Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Mobilne aplikacje przestały być już tylko marketingowym gadżetem

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Rozwój tego rynku jest oczywiście uzależniony od kilku czynników. W grę wchodzi zasobność portfeli użytkowników tego typu aplikacji, upowszechnienie dostępu do bezprzewodowego internetu, wzrost rynku użytkowników urządzeń mobilnych oraz rozwój technologii mobilnych jako takich - chodzi tutaj zarówno o sprzęt, jak i systemy operacyjne oraz środowiska programistyczne. Rynek urządzeń mobilnych to nie tylko smartfony oraz tablety, ale również przenośne konsole, które pomału zdobywają entuzjastów.

Póki co najwięcej dzieje się na rynku smartfonów. O jego potencjale może świadczyć fakt, że liczba ściągniętych aplikacji z AppStore przekroczyła w lipcu br. 15 mld. W AppStore dostępnych jest blisko pół miliona aplikacji. Od początku 2011 r. wydawcy aplikacji AppStore zainkasowali ponad 2,5 mld dol., a było to tylko 70 proc. opłat. Resztę zainkasował Apple. Są to liczby, które robią wrażenie.

Na razie ich przychody nie wyglądają tak imponująco. Liczbę polskich aplikacji możemy liczyć bardziej w setkach niż w tysiącach, ale kolejne pojawiają się jak grzyby po deszczu. Dodatkowo liczba polskich użytkowników smartfonów stale rośnie, a koszty korzystania z internetu za pomocą tych urządzeń spadają. Wszystko to pozwala nam patrzeć w przyszłość z optymizmem.

Dziś polskie firmy wytwarzające aplikacje na urządzenia mobilne borykają się przede wszystkim z brakiem wszelkiego rodzaju specjalistów: od projektantów aplikacji począwszy, a na grafikach i programistach kończąc. Takich fachowców jest po prostu jeszcze niewielu, albo nie mają wystarczająco dużego doświadczenia. Wciąż o tym się przekonujemy prowadząc rekrutację. Nie bez znaczenia jest liczba potencjalnych odbiorców takich aplikacji w naszym kraju. Co prawda użytkowników smartfonów stale przybywa. Nadal jednak nie jest ich tylu, żeby inwestycja w dobrą aplikację mobilną dawała szansę na szybki zwrot z inwestycji. Dlatego większość polskich firm tworzących oprogramowanie na urządzenia mobilne działa w modelu B2B i wytwarza oprogramowanie na zamówienia pochodzące przede wszystkim od przedsiębiorców. Nie znaczy to, że nie ma w Polsce firm, które działają wyłącznie w modelu B2C i wytwarzają oprogramowanie na rynek masowy, licząc na powtórzenie na krajowym rynku sukcesów zachodniej firmy Rovio Mobile, która stworzyła grę Angry Birds, bardzo popularną wśród użytkowników urządzeń mobilnych.

W Infor IT realizujemy usługi w obydwu modelach. Czas pokaże, który z nich będzie lepszy.

Polskie firmy na razie podchodzą do aplikacji mobilnych jako do gadżetu marketingowego, czegoś co wpływa pozytywnie na ich wizerunek. Nie dostrzegają w nich rozwiązań, które mogą przynieść im bezpośrednie korzyści finansowe, ale i tu widać zmiany. Oczywiście nie każda firma prowadzi działalność, w której można zastosować aplikacje mobilne (np. na smartfony) i dzięki temu uruchamiać nowe kanały sprzedaży oraz zwiększać przychody. Są też takie branże, w których nie mieć sprawnej aplikacji na smartfona oznacza pozostawać w tyle względem konkurencji - głównie w obszarze obsługi klienta i dostępności serwowanych klientom usług. Przykładem mogą tu być banki czy dostawcy treści, ale nie tylko. Kolejną grupą są przedsiębiorstwa wykorzystujące aplikacje mobilne w bieżących procesach biznesowych, np. do usprawnienia obiegu informacji i obniżenia kosztów działalności reprezentantów handlowych.

@RY1@i02/2011/179/i02.2011.179.130.006b.001.jpg@RY2@

Fot. Wojciech Górski

Adam Czeczuk, prezes zarządu spółki Infor IT

Rozmawiał Krzysztof Polak

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.