrobotni będą odbywać staż, wskazać termin, w którym będzie on organizowany, oraz osobę, która będzie sprawowała opiekę nad stażystami. Do umowy trzeba dołączyć program stażu, w którym zostanie określony zawód wykonywany przez stażystę, zakres zadań, rodzaj uzyskiwanych kwalifikacji i sposób ich potwierdzenia. Program stażu powinien być stworzony osobno dla każdego stanowiska.
Jak podpowiadają przedsiębiorcy, którzy już organizowali staże, warto się przyłożyć zarówno do wypełnienia wniosku, jak i opracowania programu. - Urzędy przywiązują ogromną wagę szczególnie do czasu organizacji stażu. Im jest dłuższy, tym lepiej. Niektóre oczekują też deklaracji zatrudnienia potem uczestników, wskazując nawet minimalny wymagany okres, na jaki ma to nastąpić. Warto więc zapytać o konsekwencje, jakie grożą, gdy do zatrudnienia nie dojdzie - wymienia przedstawiciel jednej z dużych firm w branży outsourcingowej.
Najczęściej konsekwencją w takiej sytuacji jest niemożność ubiegania się o stażystów przez minimum jeden rok.
Wymogi formalne obejmują też konieczność dołączenia do wniosku całej listy dokumentów: potwierdzenia wpisu do ewidencji działalności gospodarczej, NIP, REGON lub potwierdzenie wpisu do Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej, chyba że jest to spółka cywilna, wtedy konieczna jest potwierdzona za zgodność z oryginałem kserokopia umowy spółki cywilnej, a w przypadku spółki akcyjnej - kserokopia odpisu z Krajowego Rejestru Sądowego. Poza tym potrzebne będzie oświadczenie o niezaleganiu z płatnościami do US i ZUS, uwierzytelniona kserokopia dokumentu potwierdzającego prowadzenie działalności we wskazanym miejscu odbywania stażu.
Warto dodać, że po stronie pracodawcy są też inne obowiązki. Powinien najpóźniej w ciągu 7 dni zawiadomić urząd pracy o przerwaniu stażu przez osobę bezrobotną, musi też informować o każdej nieusprawiedliwionej nieobecności bezrobotnego. Są to bowiem podstawy do rozwiązania umowy ze stażystą.
O dofinansowanie z urzędu pracy można też starać się na innych zasadach. Można zatrudnić bezrobotnego do prac interwencyjnych. Tak jak przy stażu można w ten sposób dać zatrudnienie zarówno osobie młodej, jak i po 50. roku życia. - W takiej sytuacji podpisuje się z bezrobotnym umowę na 12 miesięcy. Urząd pracy pokrywa część wydatków związanych z miesięcznym zatrudnieniem, a dokładnie 850 zł brutto - wyjaśnia pracownik urzędu pracy.
Nabór wniosków do wzięcia udziału w tego rodzaju programie pomocowym również nabywa się wtedy, gdy urząd dysponuje środkami na taki cel.
Na własną rękę
Gdy wniosek pracodawcy o zorganizowanie stażu ze środków urzędu pracy zostanie odrzucony, może on zorganizować go na własną rękę. Najlepszym okresem na to są wakacje. Wtedy osoby młode najczęściej poszukują zatrudnienia, są też najbardziej dyspozycyjne. Z taką osobą podpisuje się umowę na staż, która ma charakter umowy zlecenia. Określa się w niej rodzaj pracy, którą ma wykonywać praktykant, czas trwania stażu, tygodniowy wymiar czasu pracy oraz wysokość świadczenia pieniężnego.
W celu pozyskania osób na praktyki można nawiązać współpracę ze szkołami wyższymi, w których działają nawet biura karier, czy stowarzyszeniami studentów. - Nabór ogłaszamy też na swojej stronie. Jednego roku w związku z tym więcej osób zgłasza się do nas poprzez uczelnie, innego większość deklaruje, że informację o stażu znalazła na naszej stronie internetowej - mówi Jan Malkiewicz, menedżer marketingu i komunikacji w spółce Ericpol z branży IT. Na tegoroczny staż zgłosiło się 2,3 tys. osób. Miejsca są przygotowane dla ok. 80 pracowników.
Jak podpowiadają przedstawiciele firm odpowiedzialni za organizacje praktyk, staże najlepiej organizować na okres od jednego do trzech miesięcy. Jest to wystarczająco długi okres na to, by przetestować pracownika, poznać jego dobre i słabe strony, a tym samym przekonać się, czy sprawdzi się w pracy.
Praca i nauka
- Nie będzie to czas stracony dla żadnej ze stron, gdy taki stażysta będzie traktowany serio. Dlatego warto wdrożyć go zespołu, by od razu wykonywał zadania, za które będzie odpowiedzialny po ewentualnym przyjęciu do pracy - wyjaśnia Jan Malkiewicz.
