Zdrowie załogi coraz droższe dla pracodawców
W ubiegłym roku poszkodowanych w wypadkach przy pracy było prawie 90 tys. Polek i Polaków, z czego 495 osób odniosło obrażenia określane jako ciężkie, a 303 - zmarły - wynika z danych GUS
Według towarzystwa ubezpieczeniowego Compensa tylko w pierwszym kwartale br. odnotowano prawie 17 tys. wypadków, każdego dnia średnio 186 osób ulegało tego rodzaju zdarzeniom. Z tego między innymi powodu rosnącym popytem, szczególnie ze strony małych i średnich przedsiębiorców, cieszą się polisy ubezpieczeniowe od odpowiedzialności cywilnej pracodawcy. Przeciętna wysokość wypłacanego przez towarzystwo odszkodowania wynosi obecnie ok. 200 tys. zł. Ale świadomość prawna objętych taką gwarancją osób bardzo szybko rośnie. Zdaniem specjalistów już niebawem przeciętna wysokość wypłaty może przekroczyć milion złotych.
To jest i będzie spore obciążenie dla właścicieli przedsiębiorstw. Zgodnie z zasadami kodeksu pracy na terenie zakładu bowiem to oni ponoszą pełną odpowiedzialność za swoich pracowników w czasie wykonywania przez nich obowiązków zawodowych. Oznacza to, ni mniej, ni więcej, że to do nich należy likwidacja szkody, czyli naprawienie następstw zdarzenia, najczęściej w formie wypłaty odszkodowania. - Większą część ryzyka wystąpienia wypadku przy pracy towarzystwa ubezpieczeniowe mogą wziąć na siebie - tłumaczy Damian Andruszkiewicz z firmy Compensa.
Szkoda nie tylko fizyczna
Wybór polisy i objętych nią ryzyk nie jest jednak łatwy. Właściciele firm bardzo często decydują się na standardowy zakres ubezpieczenia i zestaw obejmowanych ochroną zdarzeń. Tymczasem, jak przekonują specjaliści, powinien on być przede wszystkim ściśle uzależniony od rodzaju wykonywanej działalności. Na innego rodzaju zdarzenia narażone są firmy zatrudniające w większości pracowników fizycznych, a innego - umysłowych.
W firmach budowlanych czy warsztatach samochodowych (to one są głównie nabywcami polis OC pracodawcy), czyli przedsiębiorstwach bazujących na fizycznej aktywności zatrudnionych, konieczne jest wykupienie ubezpieczenia obejmującego wypadki związane z przebywaniem pracowników w niebezpiecznym środowisku (chodzi np. o maszyny o dużej masie, instalacje elektryczne z prądem o wysokim napięciu) czy też często powodujące wypadki narzędzia oraz urządzenia.
Właściciel firmy, w której pracuje się głównie za biurkiem może natomiast wykupić polisę od wypadku przy pracy będącego skutkiem długotrwałego działania stresu. Według wyroku Sądu Najwyższego z 11 lutego 1999 r. tego rodzaju napięcie psychiczne wywołane na przykład nieporozumieniem z przełożonym może być - zależnie od źródeł i przebiegu konfliktu - zewnętrzną współprzyczyną udaru, zawału serca lub wylewu krwi do mózgu. Jednak aby takie zdarzenia mogły być uznane za wypadek przy pracy, trzeba wykazać, iż nastąpiły z powodów wywołanych poprzez wykonywane zajęcie zawodowe, a nie tylko naturalne, niezwiązane z pracą, zmiany w organizmie zatrudnionego.
Pozostające w związku z rodzajem wykonywanej pracy zdarzenie zewnętrzne, które było bezpośrednim powodem nagłego i gwałtownego pogorszenia samoistnych schorzeń pracownika, wyczerpuje jednak, jak orzekł SN, "przesłanki prawne uznania go za wpadek przy pracy". Według Health and Safety Executive (HSE), brytyjskiej organizacji nadzorującej bezpieczeństwo pracy, tego rodzaju napięcia odpowiadają już za 45-60 proc. pracowniczych absencji chorobowych.
- W ramach branż związanych z aktywnością fizyczną wachlarz możliwych szkód również jest bardzo szeroki - wskazuje Andruszkiewicz. - Niedawno mieliśmy na przykład do czynienia z upadkiem rolki kabla na pracownika, w wyniku czego zmiażdżona została ręka. Dramatyczne zdarzenie miało miejsce podczas przewożenia butli zawierających acetylen. Jedna z nich nie została dobrze zabezpieczona, w wyniku czego samochód eksplodował.
Czym jest wypadek
Zakres ubezpieczenia pracodawcy, zdaniem ekspertów, powinien być przynajmniej zbliżony do tego, jaki wyznacza ustawa z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych (Dz.U. z 2015, poz. 1242). Zgodnie z jej postanowieniami za tego rodzaju sytuację uznawane jest "nagłe, niespodziewane zdarzenie wywołane przyczyną zewnętrzną, powodujące uraz lub śmierć, o ile nastąpiło w związku z wykonywaną pracą". - Kupując OC pracodawcy, nie warto kierować się jedynie marką czy też tym, że w danym towarzystwie zostało ubezpieczone na przykład mienie przedsiębiorstwa, transakcje, czy pozostające w jego dyspozycji środki - przypomina Adam Sątowicz, niezależny analityk finansowy. - Przed podpisaniem umowy koniecznie należy się zapoznać z Ogólnymi warunkami ubezpieczenia, tzw. OWU, oraz dokładnie przeanalizować katalog wyłączeń, czyli sytuacji nie objętych wypłatą odszkodowania.
Wybierając ofertę, należy zwrócić uwagę, aby polisa obejmowała OC w zakresie zarówno wykonywania przez pracownika zwykłych czynności lub poleceń przełożonych, podobną aktywność prowadzoną na rzecz pracodawcy bez takiego nakazu, ale także czas pozostawania pracownika w dyspozycji, na przykład w drodze między siedzibą zakładu pracy a miejscem wykonywania obowiązków zawodowych wynikających z nawiązanego umową stosunku pracy.
Za wypadek powodujący konieczność wypłaty odszkodowania przez towarzystwo powinno być uznawane zdarzenie mające miejsce w trakcie podróży służbowej (chyba że zostało spowodowane przez pracownika i nie miało związku z wykonywaniem powierzonych mu zadań), podczas szkolenia zawodowego, stażu, przygotowania czy też wykonywania zadań zleconych przez działające w zakładzie organizacje (na przykład związkowe).
Podając definicje wypadku, towarzystwo ubezpieczeniowe powinno także uznać niekorzystne zdarzenia podczas odbywania szkolenia, stażu, przygotowania zawodowego dorosłych, jak również pobierania stypendium na podstawie przepisów o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (w trakcie studiów podyplomowych zatrudnionego), podczas pracy na podstawie umowy agencyjnej, umowy-zlecenia lub o świadczenie usług, do których stosowane są przepisy dotyczące pracy zleconej.
Za ciężki wypadek przy pracy OC pracodawcy powinno natomiast uważać co najmniej ciężkie uszkodzenie ciała (na przykład utratę wzroku, słuchu, mowy, zdolności rozrodczej lub inne uszkodzenie ciała albo rozstrój zdrowia, naruszające podstawowe funkcje organizmu), nieuleczalną chorobę lub zagrażającą życiu, trwałą przypadłość psychiczną, powodującą całkowitą lub częściową niezdolność do pracy w zawodzie albo trwałe, istotne zeszpecenie lub zniekształcenie ciała.
- Aby wypadek został uznany za zdarzenie przy pracy, musi mieć ono charakter nagły, być wywołane przyczyną zewnętrzną, a w jego wyniku powstać uraz lub śmierć - precyzuje Sątowicz. - Konieczne jest także uznanie, że powodująca takie skutki sytuacja była związana z pracą. Warunki te przy tym muszą być spełnione łącznie.
Wirtualne bhp
Prawo dotyczące medycyny pracy opiera się na uchwalonej w 1997 r. ustawie, szeregu rozporządzeń oraz kodeksie pracy. Właściciel firmy ma obowiązek zapewnienia zatrudnionym nie tylko bezpiecznych i higienicznych warunków wykonywania obowiązków, ale także systematycznego edukowania ich w tym zakresie. W trakcie poświęconych bezpieczeństwu i higienie pracy (bhp) warsztatów pracownicy powinni poznać zarówno podstawowe zagadnienia kodeksu pracy, jak i najważniejsze zasady udzielania pierwszej pomocy. Warto pamiętać, że przekazywaniem takiej wiedzy mogą zajmować się nie tylko osoby profesjonalne do tego przygotowane (służba bhp), ale także pracownicy z dłuższym stażem, jak również pracodawca. Warunkiem jest ukończenie nieco bardziej rozbudowanego kursu, zakończonego przyznaniem certyfikatu (można go zrobić online).
Szkolenie pracowników może być prowadzone również w internecie. Cena takiej usługi nie jest wysoka: za kilkugodzinne zajęcia trzeba zapłacić, w zależności od zakresu, 50-60 zł (za osobę). Wybierając firmę szkoleniową warto sprawdzić, czy oferowane przez nią usługi opierają się na aktualnych przepisach, a ukończenie kursu kończy się sprawdzianem. W sieci jest bowiem dużo ofert i nie wszystkie są rzetelne.
Decydując się na wirtualne bhp warto jednak skorzystać także z dodatkowego, praktycznego kursu, podczas którego (w świecie rzeczywistym) ćwiczone są zagadnienia e-szkolenia.
Na zajęciach dla pracowników nie kończą się jednak wymagania prawne związane z bhp. W każdej firmie musi znajdować się odpowiednio wyposażona apteczka pierwszej pomocy, której skład uzależniony jest od warunków zakładu pracy oraz liczby zatrudnionych w nim osób. Właściciel lub wskazana przez niego osoba powinny informować, gdzie się ona znajduje, jak powinna być używana, a także wskazać ludzi, których obowiązkiem będzie udzielanie pierwszej pomocy oraz które będą odpowiedzialne za ewakuację w razie pożaru, zalania, katastrofy budowlanej itp.
- Kwestii związanych z BHP nie warto bagatelizować - uważa Włodzimierz Rosiński, koordynator kursów dotyczących zarządzania w firmie NetAkademia.pl. - Przeprowadzenie kursu to nie biurokratyczna fanaberia. Tylko przygotowani pracownicy w razie wypadku mogą uratować ludzkie życie.
@RY1@i02/2017/113/i02.2017.113.13000020a.802.jpg@RY2@
Shutterstock
@RY1@i02/2017/113/i02.2017.113.13000020a.801(c).jpg@RY2@
Odszkodowania i świadczenia wypłacone ubezpieczonym z pozostałych ubezpieczeń osobowych i majątkowych
Aleksandra Puch
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu