Dziennik Gazeta Prawana logo

Prywatne wyjścia dyskryminują zatrudnionych?

1 lipca 2018

Niektórzy twierdzą, że tak. Wszystko za sprawą resortu rodziny, który ciężarnym i niepełnosprawnym nie pozwala odpracować takich zwolnień w kolejnym dniu

- Przedstawione koncepcje zamykają osoby niepełnosprawne w zakładach pracy jak w twierdzach i raczej pogłębiają stan niepełnosprawności, niż czynią ich życie lżejszym - stwierdza Piotr Wojciechowski, adwokat specjalizujący się w prawie pracy. To reakcja na stanowisko Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, które opublikowaliśmy w tygodniku Kadry i Płace 7 września. Wynikało z niego, że osoby, którym kodeks pracy zakazuje pracy w nadgodzinach, czyli właśnie m.in. kobiety w ciąży i niepełnosprawni, nie mogą odpracowywać zwolnienia w celu załatwienia spraw osobistych tak samo jak koledzy, np. kolejnego dnia. I bez znaczenia jest to, że ten sam kodeks nie zalicza takiego odrabiania do nadgodzin.

Odpowiedź ministerstwa nie pozostała bez echa, a prawnicy dyskutują, jak być powinno. Jedni przyznają rację MRPiPS, które uznaje, że w przypadku ww. osób normy dobowej nie można przekraczać, nawet gdy chodzi o odpracowanie wyjścia prywatnego - a wobec tego można je odrobić tylko w tym samym dniu, w którym pracownik skorzystał z wolnego. Inni natomiast są zdania, że czas odpracowania prywatnego wyjścia ani nie jest pracą w godzinach nadliczbowych, ani też nie stoi w sprzeczności ze sztywnością norm dobowych. - Mogą być one różne: 8 godzin dziennie, ewentualnie 7 w przypadku niepełnosprawnych w stopniu umiarkowanym lub znacznym, ale w odniesieniu do wszystkich pracowników są one sztywno określone - argumentują niektórzy. Co ciekawe, o tym, że niepełnosprawny może odrobić wyjście prywatne w dowolnym dniu, mówiła już w 2014 r. inspekcja pracy.

Eksperci krytykują resort pracy jeszcze za inny wątek stanowiska. Otóż mówi on mniej więcej tak: to, że ciężarna albo niepełnosprawny nie może odpracować prywatnego wyjścia w innym dniu, nie oznacza, iż pracodawca z powodu niewypracowania wszystkich godzin pracy może obniżyć wynagrodzenie. A świadomość, że wskazane osoby mogą wyjść wcześniej, nie odrabiając takiej nieobecności, nie może skutkować tym, że pracodawca akurat im z zasady będzie odmawiał prywatnych zwolnień. Ministerstwo przestrzega, że wtedy byłaby to dyskryminacja. Taką interpretacją prawnicy są wręcz oburzeni - i tym razem ze sobą zgodni. A głosów takich, jak zacytowana na wstępie wypowiedź mecenasa Wojciechowskiego, nie brakuje.

Karolina Topolska

C2-3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.