By tak się stało, firma powinna dobrze przygotować się do zorganizowania stażu, czyli zdefiniować swoje potrzeby. A najlepiej to zrobić, przeprowadzając ankietę, w której kierownicy działów określą liczbę potrzebnych stażystów na cały rok, ze wskazaniem rodzaju prac, które mieliby wykonywać.
- Poszukujemy zarówno osób zainteresowanych odbyciem programu stażowego w dziale finansów, zakupów, czy obsługi klienta, jak i młodych adeptów informatyki i kierunków technicznych, którzy chcą się rozwijać w obszarach związanych na przykład z programowaniem, testowaniem czy wdrażaniem aplikacji - tłumaczy Marta Pyzik z Capgemini Polska, dodając, że praktykanci wspierają projekty, które aktualnie prowadzi firma, w związku z czym mają okazję poznać biznes, zweryfikować swoją wiedzę w praktyce i zdobyć pierwsze zawodowe doświadczenia.
- Z naszego punktu widzenia idealny praktykant to student lub absolwent kierunków finansowo-księgowych, ekonomicznych, logistycznych czy filozoficznych. Ważne jest, aby dobrze znał przynajmniej jeden język obcy, był zmotywowany - opisuje Magdalena Jędrzejczak, specjalista ds. rekrutacji w Infosys BPO Poland.
Jak zauważają eksperci, coraz więcej firm traktuje staże nie jako przejściową pomoc w wypełnianiu kadrowych luk, ale jako długofalową inwestycję.
Dlatego też wielu stażystom wręczane są umowy o pracę. Na początek na okres próbny. Liczba ta jest zależna od specyfiki firmy oraz jej rozmiaru.
W firmie Infosys na stałe w firmie pozostaje 70 proc. stażystów (tylko w wakacje na staże przyjdzie kilkanaście osób), którzy dołączają głównie do działów finansowego i logistyczno-zakupowego, w UBS Kraków - 80 proc. (przy ok. 100 stażystach rocznie). Shell nie prowadzi takich statystyk, ale jak nam powiedziano, jest to duża grupa, a często po kilku latach do zespołu dołączają absolwenci, którzy odbyli wcześniej staż w trakcie studiów. - Około 70- 80 proc. naszych praktykantów otrzymuje propozycję zatrudnienia w ramach umowy o pracę - podkreśla Jan Malkiewicz z Ericpolu.
Największą szansę na zatrudnienie mają jednak osoby młode. Dowodem na to są dane Najwyższej Izby Kontroli, z których wynika, że staże dla osób po 50 roku życia sprawdzają się, niestety, umiarkowanie. Według badań prowadzonych w latach 2010-2012, 55 proc. osób z grupy 50+ biorących udział w stażach nie znalazło zatrudnienia. Inne - tylko na krótko. Trzech na czterech uczestników po zakończeniu umowy wróciło na bezrobocie.
Plusy i minusy młodych na rynku pracy
Młody pracownik jest zazwyczaj pod wieloma względami bardziej elastyczny. Aby zdobyć pracę, gotowy jest on podjąć zajęcie niekoniecznie zgodne z jego wykształceniem, łatwiej mu zaakceptować dłuższe dojazdy czy niższe wynagrodzenie. Według raportu "AKTYWNI+, Młodzi Polacy na rynku pracy", który powstał na podstawie badania przeprowadzonego wśród osób w wieku 21-30 lat, mniej niż połowa badanych (44 proc.) wykonuje pracę zgodną ze swoim profilem wykształcenia.
Badanie pokazuje też, że pieniądze nie są najważniejsze dla osób poszukujących pracy, 58 proc. osób deklaruje możliwość obniżenia oczekiwań finansowych. Znaczenie ma natomiast przyjazne środowisko pracy - tylko 28 proc. respondentów jest gotowych zrezygnować z dobrej atmosfery. Według Iwo Paliszewskiego z firmy Grafion zajmującej się rekrutacją pracowników, to racjonalne podejście, bo pierwsza praca pozwala zapoznać się młodym ludziom z funkcjonowaniem firm czy instytucji, zdobyć doświadczenie i dokonać oceny swych możliwości, by później zaplanować swą ścieżkę zawodową.
Profesor Izabella Grabowska-Lusińska, socjolog rynku pracy ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej, zwraca jednak uwagę, że pracodawcy powinni pamiętać o różnicach między pracownikami z pokolenia X (urodzeni w latach 1960-1980), a pokolenia Y (urodzeni w latach 1981-1995). Podczas gdy ci pierwsi lubią zakorzenić się w jednej firmie i nie lubią zmian, ci drudzy z reguły nie znoszą monotonii i o wiele łatwiej zmieniają miejsce pracy. Potwierdza to badanie Gumtree, bo ponad połowa ankietowanych (52 proc.) przyznaje, ze rozważa zmianę pracy w ciągu trzech miesięcy.
MJ
@RY1@i02/2014/096/i02.2014.096.13000010a.802.jpg@RY2@
Młodzi chcą do dużych przedsiębiorstw
Patrycja Otto
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu