Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Technologie

Uniwersalne systemy IT w biznesie to przeszłość

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Firmy juŻ nie kupujĄ w ciemno aplikacji biznesowych. Zanim wydadzą pieniądze na oprogramowanie, muszą mieć pewność, że zostało ono doskonale dopasowane do ich potrzeb

Moda na aplikacje biznesowe odeszła do historii. Teraz każda inwestycja w IT jest przemyślana do najdrobniejszego szczegółu. Żadna firma nie wyda ani grosza na oprogramowanie wspierające biznes, jeżeli nie będzie miała pewności, że dzięki niemu podwoi zyski.

Tymczasem jeszcze 5 - 10 lat temu wystarczyło hasło "aplikacja biznesowa", by przedsiębiorcy szeroko otwierali portfele. Modę na aplikacje bezwzględnie wykorzystywali dostawcy, którzy sprzedawali ten sam produkt firmom z różnych branż. Oczywiście, często z opłakanym skutkiem, bo system, który doskonale sprawdzał się w fabrykach butów, zawodził w firmach produkujących ubrania.

Nic dziwnego, że wiele firm zawiodło się na uniwersalnych aplikacjach. Stały się bardziej ostrożne - wprowadzenie systemu na ogół poprzedzają dokładną analizą potrzeb, każdą aplikację oglądają przez lupę, precyzyjnie wyliczają korzyści, jakie dzięki nim mogą osiągnąć. Bardziej niż kilka lat temu liczą koszty. Chcą mieć pewność, że inwestycja im się zwróci.

- Coraz więcej firm traktuje wydatki na system IT jako inwestycję i w związku z tym poważnie bierze pod uwagę spodziewany zwrot z niej - mówi Marcin Sokołowski z Epicor Software Poland.

Na co firmy zwracają teraz uwagę, wybierając aplikację? Przede wszystkim zależy im na tym, by dzięki aplikacji biznes stał się prostszy i szybszy. Chcą też usprawnić operacje związane z przesyłaniem sprawozdań i raportów. To obecnie najważniejsze tendencje, twierdzi zgodnie czołówka polskiego rynku aplikacji biznesowych: SAP (od kilku lat lider) i jego główni konkurenci (Comarch, Oracle, IFS, QAD, Microsoft Dynamics, Asseco BS, BPSC, Epicor).

Przedsiębiorcy domagają się również, by aplikacje były bardziej elastyczne niż jeszcze kilka lat temu.

- Firmy uważają, że system ma im pomóc działać zarówno w sprzyjającej, jak i niesprzyjającej sytuacji rynkowej oraz szybko dostosowywać się do zmian - podkreśla Marcin Sokołowski.

Firmy są coraz bardziej świadome kosztów wprowadzenia aplikacji. Wiedzą doskonale, że za wdrożeniem pójdzie aktualizacja systemu, trzeba będzie też sporo płacić za jego utrzymywanie.

Pod tym względem firmy mają jednak coraz bogatszy wybór - dostawcy są w stanie zaoferować aplikacje ściśle odpowiadające ich wymaganiom.

Eksperci znający ten rynek twierdzą, że polskie firmy pod względem wykorzystania oprogramowania biznesowego są daleko w tyle za Zachodem. Dotyczy to zarówno aplikacji służących do planowania zasobów przedsiębiorstwa ERP, jak i do zarządzania relacjami z klientem CRM. W 2009 i 2010 r. z oprogramowania ERP korzystało niewiele ponad 10 proc. firm, podczas gdy na Zachodzie to standard. Lepiej przedstawia się sytuacja z systemami CRM. W 2010 r. aplikacje do zbierania i przechowywania informacji o klientach stosowało prawie 17 proc. firm, a do analizowania informacji o klientach w celach marketingowych - ok. 13 proc.

Z aplikacji korzysta większość dużych przedsiębiorstw, ale im firmy mniejsze, tym odsetek użytkowników maleje. Przyczyną ograniczania wydatków na IT w ostatnich latach nie jest tylko kryzys. - W porównaniu z zachodnimi korporacjami polski przedsiębiorca wydaje na IT relatywnie mało. Firmy, które zatrudniają 1 - 2 tys. pracowników, długo zastanawiają się nad inwestycją w IT o wartości 500 tys. euro. Decyzja o wydaniu nawet większych kwot zapada szybciej, jeśli dotyczy wyłożenia siedziby marmurami - twierdzi prof. Janusz Filipiak, prezes Comarchu.

@RY1@i02/2011/046/i02.2011.046.000.012a.001.jpg@RY2@

Zastosowanie systemów ERP i CRM w firmach

Krzysztof Polak

krzysztof.polak@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.