O jakości prawa pracy
Dziś w tygodniku przeplatają się tematy oddelegowania pracowników do pracy w UE oraz reformy urzędów pracy. Nie oznacza to oczywiście, że dodatek poświęcony został tylko tym problemom, ale mają one pierwszeństwo z uwagi na swoją aktualność.
Reforma urzędów pracy wchodzi w życie już 27 maja. O skutkach, jakie niesie dla bezrobotnych, napisano już wiele. My skupiamy się na konsekwencjach dla pracodawców, ponieważ tutaj wątpliwości nie brakuje. Przykładem są chociażby kwestie związane z grantem na telepracę, nowym świadczeniem, z którego będą mogły skorzystać firmy decydujące się na zatrudnienie w takiej formie m.in. pracownika wychowującego dziecko. To, że takie świadczenie zostało przewidziane, jest jak najbardziej słuszne, ponieważ elastyczne formy zatrudnienia trzeba promować. Problem jednak w tym, że nie wiadomo, jak taki grant wypłacać pracodawcom - czy z góry, czy dołu i jaki jest jego charakter. Nowe przepisy ustawy o promocji zatrudnienia tego nie wyjaśniają, czyli mamy sytuację - nowy przepis i nowy problem. Jak więc poradzić sobie z taką niewiadomą? Zapytaliśmy ekspertów.
Inaczej jest przy oddelegowaniu, ponieważ tutaj wprowadzono nowe przepisy unijne, ale nie rozwiązano starych problemów. Chodzi o kwestię ustalania minimalnej płacy dla pracownika wysyłanego do pracy za granicę. Dyrektywa nr 96/71/WE jest w tym zakresie nieprecyzyjna, a to z kolei wykorzystują niektórzy pracodawcy i traktują oddelegowanie jak podróż służbową. Problemu tego nie dostrzeżono jednak przy pracach nad nową dyrektywą w sprawie egzekwowania dyrektywy nr 96/71/WE. A przecież nowe przepisy powstały dlatego, że dotychczasowe były łamane przez firmy.
Wśród budzących wątpliwości aktów prawnych znajdziemy i takie, z powodu których emeryci skarżą się na dużą niesprawiedliwość społeczną. Otóż chodzi o to, że płacą oni składkę rentową, choć renty nigdy nie dostaną. Sprawa może nie jest nagłaśniana, ale poważna, ponieważ może budzić wątpliwości co do zgodności takiego obowiązku z konstytucją. Pytanie, dlaczego tworząc przepisy, nie zauważono takiej niesprawiedliwości.
To tylko kilka przykładów świadczących o tym, że niestety przepisy prawa pozostawiają wiele do życzenia. Może sposobem na uniknięcie wielu błędów byłoby ograniczenie liczby ustaw i rozporządzeń, które w danym roku mogłyby być uchwalone i przyjęte. Dla porównania kiedy w Polsce rocznie uchwala się nawet kilkadziesiąt aktów prawnych, to w Wielkiej Brytanii tylko jeden.
@RY1@i02/2014/093/i02.2014.093.217000100.802.jpg@RY2@
Katarzyna Dąbrowska redaktor prowadząca
Katarzyna Dąbrowska
redaktor prowadząca
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu