Ślinka cieknie na myśl o diecie przyszłości
Innowacje kojarz ą si ę bardziej z komputerami ni ż ż ywno ś ci ą . A to b ł ą d, bo w najbli ż szych latach radykalnie zmieni si ę to, co l ą duje na naszych sto ł ach
Witamy w antropocenie! Część czytelników z pewnością spotkała się już z tym słowem. To używana przez niektórych naukowców nazwa epoki, w której obecnie żyjemy - czas, gdzie największy wpływ na środowisko ma działalność człowieka, także ta związana z produkcją żywności. Według różnych opracowań rolnictwo odpowiada nawet za jedną piątą emisji gazów cieplarnianych. Jednocześnie stale zwiększa się liczba ludności naszej planety. Jeśli wytwarzanie jedzenia ma mieć charakter zrównoważony, to potrzebne jest radykalne przemyślenie diety antropocenu.
Kluczowa w tym względzie jest zmiana w podejściu do produkcji zwierzęcej. Dotychczas staraliśmy się zastąpić białko zwierzęce białkiem pochodzenia roślinnego (tak robi np. amerykański Beyond Meat). Na świecie już działają firmy, które chcą wprowadzić na rynek tzw. mięso z próbówki (m.in. Memphis Meats, Just Inc. oraz Future Meat Technologies). Chodzi o produkty, które powstały w laboratorium i nie wymagają uboju zwierząt. Z grubsza działa to tak, że inżynierowie pobierają od zwierząt komórki macierzyste i następnie „zmuszają” je do tego, żeby zamieniły się w komórki zwierzęcych mięśni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.