Dziennik Gazeta Prawana logo

Za dyżur przy telefonie nie ma rekompensaty

5 maja 2016

Jestem zatrudniony w firmie informatycznej. Pracuję na pełen etat, od poniedziałku do piątku od 9.00 do 17.00. W razie awarii komputera u naszego klienta jesteśmy zobowiązani do jej usunięcia w najbliższym możliwym terminie. Czasami takie awarie zdarzają się wieczorami albo w weekendy. Dlatego każdego dnia jeden pracownik naszego działu musi być przy telefonie po godzinach pracy, aby móc odebrać zgłoszenie awarii i dotrzeć do klienta w ciągu dwóch godzin. Czuwanie przy telefonie bywa uciążliwe, bo trzeba liczyć się z wezwaniem do pracy. Nie można wtedy podjąć się opieki nad dzieckiem, wybrać się w dalszą podróż czy spożywać alkoholu. Czy wyznaczanie takich obowiązków jest zgodne z prawem? Czy należy się nam dodatkowe wynagrodzenie za czuwanie przy telefonie po godzinach pracy?

Przepisy prawa pracy nie regulują odrębnie czuwania przy telefonie po godzinach pracy. Jeśli łączy się ono z obowiązkiem stawienia się w pracy w określonym czasie po odebraniu zgłoszenia telefonicznego, to należy uznać, że jest to dyżur pracowniczy, o którym mowa w art. 1515 kodeksu pracy (dalej: k.p.). W takiej sytuacji pracownik pozostaje bowiem na polecenie pracodawcy w gotowości do wykonywania obowiązków służbowych poza normalnymi godzinami pracy. Miejsce dyżurowania jest wyznaczone w sposób pośredni, poprzez określenie czasu na stawienie się w pracy po otrzymaniu wezwania (por. wyrok Sądu Najwyższego z 9 grudnia 2011 r., sygn. akt II PK 115/11).

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.