Dziewięć zmian i zakaz handlu w niedziele nie będzie bublem
Projekt o ograniczeniu handlu w niedzielę i święta oraz w niektóre inne dni budzi wiele wątpliwości. Większość z nich dotyczy tego, do kogo i w jakim zakresie ustawa będzie stosowana - w tym ustawowych definicji podstawowych pojęć - a więc absolutnie fundamentalnych kwestii z punktu widzenia samych zainteresowanych. W szczególności nie wiadomo, które dokładnie czynności będą zakazane i które placówki będą objęte zakazem
Jedna afera spójnikowa goni drugą
O projekcie ustawy o zakazie handlu w niedzielę pisaliśmy już niejednokrotnie. Ale najwyraźniej niewystarczająco, bo wraz z kolejnymi wprowadzanymi do niego rozwiązaniami wciąż mnożą się w nim przykłady fatalnej legislacji. I nawet mimo wielokrotnego poprawiania projektu i wyeliminowania niektórych, budzących zastrzeżenia zapisów, w ostatniej jego wersji - z 6 listopada (sic!) - będącej efektem prac sejmowej komisji ds. polityki społecznej i rodziny, nadal można dostrzec wiele niedociągnięć.
Jedno z najpoważniejszych dotyczy sposobu zdefiniowania placówki handlowej. Właściwie obecnie mamy do czynienia z kolejną już odsłoną problemów z tą definicją. Po raz pierwszy pisaliśmy o nich już rok temu w tygodniku Firma i Prawo. Przypomnijmy: w definicji tej była wówczas mowa o placówkach zajmujących się "handlem hurtowym i/lub detalicznym". A w kolejnej, przesłanej do Sejmu, wypadł spójnik "lub". To oznaczało, że dla uznania obiektu za placówkę handlową warunek sprzedaży hurtowej i detalicznej musiałby być spełniony łącznie. Przy takiej zaś regulacji zakaz handlu w niedzielę dotyczyłby praktycznie tylko dwóch dużych podmiotów, które jednocześnie prowadzą handel w formule hurt-detal.
Definicję tę poprawiono, ale nie na długo. W obecnej wersji projektu zamiast spójników "i" bądź "lub", mamy spójnik "oraz". Efekt jest więc ten sam - historia zatacza koło. A to przecież niejedyny problem z tym projektem. Jak już wspomnieliśmy, wątpliwości co do stosowania przyszłych przepisów pojawiają się bowiem niemal na każdym kroku - i dziś piórem naszych ekspertów pokazujemy najważniejsze z nich.
O narastających problemach z ustawą świadczyć może również to, że Sejm na odbywającym się w tym tygodniu posiedzeniu nie zajął się projektem ws. ograniczenia handlu w niedziele, mimo że pierwotnie planowano jego drugie czytanie w trakcie wczorajszych, czwartkowych obrad. Poseł PiS Janusz Śniadek, szef sejmowej podkomisji ds. rynku pracy, wskazał, że wstrzymanie prac nastąpiło w związku z wątpliwościami zawartymi w opinii Ministerstwa Spraw Zagranicznych, wedle której zakaz handlu w wybrane dni w internecie wymagać będzie notyfikacji Komisji Europejskiej.
- Konieczna będzie ingerencja w treść ustawy albo wszczęcie procedury notyfikacji, co może trwać od 8 do 13 miesięcy, a co z punktu widzenia terminu wejścia w życie tej ustawy byłoby nie do przyjęcia - powiedział Śniadek w rozmowie z PAP.
Zaznaczył przy tym, że "kwestie dotyczące internetu przestaną być przedmiotem tej ustawy". ⒸⓅ
Oprac. Karolina Topolska
Problemy zaczynają się już u podstaw
Obywatelski projekt ustawy o zakazie handlu w niedzielę został poddany rewolucyjnym zmianom. W efekcie powstał zupełnie nowy projekt, który obecnie czeka on na drugie czytanie w Sejmie. Nie ma już właściwie mowy o zakazie handlu, a jedynie o jego ograniczeniu. Zakaz ten bowiem nie będzie dotyczyć:
● drugiej i czwartej niedzieli każdego miesiąca,
● niedzieli poprzedzającej pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
● kolejnych dwóch niedziel poprzedzających dzień Bożego Narodzenia.
Pytanie, czy w takim układzie ustawa w obecnym kształcie ma jeszcze sens i czy główny cel, który ma realizować - tj. w uproszczeniu, zapewnienie pracownikom dwóch niedziel w miesiącu wolnych od pracy - nie może być osiągnięty innymi, mniej skomplikowanymi z prawnego punktu widzenia oraz mniej dolegliwymi dla przedsiębiorców i gospodarki środkami. W taki sposób, aby pogodzić interesy pracowników i branży handlowej. Zwłaszcza, że nie wszyscy pracownicy są zainteresowani ograniczeniem handlu w niedzielę. Na myśl przychodzi zwłaszcza znane już kodeksowi pracy rozwiązanie. Aktualnie przewiduje, że pracownik pracujący w niedziele powinien korzystać co najmniej raz na cztery tygodnie z niedzieli wolnej od pracy. Wystarczyłoby zatem przyznać pracownikom prawo do korzystania z wolnej niedzieli co najmniej dwa razy na cztery tygodnie, by efekt pod względem ochrony pracownika był ten sam. I to bez zamykania placówek handlowych.
