Pracodawca i podwładni korzystający z Facebooka nie zawsze mają sprzeczne interesy
Facebook jest jednym z najpopularnych serwisów odwiedzanych przez pracowników w trakcie cyberlackingu [cyberlenistwo - odwiedzanie w trakcie pracy stron internetowych niezwiązanych z pracą lub załatwianie w tym czasie swoich prywatnych spraw przez internet]. Pytanie o to, czy pracownik może z niego korzystać w trakcie pracy, nie jest jedynym istotnym z punktu widzenia pracodawcy. Jest to bowiem portal społecznościowy, na którym użytkownicy udostępniają na swój temat wiele informacji i danych związanych z życiem prywatnym i zawodowym. Powstaje więc pytanie, czy z treści tych może "korzystać" pracodawca i czy może je wykorzystać "przeciwko" pracownikowi? Facebook jest też chętnie używany przez pracodawców do celów promocyjnych i rekrutacyjnych, a pracownicy w istotny sposób mogą kształtować wizerunek pracodawcy - na jego korzyść lub niekorzyść, mniej lub bardziej świadomie. Jakie są więc "pozapracowe" granice kontroli pracownika?
Coraz częściej podczas rekrutacji pracodawcy weryfikują podane przez kandydatów informacje, sprawdzając ich aktywność na portalach społecznościowych. W Polsce przyznaje się do tego ok. 50 proc. pracodawców. Czy ich działania są jednak dopuszczalne?
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.