Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Nowa ustawa chroni tytuł psychologa. Czy wystarczająco chroni pacjentów? RPO ma wątpliwości

psycholog, psychoterapeuta
Nowa ustawa chroni tytuł psychologa. Czy wystarczająco chroni pacjentów?Shutterstock
wczoraj, 20:02

Ustawa o zawodzie psychologa i samorządzie zawodowym psychologów jest przedstawiana jako długo oczekiwany krok w stronę większego bezpieczeństwa osób korzystających ze wsparcia psychologicznego. Chroni tytuł zawodowy psychologa, określa katalog świadczeń oraz wprowadza samorząd zawodowy, który ma czuwać nad odpowiedzialnością i standardami wykonywania profesji. Czy jednak nowe przepisy rzeczywiście w pełni zabezpieczają osoby w kryzysie psychicznym?

Wątpliwości w tej sprawie przedstawił w piśmie do Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej Rzecznik Praw Obywatelskich Marcin Wiącek. Rzecznik wskazał, że choć regulacja zawodu była potrzebna, to nie rozwiązuje wszystkich problemów.

Zastrzeżenia Rzecznika Praw Obywatelskich

RPO zwraca uwagę przede wszystkim na jakość kształcenia przyszłych psychologów. Wskazuje na „rosnącą liczbę uczelni kształcących (często w trybie zdalnym) przyszłych psychologów”, które nie zawsze zapewniają studentom możliwość nauki pod nadzorem doświadczonych badaczy i praktyków. W jego ocenie przygotowanie do zawodu powinno odbywać się według wysokich standardów programowych i praktycznych, ponieważ od jakości edukacji zależy bezpieczeństwo przyszłych pacjentów.

Drugi obszar wątpliwości dotyczy art. 23 ust. 3 ustawy. Przepis ten stanowi, że zastrzeżenie udzielania świadczeń psychologicznych przez psychologa nie ogranicza prawa do podejmowania działań mieszczących się w zakresie pomocy psychologicznej przez osoby nieposiadające prawa wykonywania zawodu, o ile realizują zadania wynikające z odrębnych przepisów.

W praktyce oznacza to, że obok psychologów wsparcia w kryzysie mogą udzielać także przedstawiciele innych zawodów pomocowych – jak asystenci rodziny, pracownicy socjalni czy interwenci kryzysowi. Ich ustawowe zadania obejmują pomoc osobom i rodzinom w trudnych sytuacjach życiowych.

Rzecznik wskazuje jednak, że choć zakres działań bywa zbliżony do czynności psychologicznych, nie istnieją jednolite, ustawowe standardy określające minimalne przygotowanie kliniczne, obowiązek superwizji czy szczegółowy zakres kompetencji w pracy z osobą w kryzysie psychicznym.

Problem – zdaniem RPO – dotyczy także rynku studiów podyplomowych i kursów z zakresu psychotraumatologii, poradnictwa psychospołecznego czy interwencji kryzysowej. Ich absolwenci podejmują działalność pomocową, nie używając tytułu „psycholog”, ale oferując wsparcie osobom po traumie czy w depresji. Część organizatorów powołuje się przy tym na klasyfikację zawodów publikowaną przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, choć ma ona charakter statystyczny i nie określa standardów terapeutycznych.

RPO podkreśla, że sankcje przewidziane w ustawie dotyczą wyłącznie podszywania się pod psychologa. Nie obejmują sytuacji, w której ktoś świadczy wsparcie bez używania chronionego tytułu, nawet jeśli jego kompetencje są trudne do zweryfikowania przez osobę szukającą pomocy.

Stanowisko Polskiego Towarzystwa Psychologicznego

Do zastrzeżeń, na prośbę redakcji DGP odniosło się Polskie Towarzystwo Psychologiczne. Komisja ds. Samorządu Zawodowego w swoim stanowisku podkreśla, że ustawa stanowi „ważny krok naprzód w ochronie zawodu psychologa i odbiorców świadczeń psychologicznych”, a sam kierunek regulacji zasługuje na poparcie.

Jednocześnie Towarzystwo przyznaje, że w wielu obszarach potrzebne jest doprecyzowanie standardów.

W odniesieniu do kształcenia przyszłych psychologów PTP wskazuje, że przygotowanie do zawodu powinno być realizowane przede wszystkim przez psychologów oraz z zachowaniem odpowiednich zasad dotyczących zarówno programu studiów, jak i sposobu jego realizacji. Studia – jak podkreśla Towarzystwo – powinny umożliwiać zdobywanie niezbędnych kompetencji do świadczenia usług psychologicznych, a nie ograniczać się do przekazywania wiedzy teoretycznej.

PTP zgadza się również z Rzecznikiem, że w obszarze szeroko rozumianego wsparcia psychologicznego często brakuje podobnych zasad i standardów. W stanowisku wskazano, że powoływanie się przez podmioty szkoleniowe na numerację i opisy zawodów z Wortalu Publicznych Służb Zatrudnienia może prowadzić do błędnych przekonań absolwentów co do zakresu zdobytych kompetencji.

Co istotne, Towarzystwo akcentuje perspektywę pacjenta. Zdaniem Komisja ds. Samorządu Zawodowego PTP osoby korzystające z pomocy psychologicznej mają prawo oczekiwać, że osoby udzielające wsparcia – nawet jeśli nie są psychologami – będą posiadały kompetencje nieustępujące standardom obowiązującym w tym zawodzie. Oznacza to konieczność zapewnienia odpowiednich wymogów kwalifikacyjnych w innych profesjach pomocowych oraz precyzyjnego określenia, jakie działania w zakresie pomocy psychologicznej mogą być wykonywane.

W stanowisku PTP pojawia się również wyraźna sugestia: jeśli takie standardy nie zostaną zapewnione w odrębnych przepisach, należałoby rozważyć zmianę art. 23 ust. 3 ustawy i pozostawić udzielanie pomocy psychologicznej wyłącznie osobom posiadającym odpowiednie, wieloletnie kwalifikacje – psychologom i psychoterapeutom.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: INFOR

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.