PROBLEM 1. BŁĘDNA DEFINICJA PLACÓWKI HANDLOWEJ
Projekt ustawy na chwilę obecną zawiera wiele nieścisłości i wymaga doprecyzowania. Jedna z nich dotyczy definicji placówki handlowej.
- zgodnie z projektem jest nią obiekt, w którym jest prowadzony handel oraz są wykonywane czynności związane z handlem.
Zastosowany w powyższej definicji spójnik "oraz" sugeruje, że placówką handlową jest tylko taki obiekt, w którym jest prowadzony zarówno handel, jak i są wykonywane inne czynności związane z handlem. To prowadzi w szczególności do wniosku, że placówką handlową nie będzie obiekt, w którym prowadzony jest wyłącznie handel. Podobnie placówką handlową nie będzie również taki obiekt, w którym wykonywane są wyłącznie inne czynności związane z handlem, ale nie jest prowadzony handel (np. centra magazynowe). Nie wydaje się, aby taki był zamysł ustawodawcy, przynajmniej co do tego pierwszego przypadku, a więc co do wyłączenia spod zakazu placówek, gdzie jest prowadzony wyłącznie handel. Inna rzecz, że handel w projekcie został zdefiniowany w sposób niespójny z definicją sprzedaży z kodeksu cywilnego, a czynności związane z handlem nie są precyzyjnie ujęte.
PROBLEM 2. SPRZEDAŻ TO CO INNEGO, CZYLI CZY BĘDZIE MOŻNA PŁACIĆ BONAMI?
- zgodnie z projektem to proces sprzedaży, polegający na wymianie towaru lub wyrobu na środki pieniężne.
Jak już wspomniano, takie rozumienie pojęcia "handel" odbiega od definicji sprzedaży wynikającej z kodeksu cywilnego. W kodeksie tym jest bowiem mowa o przeniesieniu własności rzeczy i zapłacie ceny - te cechy, to esencja sprzedaży. Czy zatem zaproponowane rozumienie handlu oznacza, że nie jest nim wymiana towaru lub wyrobu za bony towarowe? Nie można bowiem płatności bonem kwalifikować jako "wymiany towaru lub wyrobu na środki pieniężne". Oznaczałoby to, że obiekty, w których płatność następuje bonami, wyłączone są spod zakazów wynikających z ustawy. Można więc sobie wyobrazić wydawanie przez placówki handlowe bonów, za które płaciłoby się wcześniej, a które byłyby do wykorzystania w niedzielę, kiedy płatność z wykorzystaniem środków pieniężnych będzie zabroniona. Przy czym raczej na pewno dopuszczenie takiej możliwości nie było celem projektodawców.
PROBLEM 3. KŁOPOT Z DODATKOWYMI CZYNNOŚCIAMI
Jeszcze więcej niejasności wprowadza rozumienie czynności związanych z handlem.
- zgodnie z projektem są nimi czynności bezpośrednio związane z handlem wykonywane przez pracownika lub zatrudnionego, a także czynności związane z magazynowaniem towarów lub ich inwentaryzacją.
Pierwsza część definicji to nic innego, jak powtórzenie tego samego, co już wynika z treści samego definiowanego pojęcia. Nie przybliża nas to do odpowiedzi na pytanie, czym są czynności związane z handlem. Wiemy jedyne, że ich związek z handlem musi być bezpośredni. Czym jednak różnią się one od samego handlu? Konkretnie zostały wskazane wyłącznie czynności związane z magazynowaniem towarów lub ich inwentaryzacją. Definicja wymaga zatem doprecyzowania, aby nie było wątpliwości co do tego, co jest, a co nie jest dozwolone.
PROBLEM 4. CO Z OCHRONĄ OBIEKTÓW I DOKARMIANIEM ZWIERZĄT?
W kontekście powyższego pojawia się pytanie o dopuszczalność zatrudniania w niedzielę pracowników do ochrony placówek handlowych czy w celu dokarmiania zwierząt w sklepach zoologicznych. Czy są to czynności związane z handlem? Na podstawie definicji zawartej w projekcie nie da się tego jednoznacznie stwierdzić. Wydaje się jednak, że odpowiedź powinna być przecząca. Projekt mówi bowiem o "czynnościach bezpośrednio związanych z handlem" oraz o magazynowaniu i inwentaryzacji. Trudno więc przyjąć, że czynności, których dotyczy pytanie, są bezpośrednio związane z handlem, zwłaszcza, że nawet magazynowanie i inwentaryzowanie nie zostały uznane za bezpośrednio związane z handlem (a jedynie za inne czynności związane z handlem, które są zakazane). Zresztą z punktu widzenia celu regulacji zakazywanie takich czynności, jak ochrona mienia czy dokarmianie zwierząt, byłoby nieuzasadnione. W przypadku dokarmiania zwierząt nie byłoby to również akceptowalne ze względów etycznych i prawnych. Mogłoby bowiem prowadzić do głodzenia zwierząt, a to należy uznać za niehumanitarne ich traktowanie, które jest zabronione.
PROBLEM 5. LICZNE WYJĄTKI OD ZAKAZU
Nie wszystkie placówki handlowe będą objęte zakazem handlu w niektóre niedziele oraz święta. Projekt ustawy na chwilę obecną przewiduje aż 25 wyjątków.
Niektóre wyłączenia budzą już teraz liczne kontrowersje. I choć niektóre zastrzeżenia stały się nieaktualne po opublikowaniu nowej wersji projektu z 6 listopada, to jednak nadal pojawiają się sygnały, że regulacje dotyczące wyjątków mogą stanowić furtkę dla obchodzenia zakazu.
SCHEMAT 1
25 przypadków wyjętych spod (nowego) prawa
● stacje paliw,
● kwiaciarnie,
● apteki i punkty apteczne,
● zakłady lecznicze dla zwierząt,
● sklepy z pamiątkami,
● kioski z prasą, biletami, wyrobami tytoniowymi oraz kuponami gier i zakładów,
● placówki pocztowe,
● placówki handlowe w obiektach infrastruktury krytycznej,
● sklepy w zakładach hotelarskich,
● sklepy w zakładach prowadzących działalność w zakresie kultury, sportu, oświaty, turystyki i wypoczynku,
● punkty organizowane na jarmarkach, festiwalach, także w halach targowych,
● punkty w zakładach leczniczych i innych placówkach służby zdrowia przeznaczonych dla osób wymagających całodobowych lub całodziennych świadczeń zdrowotnych,
● sklepy na dworcach autobusowych i kolejowych oraz lotniskach, a także w portach morskich i rzecznych,
● sklepy w strefach wolnocłowych,
● handel w środkach komunikacji, na morskich statkach handlowych i statkach powietrznych,
● handel na terenie jednostki penitencjarnej,
● handel na terenie garnizonów,
● sklepy internetowe i handel organizowany na platformach internetowych, o ile sprzedaż miałaby charakter zautomatyzowany,
● sprzedaż towarów z automatów,
● rolniczy handel detaliczny,
● hurtownie farmaceutyczne,
● placówki prowadzące sprzedaż części zamiennych i maszyn rolniczych (w okresie od 1 czerwca do 30 września),
● handel kwiatami i zniczami przy cmentarzach,
● zakłady pogrzebowe,
● placówki, w których handel jest prowadzony przez przedsiębiorcę będącego osobą fizyczną wyłącznie osobiście.
PiSZ
SCHEMAT 2
Co udało się poprawić
Zakaz powierzania pracy w handlu oraz wykonywania czynności związanych z handlem będzie dotyczyć nie tylko pracowników. Obejmie on również inne osoby zatrudnione. Projektodawca wprost wskazuje również, że zakazu nie będzie uchylać powierzanie wykonywania pracy nieodpłatnie.
Zakaz będzie zatem dotyczyć również np. osoby świadczącej usługi na podstawie umowy-zlecenia czy umowy o dzieło. Przy czym wedle poprzedniej wersji projektu definicja ta miała nie obejmować osób wykonujących umowy cywilnoprawne w ramach prowadzonej przez nie działalności gospodarczej. Projekt w tym zakresie został jednak poprawiony, co należy ocenić pozytywnie. W poprzednim jego brzmieniu wykonywanie jakiejkolwiek działalności gospodarczej oznaczałoby, że dana osoba nie będzie posiadać statusu zatrudnionego na gruncie omawianej ustawy. Możnaby więc wyobrazić sobie np. osobę prowadzącą działalność gospodarczą w zakresie tłumaczeń, która jednocześnie wykonuje pracę w placówce handlowej na podstawie umowy-zlecenia. Zgodnie z literalnym brzmieniem poprzedniej wersji projektu należałoby uznać, że taka osoba może wykonywać czynności związane z handlem w niedzielę i święta - podczas gdy dla zleceniobiorców nieprowadzących działalności gospodarczej byłoby to zakazane.
Zgodnie z projektem, 24 grudnia oraz w sobotę poprzedzającą pierwszy dzień Wielkiej Nocy, handel i powierzanie czynności związanych z handlem będzie ograniczone czasowo, tj. będzie dopuszczalne tylko do godziny 14.00. Po tej godzinie będzie obowiązywał zakaz. W przypadku pracy w Wigilię i Wielką Sobotę początkowo projekt nie wprowadzał żadnych wyjątków od zakazu. Oznaczało to, że po godzinie 14 nie mogłyby być otwarte nawet stacje benzynowe, apteki czy punkty handlowe na dworcach i lotniskach. Mogło to zatem powodować problemy chociażby z dojazdem na święta do rodziny, w sytuacji gdy ktoś miałby do przebycia duże odległości, a nie zaplanowałby wcześniej zakupu paliwa. Zostało to jednak skorygowane i ostatnie opublikowane brzmienie projektu w przypadku zakazu pracy w Wigilię i Wielką Sobotę zawiera już odesłanie do wyłączeń mających zastosowanie do pracy w niedzielę i święta.
Przy okazji omawiania zasad pracy w Wigilię i Wielką Sobotę należy również dodać, że ograniczenie pracy w te dni nie będzie pociągać za sobą obniżenia płac. Pracownik ma bowiem zachowywać prawo do wynagrodzenia za czas nieprzepracowany w związku ze zmniejszeniem wymiaru jego czasu pracy. Należność za ten czas obliczać będzie się według zasad obowiązujących przy ustalaniu wynagrodzenia za czas urlopu wypoczynkowego.
