Łatwiej działa się firmie w środowisku wirtualnym
Obniżenie kosztów, centralizacja zarządzania danymi, kontrola i większe bezpieczeństwo nad nimi - to najważniejsze czynniki, które przemawiają za zastosowaniem wirtualizacji zasobów komputerowych oraz aplikacji i przeniesieniem ich do bezpiecznego Data Center.
Coraz więcej firm decyduje się na skorzystanie z tego typu usług, co potwierdza tegoroczny raportu z ogólnoświatowego badania firmy Cisco. Niemal połowa uczestniczących w ankiecie informatyków (46 proc.) spodziewa się, że w ciągu najbliższych trzech lat dojdzie do wirtualizacji 50 - 100 proc. serwerów w ich środowisku firmowym.
- Firmy szukają oszczędności, ale chcą też działać efektywniej. Dotyczy to także działów IT. W ciągu ostatnich lat pojawiło się wiele nowych rozwiązań, które umożliwiają firmom zmianę modelu działania. Jednym z nich jest możliwość skorzystania z wirtualnych serwerów zamiast budowy własnej infrastruktury IT - mówi Janusz Figurski, product manager w GTS Poland. Z jednej strony pozwalają ograniczyć koszty, z drugiej zaś są źródłem innowacji. W ramach takiej usługi dostawca proponuje klientom uruchomienie kilku niezależnych serwerów wirtualnych wraz z systemami operacyjnymi. To oczywiście daje oszczędności, ale nie jest to jedyny powód korzystania z tej technologii. W badaniach Cisco za najważniejszą przyczynę informatycy uznali wzrost prężności infrastruktury informatycznej (30 proc.). Następne przyczyny to możliwość optymalizacji zasobów w celu zredukowania kosztów (24 proc.) oraz szybsze udostępnianie aplikacji (18 proc. ).
Jak wybierać dostawcę? Janusz Figurski daje kilka wskazówek, czym firmy powinny się kierować przy przenoszeniu firmowych aplikacji do dostawcy wirtualnej infrastruktury. Z jednej strony trzeba koniecznie zwrócić uwagę na zakres oferowanych usług, a z drugiej na poziom zapewnianego wsparcia i gwarancje bezpieczeństwa. Warto również zbadać stabilność biznesową i finansową dostawcy oraz uzyskać potwierdzenie stosowania procedur bezpieczeństwa, np. odnośnie do dostępu do danych.
Zawsze należy też stosować zasadę ograniczonego zaufania do dostawców internetowych i osobiście odwiedzić centrum danych, które powinno być minimum klasy Tier 3 - radzi Janusz Figurski. Koniecznie trzeba też zwrócić uwagę na gwarancje jakości świadczonych usług (SLA) oraz sprawdzić jakość obsługi klienta i jego doświadczenie, np. poprosić o pokazanie listy referencyjnej.
- Weryfikacja tych informacji da nam pewność, że wybierzemy właściwego partnera i zminimalizujemy ryzyka związane z migracją - podkreśla Janusz Figurski.
Wyjaśnia on, że na rynku dostawców wirtualnej infrastruktury można się spotkać z z dwoma typami usług. Pierwszy to wirtualny serwer jako gotowe rozwiązanie. Jest to odpowiednik pojedynczego serwera fizycznego, przeznaczony do takich zadań, jak obsługa korporacyjnej strony internetowej, małych portali sieciowych i aplikacji.
Drugi typ usługi to wirtualne środowisko, które można określić jako ekwiwalent centrum danych, zbudowane z określonych zasobów (procesory, pamięć RAM, pamięć masowa oraz inne usługi dodatkowe). Jest to rozwiązanie, dzięki któremu klient może samodzielnie tworzyć wiele wirtualnych serwerów w ramach wykupionych zasobów.
- Dzięki wirtualizacji korzyści osiągają obie strony - zarówno firmy chcące oddać w outsourcing swoją infrastrukturę, jak i dostawcy mocy obliczeniowej - podkreśla Janusz Figurski.
● ekonomiczne - chęć ograniczenia lub wyeliminowania nakładów inwestycyjnych oraz łatwiejsze przewidywanie wydatków operacyjnych;
● łatwość rozbudowy - obsługa rosnącej liczby i różnorodności aplikacji firmowych oraz zapewnienie dostępu do nich coraz większej liczbie użytkowników;
● elastyczność - możliwość natychmiastowego dostarczania, wdrażania i wycofywania usług.
Marek Jaślan
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu