Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Chiński smok kontra cyfrowi giganci

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Po dekadzie rozwoju internetowych gigantów Pekin chce je podporządkować nowemu celowi: ścisłej kontroli nad gospodarką opierającą się na danych. Władze angażują się w regulacje największych firm internetowych. Sama zapowiedź działań, które zamierza podjąć prezydent Xi Jinping, spowodowała spadek wyceny giełdowej chińskich firm o 1 bln dol.

Do niedawna największe cyfrowe korporacje były zbywane przez zachodnich obserwatorów jako podróbki pomysłów z Doliny Krzemowej. Teraz sytuacja zaczyna się odwracać. Wartość towarów sprzedawanych na platformie Alibaba jest dwukrotnie większa od Amazona. Wycena czterech największych graczy z Chin (Alibaba, Baidu, Tencent, Xiaomi) przekracza 1 bln dol. Nie tylko molochy pomagają Chinom wyjść na prowadzenie. Największą przewagę Xi zaczyna zdobywać na gruncie rozwiązań przełomowych. W 2020 r. Chińczycy stworzyli 172 tys. start-upów pracujących nad sztuczną inteligencją, 22 tys. firm produkujących mikroczipy i 35 tys. oferujących usługi przetwarzania chmurowego.

Także w sferze regulacji Chiny zaczynają wyprzedzać USA i Europę o lata. Świadectwem śmiałego podejścia do sfery cyfrowej jest to, że w oficjalnych dokumentach dane uznano za jeden z czynników produkcji. Stawia je to w jednym rzędzie z ziemią, kapitałem, pracą i technologią. Wszystkie dotychczasowe czynniki są swobodnie wymieniane na rynku przy jasno określonych zasadach. Rynek i zasady handlu danymi dopiero się kształtują. Nadanie wyraźnych ram temu procesowi to kierunek, w którym podążają regulacje. W ostatnim roku przyjęto kilka aktów decydujących o kształcie nowego modelu. Jednym jest obowiązująca od 1 września ustawa o bezpieczeństwie danych (DSA), która zawiera też regulacje określające, jak mają działać pośrednicy w handlu danymi. Jej celem jest wsparcie regulacyjne pośredników działających na rynku wymiany danych, aby przepływy między firmami zbierającymi dane i tymi, które chcą z nich korzystać, były bezpieczne dla obu stron.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.