Rewolucja w e-mobility nie wcześniej niż za dwa lata
Elon Musk długo budował napięcie wokół wydarzenia pt. Dzień Baterii, by tuż przed nim studzić emocje.
Szef Tesli obiecywał, że podczas imprezy pokaże „wiele ekscytujących rzeczy” i ogłosi „oszałamiające”, „szalone” wiadomości związane z planami koncernu. Część obserwatorów spodziewała się przełomu, który uwolni firmę od zależności od azjatyckich producentów ogniw litowo-jonowych. Musk wielokrotnie krytykował swoich partnerów, m.in. koncern Panasonic, za to, że nie nadążają z produkowaniem ogniw.
Na to, że przełomowe wiadomości dotyczyć będą uruchomienia produkcji własnych baterii, wskazywały też portale branżowe, które pisały o tajnym projekcie Roadrunner. Cel? Masowa produkcja baterii w cenie 100 dolarów za kilowatogodzinę. Ten poziom według ekspertów uczyniłby elektryczne pojazdy konkurencyjnymi wobec samochodów z silnikami benzynowymi nawet bez państwowych subsydiów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.