Dziennik Gazeta Prawana logo

Eksperci: Premia i bonus zamieszają w wynagrodzeniach

25 stycznia 2018

Te świadczenia mają odgrywać ważną rolę w nowym kodeksie pracy. Projektu jeszcze nie ma, a już pojawiły się wątpliwości co do potrzeby takich zmian

Chodzą słuchy, że już w marcu poznamy efekt prac komisji kodyfikacyjnej, czyli projekt nowego kodeksu pracy. A w nim - wedle słów prof. Arkadiusza Sobczyka, przewodniczącego zespołu ds. opracowania projektu, nowe regulacje wynagrodzeniowe. Pierwsze jaskółki zmian zdradził tydzień temu w wywiadzie dla DGP. Kluczowe ma być wprowadzenie dwóch pojęć - premii i bonusu. To pierwsze funkcjonuje już dziś, ale często tak nazywane są świadczenia, które wcale premią nie są. Przykład? Premia uznaniowa, która nie jest tak do końca ani premią, ani nagrodą (choć jako tę ostatnią się ją kwalifikuje). Poza tym premia powinna być narzędziem motywacji pracownika, a ta uznaniowa - jako że zależna od woli pracodawcy - nim nie jest. Pojęciu premii komisja chce więc przywrócić właściwy, pierwotny sens - jako wynagrodzenia premiującego dobrze wykonaną pracę. Jednocześnie, żeby walczyć z potworkami językowymi w stylu "premii uznaniowych", zamierza wprowadzić zupełnie nową kategorię świadczeń - bonusy. Pod tym określeniem będą się kryły wszystkie te wypłaty, które nie stanowią wynagradzania za wykonywaną pracę, ale przysługują za to, że dana osoba jest członkiem danego zespołu, organizacji czy zakładu. Ale, co ciekawe, jeśli firma będzie chciała wprowadzić bonus o charakterze regularnym (by w ten sposób uciec od stosowania premii) kodeks narzuci jej limit - wypłaci bowiem maks. 25 proc. wynagrodzenia za pracę. I to ograniczenie już teraz wywołuje skrajne emocje - cieszą się z niego związki zawodowe, kwestionują je natomiast pracodawcy. Nie podoba się ono zresztą także prawnikom.

Przeciwnicy tego rozwiązania twierdzą, że nasze przepisy już dziś są zbyt restrykcyjne dla pracodawców, a jego wprowadzenie jeszcze bardziej ograniczyłoby ich decyzyjność i utrudniło prowadzenie biznesu. Pojawiają się też zastrzeżenia, że kwalifikowanie różnego rodzaju wypłat jako bonusów będzie nastręczać trudności (wspomina o tym zresztą także prof. Sobczyk). Kłopoty będą zwłaszcza tam, gdzie siatka płac jest rozbudowana. Wreszcie, zarzuty dotyczą też samej istoty zmian. Wyodrębnienie kategorii premii i bonusu to zdaniem niektórych rozwiązanie oderwane od potrzeb przedsiębiorców i pracowników. A jego efektem może być z jednej strony ucieczka do umów cywilnoprawnych, a z drugiej - odwrót od premiowania w kierunku uznaniowych bonusów.

@RY1@i02/2018/018/i02.2018.018.21700010c.801.jpg@RY2@

KOMISJA KODYFIKACYJNA ZROBI PORZĄDKI W PRAWIE PRACY

Karolina Topolska

C2-3

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.