Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Kadry i płace

Firmy lekceważące szk olenia przegrają

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 6 minut

IRENEUSZ GÓRECKI: firmy powinny, mimo niesprzyjającej sytuacji rynkowej, szanować pracowników, zadbać o ich lojalność. Zgodnie z nowymi regułami pracownik ma prawo do zwolnienia z pracy oraz urlopu szkoleniowego tylko wówczas, gdy podnosi kwalifikacje z inicjatywy lub za zgodą pracodawcy

Kryzys finansowy dotknął całą Europę. Jednak uważam, że Polska nie odczuła jego skutków tak mocno jak inne kraje. Dlatego mówmy raczej o spowolnieniu gospodarczym w naszym kraju. Typowe reakcje firm na sytuację kryzysową to - w pierwszej kolejności - zwolnienia i zamrożenie rekrutacji, redukcja wynagrodzeń, ograniczanie nakładów na rozwój, integrację oraz szkolenia. Takie działania mogą mieć negatywny wpływ na sytuację po kryzysie. Firmy powinny, mimo obecnej niesprzyjającej sytuacji rynkowej, szanować pracowników, zadbać o ich lojalność. Niebawem, gdy wróci rynek pracownika, firmy lekceważące szkolenia przegrają konkurencję o najlepszych ludzi. Do Polskiej Izby Firm Szkoleniowych (PIFS) docierają sygnały od firm szkoleniowych, że prawie 70 proc. przedsiębiorstw zrezygnowało z działań szkoleniowych oraz rozwojowych kierowanych do swoich pracowników. Organizacje w pierwszej kolejności zdecydowały o rezygnacji z coachingu, a więc z udziału w programach indywidualnych, a następnie ograniczyły zewnętrzne szkolenia otwarte i zamknięte.

Zgodnie z nowymi regułami pracownik ma prawo do zwolnienia z pracy oraz urlopu szkoleniowego tylko wówczas, gdy podnosi kwalifikacje z inicjatywy lub za zgodą pracodawcy. Pracodawca z podnoszącym kwalifikacje pracownikiem podpisuje umowę określającą wzajemne prawa i obowiązki stron. W myśl nowych przepisów pracodawca sam inicjuje podnoszenie kwalifikacji pracowników lub też wyraża zgodę na propozycję pracownika. Nowelizacja, która jest także wynikiem prac konsultacyjnych z PIFS, tworzy dobre warunki dla kształcenia się pracowników. Pamiętajmy, że takie regulacje i zachęty są niezmiernie w Polsce ważne - w Unii Europejskiej 33 proc. ogółu pracujących podnosi kwalifikacje, a w Polsce tylko 21 proc.

Jest jeszcze za wcześnie na ocenę działania omawianej nowelizacji. Ustawa została podpisana dopiero 8 czerwca br. Niedawno zakończył się okres urlopowy, czyli taki, w którym szkolenia organizowane były w bardzo małej liczbie. Dopiero jesień pozwoli nam ocenić działanie ustawy w praktyce. PIFS jest jednak dobrej myśli. Firmy członkowskie Izby liczą na wzrost zainteresowania szkoleniami. Tym bardziej, że mamy już pierwsze sygnały poprawy koniunktury w gospodarce, a więc racjonalnie planujący prezesi i dyrektorzy przewidują powrót do rynku pracownika, a co za tym idzie mają świadomość, że nie chcąc utracić najlepszych pracowników muszą inwestować w ich rozwój.

Zaletą tego typu szkoleń jest niewątpliwie ich skala. Dotychczas skorzystało z nich tysiące osób i firm. Większość z nich, gdyby miała zdecydować się na tego typu podnoszenie kompetencji za normalną cenę rynkową, zrezygnowałaby. Europejski Fundusz Społeczny umożliwił powstanie wielu nowych firm szkoleniowych. Zjawisko to powinno cieszyć, bo oznacza nieuchronny wzrost konkurencji, co zazwyczaj wpływa pozytywnie na jakość, ceny czy dostępność oferty. W ostatecznym rachunku opłaca się to klientom i usługodawcom. Szerszym efektem jest budowanie wśród Polaków nawyku nieustannego podnoszenia swoich kompetencji. Jest to jeden z priorytetów PIFS - popularyzacja kształcenia się przez całe życie. Mówiąc o szkoleniach refinansowanych należy także odnotować ich negatywne skutki. Według różnego typu badań można stwierdzić, że z tych szkoleń korzystają prawie ciągle osoby, które uczestniczyły w nich już wcześniej. Dodatkowo jakość pewnej ich części jest kwestią dyskusyjną.

Duża część rynku szkoleń komercyjnych odnotowuje spowolnienie związane z ogólną sytuacją gospodarczą oraz wysypem szkoleń refinansowanych. Spowolnienie gospodarcze powoduje, że działy personalne przeznaczają fundusze na szkolenia w ostatniej kolejności. Jest wiele firm gdzie w perspektywie masowych zwolnień, szkolenia są ostatnią rzeczą, o której myślą pracodawcy. Także szkolenia dotowane z UE w pewien sposób deregulują rynek szkoleń komercyjnych. Nie jest to jednak sytuacja zła. Po pierwsze, już za jakiś czas nadejdzie koniec szkoleń refinansowanych. Wówczas część firm szkoleniowych zniknie z rynku, cześć z nich nie utrzyma się na rynku szkoleń komercyjnych, konkurując z firmami, które takie szkolenia prowadzą od lat. Patrząc na obecną sytuację należy wskazać, że część firm wybiera tylko szkolenia komercyjne, ponieważ tylko takie pozwalają na odniesienie realnych korzyści przez pracownika i pracodawcę. Dotyczy to szczególnie szkoleń specjalistycznych oraz szkoleń dla wyższej kadry kierowniczej. W czasie spowolnienia gospodarczego niezwykle istotną funkcję pełnią bezpośredni przełożeni, a także osoby zarządzające organizacjami. To ich potrzeby starają się uwzględniać usługodawcy oferując kursy wspierające kompetencje menedżerskie. Interesujące i użyteczne są dziś szkolenia z zarządzania w kryzysie, komunikowania i przeprowadzania zmian, zarządzanie konfliktami, relacjami w grupie, budowanie zaangażowania. Inne obszary tematyczne, które zyskały na znaczeniu, to: zarządzanie w kryzysie i zarządzanie ryzykiem.

@RY1@i02/2010/190/i02.2010.190.195.006a.001.jpg@RY2@

Ireneusz Górecki, prezes Polskiej Izby Firm Szkoleniowych i dyrektor zarządzający GB Resources Polska

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.