Układ zbiorowy pracy na 5 albo 10 lat
Przepisy nie będą już dopuszczać, aby układ zbiorowy pracy (UZP) trwał bezterminowo. Jak wynika z założeń projektu nowej ustawy o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych, nad którym pracuje Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, zostanie wprowadzony odmienny czas obowiązywania układów zakładowych (ZUZP) i ponadzakładowych (PUZP). Te pierwsze miałyby obowiązywać przez 5 lat, a te drugie przez 10. Jednocześnie przewiduje się, że strony układu będą mogły przedłużyć trwanie układu odpowiednio o 5 lat dla ZUZP oraz 10 lat dla PUZP (pisaliśmy o tym: „Rząd wznawia prace nad ustawą o układach zbiorowych”, DGP 71/2024).
Zróżnicowanie czasowe
Samo ograniczenie czasu trwania UZP nie jest wielkim zaskoczeniem, bo zawieranie układów na czas określony przewidywał również projekt rządu Zjednoczonej Prawicy, który w 2023 r. trafił do partnerów społecznych. Wówczas nie było jednak mowy o tym, że okres trwania układu ma zależeć od jego rodzaju. Z założeń projektu nie wynika, co za tym stoi. Wskazuje się tam jedynie, że w ten sposób uwzględniono zróżnicowanie tych dwóch układów.
– To może być uzasadnione zróżnicowaną skalą objęcia tymi układami w odniesieniu do liczby pracowników. Dłuższy czas trwania PUZP może być potrzebny, by relacje na poziomie branżowym udało się ukształtować. Układy ponadzakładowe mają bowiem głównie charakter branżowy, a ich celem jest wyrównanie nierówności między pracodawcami tak, by nie konkurowali wynagrodzeniami – wskazuje dr Błażej Mądrzycki, adiunkt na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach i wiceprzewodniczący Ogólnopolskiego Porozumienia Związków Zawodowych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.