Umowy o dzieło nie są w Polsce nadużywane
Zakład Ubezpieczeń Społecznych udostępnił informacje z rejestru umów o dzieło za 2023 r. (szczegółowo opisywaliśmy je w DGP 47/2024 w tekście „Ubywa umów o dzieło”). Lektura tego dokumentu prowadzi do ciekawych wniosków, przeczy on bowiem tezom niektórych polityków oraz działaczy związkowych o umowach śmieciowych.
Wcale nie tak dużo
Co do zasady umowy o dzieło nie podlegają obowiązkowym składkom na ubezpieczenia społeczne. Pracując na takiej podstawie, nie odkłada się na swoją emerytalną przyszłość. W 2023 r., zgodnie z podanymi przez ZUS informacjami, zawarto (i zgłoszono do ZUS) ponad 1,6 mln umów o dzieło. Było to nieco mniej (o ponad 80 tys.) niż w 2022 r.
W Polsce mamy ponad 16 mln ubezpieczonych. Jeśli zestawimy to z liczbą 1,6 mln umów o dzieło, można by uznać, że liczba nieubezpieczonych jest równa aż jednej dziesiątej osób objętych ubezpieczeniami. To byłby zauważalny procent. Jednak, jak również wynika z danych, w 2023 r. zwykle jedna osoba miała więcej niż jedną umowę o dzieło. W rezultacie liczba osób świadczących pracę na takiej podstawie nie przekroczyła pułapu 350 tys. To w mojej ocenie nie jest duża skala. Te dane nie dają podstaw do twierdzenia, że umowy o dzieło są w naszym kraju nadużywane.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.