PiSZ
PROBLEM 6. CZY HANDEL NA STACJACH PALIW ROZKWITNIE?
Zakaz handlu w niedziele i święta nie będzie obowiązywać na stacjach paliw płynnych. Może to spowodować zjawisko powstawania sklepów przy stacjach benzynowych. Tym bardziej że już teraz możemy zaobserwować otwieranie mniejszych wersji znanych nam marketów przy takich obiektach. Warto przy tym podkreślić, że - zgodnie z ostatnim brzmieniem projektowanej ustawy - brak będzie ograniczenia metrażowego powierzchni handlowej przy stacji paliw czy wymogu, by sprzedaż paliw stanowiła przeważającą działalność takiej placówki. Nie jest zatem wykluczone, że działające markety będą próbować obchodzić zakaz handlu poprzez tworzenie własnych stacji paliw.
PROBLEM 7. CZY GALERIE HANDLOWE NA DWORCACH WYROSNĄ JAK GRZYBY PO DESZCZU?
Kolejnym wyjątkiem, który - ze względu na brak precyzji ustawodawcy - w praktyce może być przyczyną nadużyć, jest wyłączenie zakazu handlu w placówkach na dworcach autobusowych, kolejowych i lotniczych oraz w portach morskich i rzecznych. Czy oznacza to, że każde centrum handlowe na dworcu PKP czy PKS będzie mogło być otwarte w niedziele? Już teraz przy dworcach głównych w wielu polskich miastach działają ogromne galerie handlowe, z których korzystają nie tylko pasażerowie (a nawet można powiedzieć, że korzystają z nich głównie osoby niebędące pasażerami). Również i w tym przypadku brak jest jakiegokolwiek ograniczenia metrażowego. Ponadto z projektu ustawy nie wynika, aby działalność na dworcach mogła być prowadzona tylko w zakresie towarów, których sprzedaż byłaby uzasadniona z punktu widzenia potrzeb związanych z podróżą. Oznacza to, że otwarte będą mogły być zarówno punkty oferujące kanapki, napoje czy książki, jak i sklepy sprzedające ubrania, buty, biżuterię czy sprzęt elektroniczny.
PROBLEM 8. PRACA W NIEDZIELĘ I ŚWIĘTO NIE DLA KAŻDEGO BĘDZIE OZNACZAĆ TO SAMO
Projekt ustawy wprowadza definicję "pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta".
- zgodnie z projektem należy przez to rozumieć pracę w okresie 24 kolejnych godzin przypadających odpowiednio między godziną 24.00 w sobotę a godziną 24.00 w niedzielę i między 24.00 w dniu bezpośrednio poprzedzającym święto a godziną 24.00 w święto.
Powyższa definicja to istotne novum, niespójne z kodeksowym rozumieniem pracy w niedzielę i pracy w święto. W chwili obecnej bowiem niedziela czy święto na gruncie kodeksu pracy nie pokrywa się co do zasady z dniem kalendarzowym. Za pracę w niedzielę i święto uważa się pracę wykonywaną między godziną 6.00 w te dni, a godziną 6.00 w następnym dniu, chyba że u danego pracodawcy została ustalona inna godzina. Wskazane rozumienie niedzieli i świąt dotyczy zarówno pracy w placówkach handlowych, jak i pracy dozwolonej w każdej innej branży.
WAŻNE
W praktyce często wśród pracodawców pojawia się pytanie, czy pracownikowi wykonującemu pracę w niedzielę np. tylko przez 3 godziny, przysługuje cały dzień wolny, czy tylko określona liczba godzin, odpowiadająca tej, jaką pracownik faktycznie przepracował w niedzielę lub święto. Kodeks pracy wprost stanowi o udzieleniu w zamian innego dnia wolnego. Dlatego nie będzie stanowiło właściwej rekompensaty np. skrócenie czasu pracy pracownika o 3 godziny w innym dniu będącym dla niego normalnym dniem pracy.
Wprowadzenie nowej definicji pracy wykonywanej w placówkach handlowych w niedzielę i święta spowoduje, że będą obowiązywać dwie różne definicje niedzieli i święta. Projektodawca nie zamierza bowiem ujednolicić rozumienia tych dni. Obok definicji ustawowej pozostanie w kodeksie pracy definicja mająca zastosowanie do pracy poza placówkami handlowymi. Oznaczać to będzie, że praca w godzinach od 0:00 do 6:00 w niedzielę oraz od godziny 0:00 do 6:00 w poniedziałek w zależności od miejsca pracy raz będzie stanowiła pracę w niedzielę, a raz nie. Jakie będą tego konsekwencje? Przykładowo: pracownik świadczący prace w usługach w godzinach od 22:00 w sobotę do 6:00 w niedzielę nie będzie świadczyć pracy w niedzielę w rozumieniu przepisów, a tym samym nie będzie mu przysługiwał dodatek za pracę w niedzielę. Z kolei pracownik sklepu świadczący pracę w tych samych godzinach nabędzie prawo do dodatku za pracę w niedzielę za każdą godzinę przypadającą w kalendarzową niedzielę (o ile praca w tym dniu nie zostanie mu rekompensowana innym dniem wolnym od pracy).
