Dziennik Gazeta Prawana logo

Tajemnica korespondencji ważniejsza niż decyzje zarządu

17 marca 2016

Firma Y jest spółką adwokacką. Ze względu na charakter działalności każdego dnia przychodzi do niej dużo listów poleconych adresowanych zazwyczaj do konkretnych pracowników. Zgodnie z wytycznymi zarządu po odbiorze poczty pracownice sekretariatu powinny niezwłocznie dostarczyć listy adresatom - bez otwierania, chyba że dana osoba jest nieobecna. Jako że zwłoka w odpowiedzi na ważny list mogłaby wywrzeć bardzo negatywne skutki, zarząd polecił sekretarkom, aby w przypadku nieobecności adresata otwierały list i po zapoznaniu się z treścią przekazywały go osobie, która w danej sprawie zastępuje nieobecnego.

Do Konrada Konopki, przebywającego wówczas na urlopie wypoczynkowym, 27 lipca 2015 r. przyszedł z sądu okręgowego list polecony. Sekretarka Zofia Nosowska, działając zgodnie z wytycznymi zarządu, otworzyła go i odkryła, że list dotyczył sprawy rozwodowej tego pracownika. W ciągu dwóch dni cała firma dowiedziała się o rozwodzie Konrada Konopki i komentowała jego okoliczności, które były opisane w przedmiotowym piśmie.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.