Prawo pracy jednak zostaje
Tylko niewielka część skarg pracowników do Państwowej Inspekcji Pracy okazuje się zasadna. A status sygnalisty będzie dawał każdemu informującemu o naruszeniach dodatkową ochronę. Tak przedstawiciele Konfederacji Lewiatan uzasadniali wykreślenie obszaru prawa pracy z projektu ustawy o ochronie sygnalistów.
– Wszystkie procedury zakładowe – antymobbingowe czy antydyskryminacyjne utracą rację bytu. Wszelkiego rodzaju wątpliwości będą musiały być sygnalizowane w nowej procedurze. A osoba ją stosująca będzie objęta ochroną – argumentował podczas prac w sejmowej komisji polityki społecznej i rodziny Robert Lisicki, radca prawny, dyrektor departamentu pracy w Konfederacji Lewiatan.
Ale zarówno strona rządowa, jak i związkowcy byli przeciwni zaproponowanej przez niego poprawce.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.