PROBLEM 9. KŁOPOTLIWE KONSEKWENCJE NARUSZENIA USTAWY
Ustawodawca zdecydował się na stypizowanie nowego wykroczenia. Mianowicie ma ono polegać na tym, że powierzanie wykonywania pracy pracownikowi lub zatrudnionemu wbrew zakazom wynikającym z ustawy podlegać będzie karze grzywny w wysokości od 1000 do 100 tys. zł. Oznaczać to będzie, że właściciele placówek handlowych, w przypadku naruszania zakazów wynikających z ustawy, muszą liczyć się z surowszymi konsekwencjami niż za naruszenia dotychczasowych zasad pracy w niedzielę i święta.
!Projekt wprowadza definicję pracy w placówkach handlowych w niedziele i święta. Jest ona jednak odmienna od tej z kodeksu pracy. To spowoduje, że będą obowiązywać dwie różne definicje niedzieli i święta.
Po pierwsze, do tej pory dopiero naruszenie zasad pracy w niedzielę i święta kwalifikowane było jako wykroczenie z art. 281 ust. 5 k.p. Przyjęcie przez ustawodawcę, że odpowiedzialność związana będzie z samym powierzeniem wykonywania pracy wbrew zakazom, oznacza, że penalizowane będzie już samo wydanie polecenia lub zaplanowanie pracy w grafiku wbrew zakazom wynikającym z ustawy - nawet jeżeli do faktycznego świadczenia pracy w takim dniu nie dojdzie.
Po drugie, dotychczas złamanie zakazów pracy w niedziele i święta wiązało się z karą grzywny do 30 tys. zł, a więc ponad trzykrotnie niższą niż zaproponowana w projekcie ustawy.
Ze względu na rozszerzenie odpowiedzialności, którą mogą ponosić pracodawcy czy też osoby działające w ich imieniu, projektowane rozwiązania powinny być sformułowane w sposób niebudzący wątpliwości. Tak, aby było wiadomo, kto i za co może odpowiadać prawnie.
@RY1@i02/2017/218/i02.2017.218.18300070a.801.jpg@RY2@
Nowe propozycje kontra kodeks pracy
Tak dziś wygląda praca w niedzielę i święta w handlu
Praca w niedziele w placówkach handlowych jest dziś dopuszczalna przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności. Natomiast praca w tych placówkach w święta jest niedozwolona. W kontekście tych zakazów powstaje jednak wiele wątpliwości
Po pierwsze, pojawia się pytanie, czym jest placówka handlowa. Kodeks pracy nie zawiera definicji. Czy jest nią np. sklep internetowy?
Drugie istotne pytanie to, czy kodeksowy zakaz pracy w święta w placówkach handlowych ma charakter absolutny, tzn. czy dotyczy każdego rodzaju pracy, czy może tylko handlu i prac związanych z handlem.
Kolejne pytania dotyczą definicji "niedzieli" - czy chodzi o niedzielę kalendarzową, czy raczej o niedzielę pracowniczą? Jakie są zasady rekompensaty pracy w niedzielę i święta?
Na te i wiele innych pytań odpowiadamy poniżej.
Pojęcie placówki handlowej
Ponieważ pojęcie placówki handlowej nie zostało zdefiniowane w kodeksie pracy, pojawiają się wątpliwości, co wchodzi w jego zakres, zwłaszcza w odniesieniu do sklepów internetowych czy stacji paliw. Skoro nie ma definicji w przepisach, to pojęcie "placówki handlowej" należy rozumieć w znaczeniu powszechnym. Stanowisko w tej sprawie w 2007 r. wydał departament prawa pracy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej (nr DPR-079-578/JS/MF/07), potwierdzając zasadność takiego podejścia.
- zgodnie ze stanowiskiem MPiPS pojęcie to obejmuje wszelkie instytucje i zakłady, których główną działalnością jest działalność handlowa, zarówno hurtowa, jak i detaliczna, a więc które kupują wyroby w celu ich sprzedaży.
Placówkami handlowymi będą zatem np. sklepy, stoiska, hurtownie, stragany, stacje paliw, składy węgla, składy materiałów budowlanych, domy towarowe, domy wysyłkowe, biura zbytu. Bez znaczenia pozostaje, czy handel odbywa się przez bezpośredni kontakt z klientem, czy np. za pośrednictwem internetu. Placówką handlową będzie zatem również sklep internetowy. Nie oznacza to jednak, że nie może on działać w święto. Główny Inspektorat Pracy w stanowisku z 13 grudnia 2010 r. (nr GPP-87- 4560-82-1/10/PE/RP) przyjmuje bowiem, że choć zakaz pracy w placówkach handlowych w święta obejmuje również sklepy internetowe, to jednak ich działalność jest w wysokim stopniu zautomatyzowana a dokonywanie sprzedaży ma z reguły miejsce za pomocą programów komputerowych, automatycznie rejestrujących zakup i generujących odpowiednie komunikaty do klientów. W związku z tym zakaz pracy w święto nie musi oznaczać niemożności ich działania. Jednak w świetle art. 1519a k.p. niedopuszczalne będzie dokonywanie czynności związanych z funkcjonowaniem takiego sklepu przez pracowników.
