Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Plany kapitałowe nie dotyczą wszystkich

22 kwietnia 2019
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Przepisy rozkładają w czasie przystępowanie do programu, wyłączając też z niego pewne grupy pracodawców

Firmy lub instytucje zatrudniające przynajmniej jedną osobę, za którą odprowadzają składki na ubezpieczenia społeczne, są zobowiązane – co do zasady – do utworzenia dla członków swoich załóg pracowniczego planu kapitałowego (PPK). Najwcześniej, bo już od 1 lipca, obowiązek ten obejmie duże zakłady zatrudniające na koniec ubiegłego roku ponad 250 osób. Potem, co pół roku, obowiązek będzie się rozszerzał na kolejne grupy. Duże i średnie firmy dołączą do programu w 2020 r. Na koniec (w styczniu 2021 r.) obowiązek tworzenia PPK obejmie najmniejsze przedsiębiorstwa oraz sferę budżetową.

O ile dla pracodawców to obowiązek, o tyle pracownicy do PPK mogą przystąpić albo nie. Zapisani do PPK zostaną jednak wszyscy zatrudnieni, którzy ukończyli 18 lat, a nie ukończyli 55. roku życia. Mogą ewentualnie się wypisać, składając zatrudniającemu stosowne oświadczenie.

Owe oświadczenia pracowników mogą spowodować, że najmniejsi pracodawcy unikną tworzenia PPK. Furtka dotyczy tylko tych najmniejszych, zatrudniających nie więcej niż 20 osób. Ale uwaga: liczy się stan zatrudnienia dokładnie 31 grudnia 2018 r. Należy przy tym pamiętać, że dla wyliczenia liczby osób zatrudnionych w firmie nie ma znaczenia, czy pracownik ma pełny etat, jego część albo wykonuje obowiązki na podstawie umowy zlecenia czy podobnej (np. umów o świadczenie usług). Zatrudnionymi są na potrzeby PPK wszyscy pracownicy podlegający obowiązkowo ubezpieczeniom społecznym, którzy w firmie mają staż dłuższy niż trzy miesiące.

Pracowniczego planu kapitałowego mogą nie tworzyć najmniejsi przedsiębiorcy, jeśli wszyscy zatrudnieni w firmie zgłoszą na piśmie brak zainteresowania tą formą oszczędzania na emeryturę. Wcześniej jednak pracodawca musi skutecznie i w przyjęty w firmie sposób poinformować pracowników o celach i konsekwencjach przystąpienia do PPK, a także o konsekwencjach rezygnacji z uczestnictwa w programie. Dopiero po tych pouczeniach wszyscy, jak jeden mąż, muszą złożyć „deklarację o rezygnacji z odprowadzania składek do pracowniczych planów kapitałowych” na specjalnym formularzu opracowanym przez Ministerstwo Finansów. Pracodawca musi te deklaracje dostarczyć do wyznaczonej instytucji finansowej, jaką jest PFR TFI.

Ale uwaga – pracodawcy nie wolno namawiać pracowników do rezygnacji z oszczędzania w PPK pod groźbą kary finansowej (do 1,5 proc. funduszu wynagrodzeń – art. 108 ustawy o PPK). W dodatku całą operację zbierania deklaracji trzeba będzie powtórzyć za cztery lata, bo wszyscy pracownicy, którzy zrezygnują z uczestnictwa w PPK teraz, będą do nich z automatu zapisywani po upływie tego terminu. Jeśli nadal nie będą chcieli uczestniczyć w PPK, muszą złożyć deklaracje ponownie.

Zwolnieni z konieczności utworzenia PPK mogą być także ci pracodawcy, nawet duzi, którzy utworzyli już w swoim zakładzie pracowniczy program emerytalny. Przypominamy: pracownicze programy emerytalne są formą grupowego dobrowolnego oszczędzania i są przygotowane, utworzone i finansowane przez pracodawcę. Ale uwaga: nie wystarczy samo istnienie PPE w firmie. Zwolnieni zostaną tylko ci pracodawcy, którzy odprowadzają składki w wysokości co najmniej 3,5 proc. dla minimum jednej czwartej zatrudnionych.

Czym PPE różnią się od PPK? – W PPE to pracodawca ustala wysokość wpłat podstawowych do programu, a ustawa nie określa ich minimalnej wysokości. W PPK pracodawca jest obowiązany do finansowania wpłat podstawowych wysokości 1,5 proc. i nie może zwolnić się z tego obowiązku ani też obniżyć wpłaty, może natomiast różnicować wpłaty dodatkowe, czyniąc z nich swego rodzaju benefit pracowniczy – wyjaśnia Robert Zapotoczny, prezes PFR Portal PPK, i dodaje, że o ile starsze programy PPE charakteryzuje wysoka składka podstawowa i ciągłość w gromadzeniu oszczędności, o tyle istnieje ryzyko, że uruchamiane w ostatnich miesiącach pracownicze programy emerytalne, będące efektem nieuzasadnionych obaw przed niewiadomą, jaką jest PPK, mogą charakteryzować się niską składką podstawową, a co za tym idzie – nie będą efektywnym sposobem gromadzenia oszczędności na cele emerytalne.

Nie muszą też płacić na PPK osoby odprowadzające składki na ubezpieczenie społeczne za siebie, w tym prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą i samozatrudnieni. Nie organizują też PPK dla swoich pracowników osoby fizyczne, które zatrudniają innych bez związku z działalnością gospodarczą, czyli na przykład nianię, ogrodnika albo pomoc domową.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.