Nie czyń zła - fikcja czy dewiza Google''a
Sprawa Chin pokazała, że inwestorzy nie przejmują się prawami człowieka i nie poprą amerykańskiego giganta
Dla kilkuset tysięcy właścicieli akcji Google, największej wyszukiwarki internetowej świata, wtorek 23 marca tego roku nie był dniem dobrych informacji. Ogłoszona wtedy decyzja firmy o przeniesieniu swojej wyszukiwarki na serwery w Hongkongu w celu uniknięcia chińskiej cenzury internetu została odebrana jako policzek wymierzony reżimowi rządzącemu Państwem Środka. Wycofaniem się z Chin Google groził od stycznia, po serii cyberataków na skrzynki pocztowe chińskich obrońców praw człowieka. Jednak na Wall Street, gdzie mieści się amerykańska giełda, mało kto cieszył się z wtorkowej decyzji. Inwestorzy zaczęli wyprzedawać tego dnia akcje spółki, bo jej skutki są proste do przewidzenia: chiński rząd zablokuje dalszy rozwój Google’a, a to oznacza zero zysków z jednego z największych i najbardziej perspektywicznych rynków świata.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.