Wątpliwości budzi natomiast kwalifikacja stacji paliw. Zdaniem Państwowej Inspekcji Pracy (wyjaśnienia opublikowane na stronie internetowej PIP) ze względu na niejednoznaczność przepisów stacje paliw należy zaliczyć do placówek usługowych. Należy jednak wskazać, że interpretacja PIP jest raczej odpowiedzią na potrzebę prowadzenia tego rodzaju działalności w święta niż odzwierciedleniem rzeczywistości. W rzeczywistości bowiem stacja paliw jest placówką handlową. Trudne do zaakceptowania byłoby jednak, aby obywatele i służby publiczne nie mogły zaopatrzyć się w paliwo, np. podróżując po kraju w dzień wolny. Sama PIP uzasadniała swoje stanowisko, odwołując się do użyteczności społecznej tego rodzaju działalności, a nie do literalnego brzmienia przepisów. Z celowościowego punktu widzenia takie stanowisko PIP jest niewątpliwie słuszne. Pokazuje jednak, że zakaz pracy w święto w placówce handlowej nie jest absolutny.
Niedopuszczalność pracy w dni świąteczne
Zgodnie z literalnym brzmieniem art. 1519a k.p. praca w święta w placówkach handlowych jest niedozwolona. Zasadę tę stosuje się również w przypadkach, gdy święto przypada w niedzielę (tzw. świąteczna niedziela).
Katalog dni świątecznych został uregulowany w ustawie z 18 stycznia 1951 r. o dniach wolnych od pracy (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 90) i ma on charakter zamknięty.
SCHEMAT 3
Ustawowy katalog
● 1 stycznia - Nowy Rok,
● 6 stycznia - Święto Trzech Króli,
● pierwszy dzień Wielkiej Nocy,
● drugi dzień Wielkiej Nocy,
● 1 maja - Święto Państwowe,
● 3 maja - Święto Narodowe Trzeciego Maja,
● pierwszy dzień Zielonych Świątek,
● dzień Bożego Ciała,
● 15 sierpnia - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny,
● 1 listopada - Wszystkich Świętych,
● 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości,
● 25 grudnia - pierwszy dzień Bożego Narodzenia,
● 26 grudnia - drugi dzień Bożego Narodzenia.
PiSZ
Zakaz wykonywania pracy w placówce handlowej dotyczy jedynie pracowników. Oznacza to, że nie ma przeszkód, aby w placówkach handlowych otwartych w święta pracę wykonywali ich właściciele lub inne osoby na podstawie umów cywilnych. W takim jednak przypadku należy mieć na uwadze art. 22 par. 11 i par. 12 k.p. Przepisy te zakazują wykonywania pracy w ramach umów cywilnoprawnych, jeżeli jest ona świadczona w warunkach charakterystycznych dla stosunku pracy. Nie pomoże zatem w obejściu zakazu handlu w święta zatrudnienie swojego pracownika na podstawie umowy cywilnoprawnej, jeżeli jego praca nie będzie się w niczym różniła od tej wykonywanej w ramach stosunku pracy.
Czy zakaz ma charakter bezwzględny?
Zdaniem ministerstwa wykonywanie pracy w placówkach handlowych dotyczy nie tylko pracowników bezpośrednio dokonujących sprzedaży towarów (np. kasjerów, ekspedientek), lecz także tych, którzy zapewniają funkcjonowanie placówki handlowej, np. magazynierów, osób sprzątających, pracowników ochrony czy obsługi. Obejmuje zatem swoim zakresem każdego pracownika zatrudnionego w placówce handlowej. Podobne stanowisko prezentuje PIP, choć z drugiej strony dopuszcza pracę w święto, np. w przypadku wspomnianych już stacji benzynowych. Taka rygorystyczna interpretacja prezentowana przez Ministerstwo i PIP budzi poważne zastrzeżenia. Pojawia się bowiem pytanie o zasadność objęcia zakazem również tych pracowników, którzy nie wykonują działalności handlowej, ale inne prace, które są w placówkach handlowych niezbędne i konieczne. W szczególności możemy mieć do czynienia z potrzebą wykonywania w święta na terenie placówki handlowej prac wymienionych w art. 15110 k.p., tj. tych, które są dopuszczalne w święta, a więc w szczególności prac polegających na prowadzeniu akcji ratowniczej, usuwaniu awarii, przy niezbędnych remontach czy przy pilnowaniu mienia lub ochronie osób. Brak jest uzasadnienia, aby tego rodzaju prace mogły być wykonywane w święta u wszystkich pracodawców, z wyłączeniem jedynie tych mających status placówek handlowych. A z taką sytuacją mielibyśmy do czynienia, jeżeli uznamy, że zakaz pracy w święta w placówkach handlowych obejmuje bezwzględnie wszystkich pracowników. Dlatego w doktrynie prawa pracy wskazuje się, że powinien on być odnoszony wyłącznie do działalności handlowej, a nie jakiejkolwiek pracy, która może być wykonywana na terenie placówki handlowej.
W przeciwnym razie dochodzilibyśmy do wniosków absurdalnych. Przykładowo, nie można by prowadzić w święto w placówce handlowej akcji mającej na celu ratowanie życia lub zdrowia ludzkiego, a jeżeli taka akcja jest w toku, to należałoby ją przerwać na czas święta. Albo też nie można by w święta ochraniać obiektów składających się na placówkę handlową (np. sklepów), bo ochroniarz czy stróż może pracować w święta wszędzie, ale nie w placówce handlowej. Jeszcze inny absurdalny przykład dotyczy wspominanych już przez nas wcześniej sklepów zoologicznych. Gdyby przyjąć, że zakaz pracy w święto ma charakter absolutny, to oznaczałoby to, że zwierzęta nie mogą być dokarmiane w tym czasie.
Rozstrzygnięcie powyższego zagadnienia ma istotne znaczenie. W szczególności mając na uwadze, że w projekcie ustawy dotyczącym ograniczenia pracy w handlu w niedziele, również powstaje ten problem. Wskazywaliśmy na to powyżej.
Na marginesie wskazujemy, że kodeksowy zakaz pracy w święta w placówkach handlowych może być uchylony przez inny przepis ustawowy. Z taką sytuacją mamy do czynienia w szczególności w przypadku aptek. Zgodnie z art. 94 ust. 1 ustawy z 6 września 2001 r. - Prawo farmaceutyczne (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 2142) rozkład godzin pracy aptek ogólnodostępnych powinien być dostosowany do potrzeb ludności i zapewniać dostępność świadczeń również w porze nocnej, w niedziele, święta i inne dni wolne od pracy.
Praca w niedzielę
W placówkach handlowych praca w niedzielę jest dozwolona przy wykonywaniu prac koniecznych ze względu na ich użyteczność społeczną i codzienne potrzeby ludności. Oznacza to, że dopuszczalność pracy w tym dniu nie będzie dotyczyć wszystkich pracowników placówki handlowej, a jedynie tych, których praca jest niezbędna do prowadzenia handlu (sprzedaży). Chodzić będzie zatem np. o sprzedawców, kasjerów czy magazynierów, ale już nie o pracowników administracji. Ponadto praca w niedziele nie jest dopuszczalna we wszystkich placówkach handlowych, a jedynie tych, których funkcjonowanie jest niezbędne ze względu na ich użyteczność publiczną i codzienne potrzeby ludności. Do takich placówek należy niewątpliwie zaliczyć sklepy spożywcze.
Granice czasowe
Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa pracy granice czasowe niedzieli i święta nie pokrywają się z dobą astronomiczną. Za pracę w niedzielę i święto uważa się bowiem pracę wykonywaną między godziną 6:00 w tym dniu, a godziną 6:00 w następnym dniu.
Pracodawca może jednak zadecydować o ustaleniu innych granicznych godzin pracy w niedzielę i święto, bardziej dostosowanych do jego potrzeb.
PRZYKŁAD
Modyfikacja godzin i skutki jej braku
Pracodawca, który prowadzi sklep otwarty w niedzielę od 10:00 do 16:00, a w tygodniu od wczesnych godzin porannych, tj. od godziny 5:00 rano, będzie mieć interes w tym, aby ustalić, że pracą w niedzielę jest pracą od godziny 5:00 w niedzielę do godziny 5:00 w poniedziałek. Jeżeli nie zmieni on obowiązującej powszechnie definicji pracy w niedzielę (regulując tę kwestię w przepisach wewnątrzzakładowych), to pierwsza godzina pracy pracowników wykonujących pracę w poniedziałek (od 5:00 do 6:00), będzie traktowana jako praca w niedzielę. A co za tym idzie, pracodawca będzie musiał zrekompensować im tą pracę poprzez udzielenie w zamian innego dnia wolnego lub zapłatę dodatku w wysokości 100 proc.
Przy modyfikacji granic czasowych niedzieli i święta pojawia się pytanie, jak daleko mogą one sięgać. Ustawodawca nie przewidział bowiem żadnych ograniczeń. Wskazał jedynie, że może zostać ustalona inna godzina. Czy oznacza to, że pracą w niedzielę może być praca od godziny 20:00 w niedzielę do godziny 20:00 w poniedziałek? Wydaje się, że nie. Mimo braku formalnych przeszkód takie uregulowanie wypaczałoby ochronny charakter przepisów dotyczących niedziel i świąt. Ponadto uniemożliwiałoby rzeczywiste wykorzystanie kalendarzowych niedziel i świąt w innych celach, niezwiązanych z pracą, dla których te dni zostały ustanowione jako wolne od pracy (np. na odpoczynek, przebywanie z rodziną, praktyki religijne etc.). Z powyższych względów uzasadniony jest wniosek, że ustalone przez pracodawcę niedziele i święta powinny obejmować jak najwięcej godzin niedzieli i świąt kalendarzowych (nie mniej niż 12 godzin kalendarzowej niedzieli i świąt). Nie ma przy tym przeszkód, aby pracodawca wprowadził inne widełki godzinowe w przypadku niedziel, a i inne w przypadku świąt.
Zmiana granic czasowych niedzieli i świąt powinna być uregulowana w wewnętrznych aktach prawa pracy (np. w układzie zbiorowym pracy, regulaminie pracy bądź regulaminie wynagradzania), a w przypadku pracodawców, u których nie ma obowiązku wydania takich aktów, powinna zostać podana do wiadomości pracowników (np. w formie zarządzenia czy obwieszczenia wydanego przez pracodawcę).
Rekompensata
Za pracę w niedzielę należy udzielić pracownikowi innego dnia wolnego w ciągu 6 dni kalendarzowych poprzedzających taką niedzielę lub następujących po niej. W przypadku gdy udzielenie dnia wolnego w tym terminie nie jest możliwe, dzień wolny powinien być wyznaczony do końca okresu rozliczeniowego. Jeżeli chodzi natomiast o rekompensatę za pracę w święto, to ustawodawca przewidział, że dzień wolny w zamian za święto powinien być udzielony w ciągu okresu rozliczeniowego. Pamiętajmy, że długość trwania okresu rozliczeniowego zależy od pracodawcy oraz może wymagać spełnienia określonych przesłanek. Maksymalnie może on trwać nawet 12 miesięcy.
Jeżeli nie jest możliwe udzielenie dnia wolnego od pracy w ww. terminach wówczas pracownikowi przysługuje prawo do dodatku do wynagrodzenia w wysokości 100 proc. za każdą godzinę pracy w niedzielę lub święto.
W praktyce często wśród pracodawców pojawia się pytanie, czy pracownikowi wykonującemu pracę w niedzielę - np. tylko przez 3 godziny - przysługuje cały dzień wolny, czy tylko określona liczba godzin, odpowiadająca tej, jaką pracownik faktycznie przepracował w niedzielę lub święto. Kodeks pracy wprost stanowi o udzieleniu w zamian innego dnia wolnego. Dlatego właściwej rekompensaty nie będzie stanowiło np. skrócenie czasu pracy pracownika o 3 godziny w innym dniu będącym dla niego normalnym dniem pracy.
!Przy modyfikacji granic czasowych niedzieli i święta pojawia się pytanie, jak daleko mogą one sięgać. Ustawodawca nie przewidział bowiem żadnych ograniczeń. Wskazał jedynie, że może zostać ustalona inna godzina.
Zapewnienie innego dnia wolnego lub wypłata dodatku do wynagrodzenia nie dotyczy natomiast pracowników zatrudnionych w systemie weekendowym, praca w niedziele i święta należy bowiem do istoty tego systemu.
Raz na cztery tygodnie
W przypadkach, w których praca w niedzielę jest dopuszczalna, należy pamiętać, że pracownik pracujący w tym dniu powinien korzystać co najmniej raz na cztery tygodnie z niedzieli wolnej od pracy. Stanowi o tym art. 15112 k.p. W praktyce możemy spotkać dwie odmienne interpretacje tego przepisu. Zgodnie ze stanowiskiem Głównego Inspektoratu Pracy wolna powinna być co najmniej co czwarta niedziela (pismo GIP z 4 sierpnia 2009 r., GPP-459-4560-49/09/PE/RP0). Oznacza to, że pracownikowi powinna być udzielona co najmniej jedna wolna niedziela w ciągu każdych czterech następujących po sobie tygodni. Z kolei wykładnia literalna ww. przepisu prowadzi do wniosku, że pracodawca ma obowiązek zapewniać pracownikowi wolną niedzielę przynajmniej raz w każdym 4-tygodniowym okresie, a nie co czwartą niedzielę. Oznacza to, że szef może zaplanować, iż pracownik będzie miał wolną np. drugą i siódmą niedzielę w okresie kolejnych ośmiu tygodni pracy. W obliczu dość jednoznacznej treści przepisu należy opowiedzieć się za tą drugą interpretacją - przyjmowaną również przez znaczną cześć doktryny.
Konsekwencje naruszenia zakazu
Zatrudnianie pracowników w święta wbrew ustawowemu zakazowi może spowodować odpowiedzialność pracodawcy za wykroczenie przeciwko prawom pracownika. Kodeks pracy przewiduje za nie karę grzywny w wysokości od 1000 zł do 30 tys. zł (art. 281 ust. 5 k.p.). Takiej karze będzie podlegał w szczególności pracodawca będący placówką handlową, który polecałby swoim pracownikom pracę w święto. Tutaj oczywiście powstaje pytanie, czy każdą pracę, czy tylko taką polegającą na handlu lub związaną z handlem. Naszym zdaniem właściwa jest ta druga interpretacja, o czym była mowa powyżej.
Postępowania przeciwko pracodawcom toczą się według przepisów ustawy z 24 sierpnia 2001 r. - Kodeks postępowania w sprawach o wykroczenia (t.j. Dz.U. z 2016 r. poz. 1713 ze zm.). Grzywna może zostać nałożona na pracodawcę albo przez sąd na podstawie wniosku o ukaranie, albo przez inspektora pracy w trybie postępowania mandatowego. W tym drugim przypadku nie może ona jednak przekraczać 2000 zł. Chyba że nakładana jest na pracodawcę ukaranego co najmniej dwukrotnie za wykroczenia przeciwko prawom pracownika, który w ciągu dwóch lat od dnia ostatniego ukarania popełnia kolejne wykroczenie - wówczas nie może przekraczać 5000 zł.
@RY1@i02/2017/218/i02.2017.218.18300070a.802.jpg@RY2@
Robert Stępień
radca prawny, starszy prawnik w kancelarii Raczkowski Paruch
@RY1@i02/2017/218/i02.2017.218.18300070a.803.jpg@RY2@
Sandra Szybak-Bizacka
radca prawny, prawnik w kancelarii Raczkowski Paruch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu