Dziennik Gazeta Prawana logo

Wstęp - Bez obaw. Pieniądze za nadgodziny będą zamrażane na kontach, ale nie obowiązkowo

1 lipca 2018

O tym, że w projekcie nowego kodeksu pracy znajdzie się zupełnie odmienny od obecnego sposób wypłacania wynagrodzeń za nadgodziny, pisaliśmy już w lutym. Wówczas plany Komisji Kodyfikacyjnej Prawa Pracy w tym zakresie zdradziła w wywiadzie dla DGP jej wiceprzewodnicząca prof. Monika Gładoch. Nowe rozwiązanie polega na wprowadzeniu kont wynagrodzeń w celu gromadzenia pieniędzy za nadgodziny. Środki te miałyby być zamrożone na pewien czas i wypłacane w szczególnych sytuacjach. Wiele firm mogło odnieść wrażenie, że rewolucja czeka wszystkich. Ale bez obaw! Przymusu wprowadzenia kont wynagrodzeń nie będzie (oczywiście pod warunkiem, że ta propozycja komisji zostanie przyjęta). Projekt nowego kodeksu zakłada bowiem, że będzie to rozwiązanie po pierwsze dla niektórych i po drugie dla chętnych. Ma być ono dostępne wyłącznie dla tych firm, w których działają związki zawodowe, a jedynym sposobem jego wprowadzenia ma być uzgodnienie odpowiedniego zapisu z reprezentacją załogi i wprowadzenie go do układu zbiorowego pracy.

Konta wynagrodzeń to odpowiedź na postulaty branży motoryzacyjnej. Jednak z naszych ustaleń wynika, że ta się do tego nie pali. Co więcej, ograniczenie tego rozwiązania do tzw. firm uzwiązkowionych może być chybione. Dobrze byłoby więc, aby ci, którzy będą uczestniczyć w dalszych pracach nad projektem, wzięli to pod uwagę. Warto też, aby przyjrzeli się bliżej rozwiązaniom funkcjonującym za naszą zachodnią granicą. W Niemczech firmy korzystają z kont czasu pracy, na których odkładane jest nie wynagrodzenie za dodatkową pracę, lecz czas na nią poświęcony. Rozwiązanie to jest tam bardzo popularne. I co ważne, dostępne dla wszystkich, bo pracodawca może wprowadzić je w umowie zawartej z pracownikiem - a więc również wtedy, gdy w zakładzie pracy związek zawodowy nie działa. Jest też prostsze do stosowania dla pracodawców niż polska propozycja, bo polega na wyrównywaniu salda godzin pracy (co pozwala też utrzymywać wynagrodzenia na stałym poziomie). A więc, podkreślmy jeszcze raz - operuje na godzinach, a nie pieniądzach. A jak wiadomo, godzina pracy to (w wymiarze czasowym) zawsze tyle samo, tymczasem wynagrodzenie za nią - już nie.

@RY1@i02/2018/059/i02.2018.059.183000700.801.jpg@RY2@

Karolina Topolska

karolina.topolska@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.