Inteligentne książki nie spełniły oczekiwań
Nie dalej jak sześć miesięcy temu poważnie oczekiwano, że inteligentne książki szturmem wezmą rynek przenośnych urządzeń komputerowych. Tak się nie stało.
Przedstawiciele branży przewidywali, że na rynek trafią dziesiątki modeli i twierdzili, że nowa technologia zdetronizuje netbooki - najszybciej rozwijający się segment branży pecetów.
- Rynek inteligentnych książek ma potencjał, by stać się równie duży lub większy niż rynek netbooków - przewidywał w styczniu na Targach Elektroniki Konsumenckiej w Las Vegas Ninis Samuel, dyrektor ds. marketingu chińskiego producenta pecetów Lenovo.
Richard Beyer, prezes Freescale, firmy produkującej chipy, przewidywał, że w pierwszym kwartale 2010 roku na rynek wejdzie 30 modeli inteligentnych książek.
Jednak inteligentne książki nie spełniły pokładanych w nich nadziei, natomiast początkowy sukces iPada Apple''a sprawił, że oczy wszystkich zwróciły się na tablety.
Inteligentne książki miały wypełnić lukę pomiędzy smartfonami a laptopami, oferując tanie, przenośne urządzenie z długo funkcjonującą baterią i stałym dostępem do internetu. Są zasilane chipami o niskiej mocy produkowanymi przez brytyjską grupę technologiczną Arm i używają darmowych, opartych na Linuksie systemów operacyjnych, takich jak Android Google''a. Były pierwszą poważną próbą Arm wejścia na rynek tradycyjnych pecetów, który jest zdominowany przez chipy Intela.
Jednak przemawiając w zeszłym tygodniu na branżowych targach Computex w Taipei, Tudor Brown, prezes Arm, zakwestionował przyszłość inteligentnych książek: - Nie wiem, czy będą za kilka lat istnieć jako oddzielna kategoria produktowa.
Netwalker firmy Sharp pozostaje jedynym poważnym modelem inteligentnej książki dostępnym na rynku. Hewlett-Packard wciąż planuje sprzedawać model Compaq Airlife, ale Lenovo w ubiegłym miesiącu ujawniło, że odłożyło na półkę plan wprowadzenia wstępnej wersji modelu Skylight.
- Jesteśmy bardzo rozczarowani tym, jak w minionym roku rozwijał się rynek inteligentnych książek i tabletów - mówi Jen-Hsun Huang, prezes Nvidii. Huang wiązał duże nadzieje z opartym na technologii Arm procesorem Tegra, który miał zasilać inteligentne książki.
Analitycy i przedstawiciele branży mówią, że inteligentne książki zawiodły z powodu braku oprogramowania i wsparcia systemu operacyjnego. Microsoft nie był specjalnie zainteresowany rozwijaniem tańszej wersji Windows dla niskokosztowych inteligentnych książek, a Android Google’a nie jest jeszcze wystarczająco rozwinięty, by stanowić pełnoprawną alternatywę.
- Nie mieliśmy tak naprawdę systemu operacyjnego, którego moglibyśmy używać - mówi Huang. Dodaje jednak, że ostatnie postępy poczynione przez Androida oznaczają, że producenci chipów mają wreszcie system operacyjny, wokół którego mogą się zjednoczyć.
Joseph Hsu, prezes MSI, szybko rozwijającego się tajwańskiego producenta pecetów, mówi, że jednym z problemów jest to, że nigdy nie było jasne, jak konsumenci mieli używać inteligentnych książek.
- Weźmy laptopa, netbooka albo inteligentną książkę. Jakie jest ich zastosowanie? Wydaje się, że inteligentne książki miały przede wszystkim konkurować ceną - mówi Hsu.
Chris Wei, starszy analityk branżowy w Market Intelligence & Consulting w Taipei, mówi, że swoją rolę odegrał też nieszczęśliwy kalendarz. Producenci urządzeń odczuwali w zeszłym roku pewną presję ze strony słabej sytuacji ekonomicznej i byli bardziej zachowawczy, jeżeli chodzi o wprowadzanie nowych produktów na rynek.
Ośmielone ożywieniem popytu konsumenckiego na początku roku, niektóre firmy miały wrócić do inteligentnych książek, ale plany pokrzyżował im Apple, ogłaszając premierę iPada.
Wei mówi, że wiele marek zareagowało, przystosowując pierwotne projekty inteligentnych książek do wymogów tabletu. - Jeżeli zdejmiesz zewnętrzną powłokę, w środku jest w istocie inteligentna książka - mówi.
@RY1@i02/2010/111/i02.2010.111.000.019b.001.jpg@RY2@
Fot. Materiały prasowe
Tłum. TK
Współpraca: Chris Nuttall - San Francisco
Robin Kwong Taipei
Source
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu